fot. UAE Team Emirates - XRG

Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG) ponownie najlepszy na etapie Tour of Austria. Liderem pozostał jego kolega z ekipy, Felix Großschartner. 

W trzecim dniu wyścigu w Austrii na kolarzy czekał trudny etap ze startem i metą w Salzburgu. Do pokonania było pięć oznaczonych podjazdów, w tym finałowy Gaisbergspitze (7,5 km; śr. 8%).

Kolarze etap rozpoczęli w strugach padającego deszczu. Po kilku atakach ostatecznie w odjazd dnia zabrali się: Nicolas Vinokurov (XDS Astana Team), Giacomo Ballabio (Hrinkow Advarics), Alexander Konychev i Emanuel Zangerle (obaj Team Vorarlberg), Federico Guzzo (S.C. Padovani Polo Cherry Bank) oraz Anton Stensby (Team Coop – Repsol).

Mieliśmy ciekawą walkę na górskich premiach między liderem tej klasyfikacji Zangerle i kolarzem Astany. Na Faistenau (1,1km; śr. 9%) pierwszy był Vinokurov, a na Schöffbaumhöhe (0,9 km; śr. 9,4%) wygrał Zangerle.

Podczas pierwszego podjazdu pod Oberwinkl (4,5km; śr. 5.9%) wspomniana dwójka po raz kolejny walczyła o punkty i tym razem lepszy okazał się Zangerle.

Ucieczka zdołała dojechać jeszcze do lotnej premii (wygranej przez Konycheva), ale wszystko zjechało się 34 kilometry przed metą. Tempo dyktowali oczywiście zawodnicy UAE Team Emirates – XRG.

Grupa faworytów dojechała do finałowego podjazdu Gaisbergspitze (7,5 km; śr. 8%). Tam tempo było tak mocne, że żaden z zawodników nie próbował ataków. Ekipa Rafała Majki cały czas kręciła z przodu.

Dopiero 1500 metrów przed szczytem zaatakował Andrew August (INEOS Grenadiers). Młody Amerykanin wypracował sobie niewielką przewagę, ale niestety jak kolarz z innej planety 200 metrów przed kreską przemknął obok niego Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG).

Meksykanin wygrał etap, drugi był August, a trzeci Felix Großschartner (UAE Team Emirates – XRG). Austriak utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Rafał Majka był dziś szósty i spadł na piąte miejsce w „generalce”.

 

Wyniki 3. etapu Tour of Austria 2025:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułGiro d’Italia Women 2025: Liane Lippert wygrywa etap, Reusser nadal liderką
Następny artykułTour de France 2025: Tadej Pogačar najlepszy na Mûr-de-Bretagne
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mateusz
Mateusz

Czemu wczoraj Del Torro nie dostal bonifikaty na finiszu za 1 miejsce?

Andrzej
Andrzej

Kolejny pokaz tego, jakim dziwnym tworem jest ekipa z Emiratów. Bez Pogacara ciężko tutaj nawet mówić o drużynie, bo spora część tych zawodników myśli o swoim wyniku. Dlaczego tak mówię? Przeanalizujmy to, w jaki sposób del Toro odniósł dziś zwycięstwo.
August zaatkował i odjechał, miał obiecującą przewagę. Rafał chwilkę pociągnął, ale nieprzesadnie mocno i długo. Zostaje 3 zawodników: Toro, Grosschartner i Ryan z Education. Nieciężko wpaść na pomysł, że jeżeli to Austriak jest liderem, to w takiej sytuacji na czoło wychodzi Meksykanin i pracuje. Albo odwrotnie. A tutaj nie. Żaden z panów nie zamierzał nawet przez sekundę popracować na kolegę i obaj woleli stracić czas i szansę na zwycięstwo, niż jakby jeden miał pomóc drugiemu. Pociągnał Ryan, który jako jedyny z grupy wydawał się przejawiać chęć do gonienia Amerykanina.
Ostatecznie UAE i tak odniosło triumf, ale moim zdaniem to po prostu nie wygląda dobrze w telewizji i ciężko tutaj uzasadniać „zespołowość” kolarstwa.

Mikołaj
Mikołaj

A Majka czemu został za grupą?

Sebastian
Sebastian

Faktycznie nie jadą zbyt drużynowo, ale z takimi przeciwnikami to mogą robić co chcą…Widać że Großschartner jest za słaby żeby wygrać ale to jego domowy wyścig, niestety Rafał też za słaby na wygrywanie, więc honor UAE ratuje del Toro. W przeciwnym wypadku byłaby kompromitacja UAE i przegrywanie z ogórkami. Wierzę jeszcze, że jutro na najtrudniejszym etapie Rafał pokaże, że nie jest jeszcze kolarski emerytem 🙂