fot. Team SD Worx - Protime

W ramach naszego cyklu przyjrzeliśmy się osobno 5 Women’s World Teamom zatrudniającym polskie kolarki, dziś zatem pora przyjrzeć się pozostałym zespołom z najwyższej dywizji. Rzućmy okiem na temat nie omówionych wcześniej gwiazd światowego peletonu.

Cykl Naszosowych zapowiedzi sezonu 2025 powoli zbliża się do końca. Za nami cały męski World Tour, omówienie kluczowych Pro Teamów, a także 6 z 15 Women’s World Teamów. Osobne teksty otrzymały zwyciężczynie rankingów światowych z Team SD Worx – Protime, czyli nowa ekipa Marty Lach, a także pozostałe ekipy zatrudniające Polki – Canyon//SRAM zondacrypto, UAE Team ADQ, CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team, Human Powered Health oraz Roland. To oznacza, że w naszym cyklu swojej przestrzeni nie otrzymały jeszcze kolarki takich ekip jak m.in. Lidl-Trek, Team Picnic PostNL, Team Visma | Lease a Bike czy FDJ-SUEZ. Dziś to nadrobimy zamykając kolejny temat.

Królowe podjazdów

Sezon 2025 w kobiecym kolarstwie zapowiada się niezwykle interesująco, a wpływ na to miały niektóre spośród transferów. Wydaje się bowiem, że sporo zespołów się sensownie wzmocniło, a poziom w peletonie wyrównał. Najważniejszym ruchem rzecz jasna było przejście Demi Vollering do FDJ-SUEZ. 28-letnia Holenderka jest absolutną gwiazdą światowego kolarstwa, zawodniczką zdolną do wygrania praktycznie każdego wyścigu, w którym weźmie udział. Jak na nią wpłynie zmiana barw klubowych? Tego nie wie w 100% nikt, a przez to pierwsze imprezy zapowiadają się szalenie interesująco. Z drugiej jednak strony nawet po nich nie będziemy znali wszystkich odpowiedzi, albowiem Demi Vollering mówi wprost – jej najważniejszym celem na 2025 rok jest powrót na tron w Tour de France Femmes, a francuski zespół zapewne zrobi wszystko by jej w tym pomóc.

Wystarczy powiedzieć, że u boku Demi Vollering w FDJ-SUEZ znajdą się dwie inne zawodniczki z czołowej „10” Tour de France Femmes z 2024 roku – 4. w tamtej edycji była Évita Muzic, a 9. miejsce zajęła Juliette Labous, która w przeszłości była m.in. 2. w Giro d’Italia Donne 2023. Odnoszę wrażenie, że to właśnie francuska formacja wygląda obecnie na najmocniejszą na świecie jeśli chodzi o poziom góralek – wśród pomocniczek warto bowiem wspomnieć o pozyskaniu chociażby bardzo solidnej Elise Chabbey.

Klasycznie wiele osób na walkę w górach ma Lidl-Trek. Mam tylko wątpliwości czy którakolwiek z ich kolarek jest w stanie sięgnąć po wielki triumf na poziomie Women’s World Touru, aczkolwiek wysoko we wszelakich wyścigach kręcić powinny się filigranowa 23-letnia Gaia Realini, bardzo utalentowana 24-letnia Niamh Fisher-Black, wygrywająca rok po roku klasyfikację młodzieżową całego cyklu 22-letnia Shirin van Anrooij czy 2. w zeszłorocznym Tour de l’Avenir Femmes, zaledwie 19-letnia Isabella Holmgren. Wysoko w największych imprezach w 2024 roku bywały także Lucinda Brand i przechodząca do amerykańskiej formacji Riejanne Markus, aczkolwiek obie Holenderki bazują raczej na jeździe równym i mocnym tempem za rywalkami aniżeli atakowaniu po zwycięstwa.

Bardzo dobrze wygląda także skład Fenix-Deceuninck – znajdziemy tu chociażby 3. w Tour de France Femmes i 4. w Giro d’Italia Women w 2024 roku Paulienę Rooijakkers. 31-letnia Holenderka będzie mogła liczyć na całkiem sensowne wsparcie, aczkolwiek w najwyższych górach wydaje się być główną i jedyną liderką swojej ekipy. Nieco więcej możliwości ma AG Insurance – Soudal Team, które reprezentować będą bardzo rozwojowa Sarah Gigante, dotychczas polująca na koszulki góralki Justine Ghekiere i doświadczona Ashleigh Moolman.

Największe wyścigi świata wysoko kończyć mogą także zwyciężczyni zeszłorocznego Tour de l’Avenir Femmes, zaledwie 20-letnia Marion Bunel (Team Visma | Lease a Bike), bardzo doświadczona Mavi García (Liv AlUla Jayco), Mareille Meijering (Movistar Team) czy Cédrine Kerbaol (EF-Oatly-Cannondale) – wiem, ostatnia z wymienionych reprezentuje drużynę niższej dywizji, aczkolwiek uznałem, że kilka wyjątków na potrzeby tego tekstu uczynię by ten był możliwie kompleksowy.

Solidne na krótszych ściankach

Wiadomo, że w kobiecym peletonie nie istnieje aż tak mocna specjalizacja zawodniczek jak u panów, toteż i na krótszych podjazdach z dobrej strony prezentować będą się gwiazdy gór pokroju Demi Vollering czy naszej Katarzyny Niewiadomej. W tej części tekstu zwrócę jednak uwagę na zawodniczki nie omawiane wcześniej w ramach cyklu (linki do omówienia 6 ekip z Polkami w składzie były w drugim akapicie) i zarazem nie będące wybitnymi góralkami.

