Giro d'Italia 2025 / RCS

Trzecia niedziela tegorocznego włoskiego wielkiego touru to przedsmak Alp, ponieważ drugi co do długości odcinek wyścigu obok szczypty wielkoformatowych podjazdów serwować będzie mnóstwo kulinarnych odniesień. W scenariuszu z góry zapisano ucieczkę, a sobotni wyczyn Kaspera Asgreena na pewno stał się dla harcowników źródłem dodatkowej inspiracji, tylko czy faworyci klasyfikacji generalnej rzeczywiście zechcą pojechać na remis?

Osobiście nie czekałabym do ostatniego tygodnia ze sprawdzeniem, na ile rzeczywiście stać młodziutkiego lidera Giro.

Dziś drugi najdłuższy etap 108. edycji Giro d’Italia, liczący 219 kilometrów i 3865 metrów przewyższenia na trasie z Fiume Veneto do Asiago. Nie tak wiele, biorąc pod uwagę dystans, ale niemal cała wspinaczka upakowana została na finałowych 120 kilometrach rywalizacji.

Jedynym urozmaiceniem w pierwszej części niedzielnego odcinka, poza dwoma lotnymi finiszami w San Martino Colle Umberto (29,6 km) i Possagno (89,8 km) oraz idyllicznymi widokami wzgórz regionu Conegliano-Valdobbiadene, będzie górska premia 4. kategorii na pojawiającym się w różnych wyścigach i okolicznościach Muro di Ca’ del Poggio (1,1 km, śr. 11,7%). Nic wielkiego in the grand scheme of things, ale jeśli będzie przyzwolenie na liczny odjazd i zbyt wielu chętnych, by z sukcesem uformować go na otwierających rywalizację 40 kilometrach, ścianka może okazać się decydująca.

Na szczyt pokonywanej w okolicach półmetka Monte Grappa wiedzie tyle dróg, że kariera zawodowego kolarza jest zbyt krótka, by zmierzyć się z wszystkimi wariantami w ramach oficjalnych wyścigów UCI. Ten dzisiejszy, czyli historyczna Strada Cadorna (25,1 km, śr. 5,7%, max. 11%) z Romano d’Ezzelino, zbudowana została jako droga zaopatrzeniowa dla stacjonujących na okolicznych wzgórzach oddziałów, co bezpośrednio przekłada się na jego charakterystykę: jest długo i regularnie. Równie ważny, o ile nie ważniejszy, może okazać się zjazd wąskimi drogami po północno-zachodniej stronie wzniesienia – tym bardziej, że dla bezpośredniej okolicy Monte Grappa prognozowane są w niedzielę przelotne deszcze.

Do wielkiego finału na płaskowyżu Asiago, który w przeszłości dostarczał kolarzom i widzom sporo frajdy, prowadzi krótki odcinek doliną Brenty i wspinaczka na falsopiano (16,4 km, śr. 5,4%, max. 9%).

Metę w słynącym z przetwórstwa wszelkiej maści Asiago poprzedza szybki zjazd.

Oto, co na temat 15. etapu 108. edycji Giro d’Italia napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 15, 25 maja: Fiume Veneto > Asiago (219 km | 3865 m)

Jeśli przyszło Wam do głowy, że sobotni etap można było w bardzo łatwy sposób “naprawić”, po wyjeździe z Treviso kierując peleton w głąb Prosecco Hills, niedzielny odcinek dostarczy widoków charakterystycznych winnic wręcz w nadmiarze. Prowadząca spod Pordenone do Asiago trasa liczy aż 219 kilometrów, co czyni ten etap drugim najdłuższym tegorocznego Giro, przed półmetkiem nonszalancko zahaczając o malownicze okolice Conegliano i Valdobbiadene.

Typowo dla tej osłony włoskiego wielkiego touru, rywalizacja nabierze rumieńców w środkowej części niedzielnego odcinka, kiedy uczestnicy wyścigu dotrą do położonego u stóp Monte Grappa Romano d’Ezzelino. Oznacza to, że ikoniczny podjazd pokonany zostanie relatywnie łatwą (25,1 km, śr. 5,7%, max. 11%), historyczną Strada Cadorna, ale tym nie należy się przesadnie martwić – Monte Grappa robi robotę niezależnie od wariantu.

