Wczoraj w ramach naszego cyklu omówiłem CANYON//SRAM zondacrypto, czyli jeden z czołowych Women’s World Teamów. Dziś na tapet trafia znajdujący się w dolnej części rankingów Human Powered Health, który z niemieckim zespołem ma jedną niezwykle istotną rzecz – w obu tych ekipach główną liderką jest Polka. Jak zapowiada się sezon 2025 dla amerykańskiej formacji?
Women’s World Tour, podobnie jak męski odpowiednik, po latach rozrostu i przyznawania licencji kolejnym gotowym na to sportowo i finansowo ekipom ma teraz zaimplementowany system awansów i spadków. O ile czołówka nie musi o nim myśleć, o tyle drużyny z dolnej części zestawienia UCI oprócz zbierania cennych zwycięstw i zadowalania swoich sprinterów muszą także dbać o dorobek punktowy. Do grona takich zespołów zalicza się Human Powered Health, czyli amerykańska formacja, która sezon 2024 ukończyła na 13. miejscu w rankingu UCI. Więcej o tym przeczytają Państwo w naszym podsumowaniu, tymczasem przyjrzyjmy się jak malują się perspektywy na kolejny rok dla amerykańskiej formacji, w składzie której na kolejny rok zostały siostry Daria i Wiktoria Pikulik.
Jeśli chodzi o okienko transferowe to Human Powered Health wykorzystało je całkiem solidnie. Sprowadzone zostały solidne kolarki, w tym przede wszystkim 20. w rankingu UCI za sezon 2024 Thalita de Jong, a także Kathrin Schweinberger, Maggie Coles-Lyster, Iurani Blanco, Carlotta Cipressi i znana dotychczas wyłącznie z kolarstwa górskiego Mona Mitterwallner. Pożegnano za to kończące kariery Audrey Cordon-Ragot, Alice Wood i Kristę Doebel-Hickok, a także zmieniające barwy Yuliię Biriukovą, Henriettę Christie i Lindę Zanetti. Nie było to zatem okienko marzeń, ale włodarze amerykańskiej formacji poczynili ciekawe wzmocnienia łatając luki po odchodzących kolarkach.
Główne gwiazdy Human Powered Health na sezon 2025:
a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Amerykańska formacja nie słynie z walki o generalki największych wyścigów, ale w 2025 roku może być pod tym względem nieco lepiej niż w poprzednich sezonach. Do ekipy dołącza bowiem Thalita de Jong – 10. zawodniczka Tour de France Femmes 2024, kolarka mająca w swoim dorobku wiele świetnych miejsc, w tym nawet zwycięstw w mniejszych wyścigach wieloetapowych. W Human Powered Health z pewnością mocno wierzą, że 31-letnia Holenderka powtórzy swój sezon życia i znacząco podniesie jakość składu swojej nowej drużyny.
W mniejszych wyścigach wieloetapowych do walki o wysokie lokaty, a nawet zwycięstwo włączyć może się także Ruth Edwards, Giada Borghesi, Iurani Blanco czy Barbara Malcotti. Ta ostatnia, 24-latka, w 2024 roku przed własną publicznością zajęła 15. miejsce w Giro d’Italia Women i z pewnością będzie chciała teraz wskoczyć do top10, co byłoby dla Human Powered Health dobrym wynikiem.
b) na sprinty:
Amerykańska ekipa może liczyć na dobre wyniki kilku sprinterek, ale tą najważniejszą powinna ponownie być Daria Pikulik. 27-letnia Polka po zdobyciu olimpijskiego srebra na torze w pełni skupia się teraz na kolarstwie szosowym i możemy być praktycznie pewni tego, że w najbliższych miesiącach niejednokrotnie usłyszymy o jej dobrych wynikach w różnych wyścigach. Daria Pikulik potrafi zarówno zafiniszować z dużego peletonu, jak i przetrwać różne trudności i powalczyć z nieco zredukowanej grupy.
