Sobotnia rywalizacja w ramach 14. etapu Giro d’Italia zakończyła się zwycięstwem najwytrwalszego z uciekinierów, a konkretnie Kaspera Asgreena. W klasyfikacji generalnej 108. edycji włoskiej trzytygodniówki prowadzenie utrzymał Isaac del Toro, ale za jego plecami na skutek poważnej kraksy doszło do niemałych przetasowań.
Podczas sobotniego, 14. etapu Giro d’Italia organizatorzy przygotowali płaski jak stół przejazd z Treviso w stronę słoweńskiej granicy, gdzie po pokonaniu wspinaczki pod Goniace / San Martino (3,5 km; 5%) zawodnicy kierowali się poprzez 2 lokalne rundy z podjazdem pod Saver (700 m; 7,7%) w stronę mety w Novej Goricy. Na papierze wydawało się, że będzie to etap dedykowany sprinterom.

Jako pierwszy do ataku ruszył Taco van der Hoorn (Intermarché – Wanty), a z czasem do Holendra doskakiwali kolejni zawodnicy. W efekcie średnia prędkość pierwszych kilometrów wynosiła niemal 60 km/h, a odjazd nie był się w stanie uformować. Ostatecznie oderwało się 5 kolarzy, a byli to Kasper Asgreen (EF Education – EasyPost), Louis Meintjes (Intermarché – Wanty), Martin Marcellusi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), Mirco Maestri (Team Polti VisitMalta) i Clément Davy (Groupama-FDJ). Za pracę w peletonie wzięli się wówczas zawodnicy Alpecin-Deceuninck i Team Visma | Lease a Bike.
Harcownicy przez cały etap nie otrzymali od peletonu więcej niż 2 minuty przewagi, a zmagać musieli się nie tylko z dystansem, ale i momentami bardzo obfitym deszczem. Dość szybko za odjazdem został Louis Meintjes, a na pierwszym z podjazdów jego los podzielił także Clément Davy. Pozostała trójka miała wówczas jedynie około minuty przewagi nad główną grupą.
23 kilometry przed metą w peletonie doszło do dużej kraksy, w której ucierpieli m.in. lider Isaac del Toro (UAE Team Emirates – XRG), a także Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe), Egan Bernal (INEOS Grenadiers) czy Giulio Ciccone (Lidl-Trek). Szczególnie ten ostatni mocno ucierpiał i widać było, że nie ma najmniejszych szans by wrócił do peletonu – tym samym sen Włocha o sukcesie w klasyfikacji generalnej zakończył się, a dotychczas plasował się w niej na 7. pozycji.
Grupy ze sprinterami nie mogły jednak czekać, bowiem uciekinierzy z przodu nie zamierzali zwalniać. W efekcie niewielki, 1. peleton, w którym znalazł się m.in. Isaac del Toro uciekał przed kolejnymi grupami, w których znaleźli się poszkodowani w kraksie bądź po prostu zatrzymani przez nią, którzy nie zdążyli się pozbierać tak szybko jak Meksykanin.
6,5 kilometra przed metą Kasper Asgreen zdecydował się zostawić za plecami dwójkę Włochów i choć jego przewaga była minimalna to z minuty na minutę wyglądało na to, że będzie wystarczająca. Tak też się stało i Duńczyk wygrał 14. etap, a za jego plecami peleton przyprowadzili dalecy od zadowolenia Kaden Groves (Alpecin-Deceuninck) i Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike).
Jeśli chodzi o faworytów klasyfikacji generalnej to ci na mecie stracili:
- 16 sekund: Isaac del Toro (UAE), Simon Yates (Visma), Richard Carapaz (EF), Damiano Caruso (Bahrain), Derek Gee (Israel), Tom Pidcock (Q36.5), Max Poole (Picnic), Einer Rubio (Movistar)
- 1:04: Juan Ayuso (UAE), Primož Roglič (Red Bull), Egan Bernal, Thymen Arensman (INEOS), Michael Storer (Tudor), Davide Piganzoli (Polti)
- 2:00: Antonio Tiberi (Bahrain)
- 16:14: Giulio Ciccone (Lidl)
Wyniki 14. etapu 108. Giro d’Italia:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
W imieniu swoim i (choć nie pytałem o zdanie) całej Redakcji przepraszam za opóźnienie w publikacji relacji z etapów Giro d’Italia, a także innych wyścigów. Zwyczajnie zabrakło nam dostępnych rąk do pracy, która dla większości z nas jest jedynie zajęciem dodatkowym.
Wszystko o 108. Giro d’Italia:
- Zapowiedź trasy
- Oficjalna lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Wszystkie artykuły










Niby nie ma obowiązku czekania na kraksowiczów, ale jednak nie podoba mi się wyścig gdzie gro strat powstaje w wyniku upadku i to niemal na początku peletonu. To nie klasyk.
Przyjmuję przeprosiny i rozumiem problem. Muszę przyznać, że obawiałem się, że ktoś Wam się włamał, przejął dostęp do zasobów itp. Działajcie nadal. Trzymam kciuki. Przy okazji proszę o więcej P. Oli Górskiej – jest wyjątkowa. Trzymajcie ten skarb rękami i nogami.