Wygląda to już na zasadę tegorocznej edycji włoskiego wielkiego touru, że jeśli dostajemy trzy z rzędu odcinki dedykowane sprinterom, to ten środkowy ma kilka istotnych podpunktów zapisanych bardzo drobnym druczkiem. Dotyczyło to wcześniej finiszu w Materze, a dziś także tego na ściance w Vicenzie, gdzie w przeszłości triumfował między innymi Philippe Gilbert.
W piątek przed uczestnikami Giro d’Italia przeprawa w poprzek Niziny Padańskiej, licząca 180 kilometrów i 1561 metrów przewyższenia. Położone całkiem niedaleko ujścia największej z rzek Italii, startowe Rovigo, nie wyróżnia się niczym szczególnym – posiada ten sam zestaw godnych uwagi budowli, co większość włoskich miast podobnej wielkości (czyli rzędu 50 tys. mieszkańców).
Po starcie ostrym peleton skieruje się na północ, na 32-kilometrowym odcinku prowadzącym do pierwszej górskiej premii na Passo Roverello (4. kat.) będąc narażonym na potencjalnie silne podmuchy bocznego wiatru.
Środkowa część 13. etapu to 90 kilometrów kwintesencji Niziny Padańskiej w kontekście braku zróżnicowania rzeźby terenu. Rywalizację urozmaicą jedynie dwa lotne finisze w Noventa Vicentina (50,5 km) i San Bonifacio (93,8 km), skąd pochodził Davide Rebellin.
Choć trudno się tego spodziewać, w okolicach Vicenzy zrobi się ciekawiej – ostatecznie znajdziemy się już u podnóża Alp Weneckich. Decydującą część rywalizacji otworzy podjazd pod San Giovanni in Monte (4. kat.), jednak na rozstrzygnięcia będzie trzeba zaczekać aż do finałowej rundy poprowadzonej na południe od miasta, która tym razem liczy 20,3 kilometra. Rozgrywkę na tym odcinku urozmaici wspinaczka na Arcugnano (2,5 km, śr. 5,0%, max. 13%) z bonusem w postaci Red Bull KM na szczycie oraz dwukrotnie pokonywany Monte Berico (0,8 km, śr. 7,6%, max. 12%), gdzie zlokalizowana jest meta etapu.
Oto, co na temat 13. etapu 108. edycji Giro d’Italia napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
Etap 13, 23 maja: Rovigo > Vicenza (180 km | 1561 m)
Uczestnicy pierwszego wielkiego touru sezonu pozostaną na Nizinie Padańskiej również w piątek, mając przed sobą okraszoną kilkoma pagórkami trasę pomiędzy Rovigo a Vicenzą. 1561 metrów przewyższenia na dystansie 180 kilometrów jasno wskazuje na kolejny finisz z peletonu, ale umiejscowienie mety tego odcinka na 4. kategorii Sant. Monte Berico (0,8 km, śr. 7,6%, max. 12%) powinno skomplikować plany najszybszych kolarzy wyścigu i sprawić, że w grze o etapowy triumf pojawi się kilka mniej spodziewanych nazwisk.




Pogoda
Do 18 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia, w okolicach Vicenzy możliwe przelotne opady. Dość silny boczny wiatr (E, do 19 km/h) pomiędzy startem ostrym a pierwszą górską premią, w kolejnych godzinach osłabnie.
Faworyci
Mieliśmy już w tegorocznym Giro d’Italia próbę sił na tego rodzaju finiszu, więc możemy przejść do konkretów i uznać, że w walce o etapowe zwycięstwo zobaczymy najlepiej wspinających się sprinterów, specjalistów od pagórkowatych klasyków i najwyżej sklasyfikowanych kolarzy klasyfikacji generalnej, a na końcu i tak wygra Mads Pedersen (Lidl-Trek).
Żeby nie uprawiać leniwego dziennikarstwa dodam jednak, że warto obserwować ekipę Lidl-Trek, ponieważ powinien już nadejść moment, kiedy cele Giulio Ciccone dostaną wyższy priorytet od etapowych ambicji Duńczyka. W przeszłości, choć w imprezie nieco niższej rangi, triumfowali w Vicenzie Corbin Strong (Israel-Premier Tech) i Dorian Godon (Decathlon AG2R La Mondiale), a formę na podobnym finiszu w Materze pokazał już Edoardo Zambanini (Bahrain-Victorious).
Innymi, klasycznymi typami na taką końcówkę są Wout van Aert (Visma | Lease a Bike), Tom Pidcock (Q 36.5), Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG), Primož Roglič (Red Bull-BORA-hansgrohe) czy Pello Bilbao (Bahrain-Victorious).
Harmonogram
Start etapu: 13:05
Prognozowany finisz: 17:15
Transmisja TV od KM 0
Wszystko o 108. Giro d’Italia:
- Zapowiedź trasy
- Oficjalna lista startowa
- Plan transmisji telewizyjnych
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Faworyci klasyfikacji punktowej
- Faworyci klasyfikacji górskiej
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Wszystkie artykuły