Po 25-kilometrowym zjeździe kolarzy czeka krótki, płaski odcinek, a następnie mozolna wspinaczka (16,4 km, śr. 5,4%, max. 9%) na pagórkowaty płaskowyż, gdzie rozegrany zostanie finał. Meta w Asiago zlokalizowana została na łagodnym wzniesieniu, ale z perspektywy zawodników może ono być zupełnie nieodczuwalne zważywszy, że doprowadza do niego szybki zjazd.

Pogoda

Do 19 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia, minimalne szanse opadów deszczu w okolicach Monte Grappa. Wiatr słaby z kierunków SW, S.

Faworyci

Jeśli będzie przyzwolenie na liczny odjazd ze strony najsilniejszych ekip tegorocznego Giro d’Italia, najprawdopodobniej uformuje się on na relatywnie płaskim odcinku trasy. To natomiast oznacza, że pomimo definiujących niedzielny odcinek długich wspinaczek i zjazdów, zobaczymy w nim kolarzy o bardzo zróżnicowanej charakterystyce.

Trudno przestać typować Mathiasa Vacka (Lidl-Trek), który dziś nie będzie miał żadnego problemu z odskoczeniem na płaskim, ale przetrwa też ewentualną selekcję na Muro di Ca’ del Poggio. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli weźmie ze sobą Patricka Konrada lub Carlosa Veronę, którzy po wycofaniu się Giulio Ciccone i tak nie mają nic lepszego do roboty.

W taką charakterystykę wpisują się także Luke Plapp (Jayco AlUla), Joshua Tarling (INEOS Grenadiers), Mattia Cattaneo (Soudal Quick-Step), Wout van Aert (Visma | Lease a Bike), Jan Tratnik (Red Bull-BORA-hansgrohe) i Jay Vine (UAE Team Emirates-XRG), choć trudno z góry przesądzić, czy najlepsze teamy zdecydują się wysłać swoich kolarzy w górę szosy. Nie przekreślałabym też udziału w ucieczce Kaspera Asgreena (EF Education-EasyPost), który lubi iść za ciosem, kiedy już odpali swojego diesla.

Solidną wspinaczkę z radzeniem sobie na technicznych zjazdach i odrobiną przyspieszenia w końcówce nieźle łączą Romain Bardet (Picnic-PostNL), Pello Bilbao, Edoardo Zambanini (obaj Bahrain-Victorious) i Wout Poels (XDS Astana), jednak żeby zwyciężyć, nie trzeba być mistrzem każdego fachu – wystarczy właściwie wybrać swój moment. Potencjalnych kandydatów do odjazdu jest więc znacznie więcej, a należą do nich między innymi Nicolas Prudhomme (Decathlon AG2R La Mondiale), Georg Steinhauser (EF Education-EasyPost), Marco Frigo (Israel-Premier Tech), Davide Formolo (Movistar), James Knox (Soudal Quick-Step), Davide De Pretto (Jayco AlUla), Wilco Kelderman (Visma | Lease a Bike), Lorenzo Fortunato czy Christian Scaroni (obaj XDS Astana).

W grupie liderów, kilku kolarzy uznawanych za faworytów przed rozpoczęciem wyścigu może czuć się nie na swoim miejscu, w dodatku w wyniku niezależnych od ich dyspozycji okoliczności. Tempo na obu podjazdach może więc być wysokie, a jako dodatkowy smaczek warto obserwować interakcje pomiędzy kolarzami UAE Team Emirates-XRG.

Harmonogram

Start etapu: 11:35
Prognozowany finisz: 17:15
Transmisja TV od KM 0

Poprzedni artykułChristophe Laporte nie wystartuje w Tour de France, wciąż dochodzi do siebie po wirusie
Następny artykułGiro d’Italia 2025: Kasper Asgreen ubiegł peleton podczas sobotniego etapu
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Miszon
Miszon

Ten i następny etap to chyba jedyne szanse Rafała Majki na odjazd (jeśli mu pozwolą) w tym wyścigu.

Martyna
Martyna

Czy nigdzie nie ma podsumowania 14 etapu Giro?