Tu potencjał na wielką gwiazdę światowego peletonu ma bez wątpienia Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck). 22-latka już w tym roku kończyła wysoko praktycznie każdy wielki klasyk, w jakim wzięła udział, a aż do królewskiego etapu Tour de France Femmes była jego wiceliderką. Rudowłosa zawodniczka jeszcze nie radzi sobie najlepiej w wysokich górach, ale na wszystkich mniejszych ściankach powinna być niezwykle groźna.

Ze świata przełajów wywodzi się także inna 22-latka, czyli Fem van Empel (Team Visma | Lease a Bike). Młoda Holenderka oraz o jeszcze 2 lata młodsza Rosita Reijnhout mogą sporo namieszać w zawodowym peletonie, który jest obecnie podbijany przez nowe pokolenie zawodniczek. Jeśli chodzi o zawodniczki urodzone nieco wcześniej na pagórkowych wyścigach groźne powinny być mistrzyni olimpijska Kristen Faulkner (EF-Oatly-Cannondale), Liane Lippert (Movistar Team), Kimberley (Le Court) Pienaar (AG Insurance – Soudal Team) czy Letizia Paternoster (Liv AlUla Jayco).

Bardzo ciekawi mnie jak wyścigi rozgrywać będzie Team Picnic PostNL. Holenderska ekipa dotychczas słynęła ze świetnego pociągu sprinterskiego, ale po zatrudnieniu Marty Cavalli ich szanse w trudniejszych imprezach znacząco rosną. Do tego dochodzi utalentowana, 20-letnia Nienke Vinke, a także szybkie, acz potrafiące przetrwać podjazdy Pfeiffer Georgi i Franziska Koch. Wygląda to naprawdę obiecująco.

Na koniec tego akapitu zostawiłem sobie wyjątkową zawodniczkę. Jaką właściwie kolarką będzie Cat Ferguson? To wie chyba tylko 18-letnia Brytyjka i jej trenerzy, ale ta jako juniorka absolutnie zdominowała swoją kategorię wiekową, a i ścigając się w elicie potrafiła pokonywać starsze rywalki triumfując w zeszłym roku chociażby w Binche Chimay Binche. W jaką stronę pójdzie kariera wchodzącej do nowej kategorii wiekowej Cat Ferguson? Obserwowanie tego będzie niezwykle ciekawą sprawą.

Sprinterki

Choć o najlepszych sprinterkach świata padło już sporo słów, bowiem w omawianych wcześniej ekipach ścigają się m.in. Lorena Wiebes, Daria Pikulik, Chiara Consonni, Sofie van Rooijen czy Lotte Kopecky to i w tej „reszcie świata” znajdziemy wiele świetnych zawodniczek. Na pierwszy plan wysuwa się rzecz jasna zwyciężczyni obu sprinterskich etapów z Tour de France Femmes 2024, czyli Charlotte Kool (Team Picnic PostNL), którą wspierać będzie m.in. Megan Jastrab, aczkolwiek do głosu wciąż dochodzić powinny bardziej doświadczone Elisa Balsamo (Lidl-Trek) czy niezwykle rutynowana Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike), u boku której rozwijać będzie się Martina Fidanza.

Jeśli chodzi o pozostałe warte wspomnienia sprinterki to o triumfy na najwyższym poziomie powalczyć mogą także Scarlett Souren i Lonneke Uneken (VolkerWessels Women’s Pro Cycling Team), Lotta Henttala (EF-Oatly-Cannondale), Marthe Truyen (Fenix-Deceuninck) czy Anniina Ahtosalo (Uno-X Mobility).

Kto przejmie koronę królowej jazdy indywidualnej na czas?

Po zakończeniu kariery przez Grace Brown, która to w 2024 roku zdobyła złoto na najważniejszych imprezach w jeździe indywidualnej na czas, czyli na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu oraz podczas Mistrzostw Świata w Zurychu, w kobiecej stawce zapanowało pewne bezkrólewie. Kto przejmie pałeczkę po Australijce i stanie się światowym numerem 1? Kandydatek do tego jest sporo i przyjrzyjmy im się dokładniej.

Z pewnością po uporaniu się z poważną kontuzją na tron powrócić będzie chciała Marlen Reusser (Movistar Team). Szwajcarka ma w swoim dorobku medale największych imprez świata, w tym 3 tytuły mistrzyni Europy (2021-23). Pod jej nieobecność krążki kluczowych imprez w 2024 roku zdobywały z kolei Anna Henderson i Ellen van Dijk (Lidl-Trek), Demi Vollering (FDJ-SUEZ) czy Christina Schweinberger (Fenix-Deceuninck) i każda z nich będzie chciała zapewne na stałe zadomowić się na pozycji medalowej w światowej stawce.

Do grona czołowych kolarek świata należą także Vittoria Guazzini, Loes Adegeest i Juliette Labous (FDJ-SUEZ), Riejanne Markus i Lucinda Brand (Lidl-Trek), Lieke Nooijen (Team Visma | Lease a Bike) czy Anniina Ahtosalo i Katrine Aalerud (Uno-X Mobility).


Kończymy tym samym temat zagranicznego kobiecego peletonu, a do końca naszego cyklu pozostało planowo już tylko tekstów – omówimy kolejno nie poruszone dotychczas męskie Pro Teamy, Polki ścigające się w mniejszych formacjach, w tym osobno nasze dwie największe drużyny kobiece, a także zbiorczo Polaków ścigających się w mniejszych zagranicznych zespołach czy nasze krajowe męskie formacje.

Poprzedni artykułSoudal Quick-Step czeka rewolucja kadrowa po sezonie 2025?
Następny artykułZnamy plany Juliana Alaphilippe’a na początek sezonu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze