fot. UAE Team Emirates

Podczas tegorocznego Tour de France doszło do kolejnej niecodziennej sytuacji. Organizator „Wielkiej Pętli”, ASO (Amaury Sport Organisation), nie widział powodu, aby wręczyć któremuś z kolarzy nagrodę dla najbardziej walecznego zawodnika na 3. etapie. To pierwsza taka sytuacja w tym stuleciu. 

Przed startem Tour de France 2025 ciężko było przypuszczać, iż organizator Touru podejmie tego typu decyzję i po zakończonym etapie nie przyzna żadnemu kolarzowi jednej z najbardziej charakterystycznych nagród w peletonie. Tak się jednak stało.

Oczywiście warto mieć na uwadze to, że na trasie 3. etapu doszło do licznych kraks, w związku z czym kolarze skupili się na bezpiecznym pokonywaniu kolejnych kilometrów, a nie na nadmiernym wysiłku.

Według niektórych obserwatorów faworytem do przyznania nagrody dla najbardziej walecznego zawodnika 3. etapu Tour de France był Tim Wellens (UAE Team Emirates – XRG), który zaatakował na podjeździe Mont Cassel, ale ostatecznie uznano, że Belg zrobił to w jednym celu. Chciał przejąć od swojego klubowego kolegi, Tadeja Pogačara, koszulkę lidera klasyfikacji górskiej i nie narażać go na czasochłonne obowiązki. W związku z tym akcja Wellensa była zdaniem organizatora niewystarczająca. Co ciekawe, to pierwszy przypadek w tym stuleciu, kiedy żadnemu kolarzowi nie przyznano nagrody dla najbardziej walecznego zawodnika na etapie.


Wszystko o 112. edycji Tour de France:

Poprzedni artykułTour de France 2025: Jasper Philipsen już po operacji
Następny artykułGiro d’Italia Women 2025: Lorena Wiebes wygrywa trzeci etap
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Arnaund
Arnaund

No i prawidłowo, bardziej waleczni wczoraj to byli choćby operatorzy telewizyjni.