Do grona szybkich kolarek w kadrze Human Powered Health zaliczają się bez wątpienia także Silvia Zanardi, Maggie Coles-Lyster czy Kathrin Schweinberger. Każda z nich ma już w swoim dorobku zwycięstwa w wyścigach UCI, acz mówimy tu o pojedynczych sukcesach.
c) na klasyki:
W przypadku kolarek z Human Powered Health ciężko zauważyć wyraźny podział na zawodniczki specjalizujące się w wyścigach jednodniowych oraz te skupiające się na etapówkach. Oznacza to, że w obu typach imprez o dobre wyniki powalczyć mogą mniej więcej te same kolarki i w tych najtrudniejszych klasykach do walki staną z pewnością Ruth Edwards, Giada Borghesi, Barbara Malcotti, Iurani Blanco czy Marit Raaijmakers, w tych rozgrywanych na szeroko rozumianej północy do głosu dojść powinny Thalita de Jong, Lily Williams czy Katia Ragusa, zaś tam gdzie kluczowa jest szybkość o dobre wyniki starać się będą Daria Pikulik, Silvia Zanardi, Kathrin Schweinberger czy Maggie Coles-Lyster.
d) na „czasówki”:
Kolarki z Human Powered Health najprawdopodobniej nie wygrają żadnego etapu jazdy indywidualnej na czas w 2025 roku, ale całkiem nieźle w tego typu próbach radzić sobie mogą Thalita de Jong, Ruth Edwards czy Lily Williams.
e) kolarki, na które warto zwrócić uwagę:
Jako Polak muszę w tym miejscu jeszcze raz wspomnieć o naszych rodaczkach – trzymajmy przez cały rok kciuki za Darię Pikulik, a jednocześnie warto też obserwować pracę wykonywaną przez jej młodszą siostrę Wiktorię. Mistrzyni Polski z 2022 roku nie jest bowiem typem zawodniczki walczącym na własne konto, ale dokłada swoją cegiełkę do sukcesów koleżanek i zawsze warto to podkreślać.
Ciekawą kolarką w składzie amerykańskiej formacji jest bez wątpienia także Mona Mitterwallner. 22-letnia Austriaczka podpisała właśnie swój pierwszy zawodowy kontrakt, a na szosie przejechała dotychczas 1 wyścig UCI – Mistrzostwa Europy w 2021 roku, gdzie ścigała się wśród orliczek i zajęła 11. miejsce. Co w niej zatem ciekawego? Otóż jest to wielokrotna mistrzyni świata czy Europy w różnych kategoriach wiekowych w kolarstwie górskim – zarówno w maratonie, jak i w cross-country. Zmiana roweru nie dla każdego sportowca była łatwa, ale historia zna przypadki bardzo udanych transformacji, zatem warto obserwować rozwój 22-latki.
Skład drużyny Human Powered Health na sezon 2025:
🇮🇹 – Silvia Zanardi, Barbara Malcotti, Katia Ragusa, Giada Borghesi, Carlotta Cipressi
🇵🇱 – Daria Pikulik, Wiktoria Pikulik
🇳🇱 – Thalita de Jong, Marit Raaijmakers
🇺🇸 – Ruth Edwards, Lily Williams
🇦🇹 – Kathrin Schweinberger, Mona Mitterwallner
🇩🇪 – Romy Kasper
🇨🇦 – Maggie Coles-Lyster
🇪🇸 – Iurani Blanco
🇫🇷 – Maëlle Grossetête
Podsumowanie
Czy Human Powered Health podbije w 2025 roku światowe szosy i zanotuje dziesiątki zwycięstw? Prawdopodobnie nie, ale amerykańska ekipa ma szansę na poprawę swojej „życiówki”, jaką jest 13. miejsce w rankingu UCI, a dużą rolę odegrać mogą w tym wyniki Polek. Daria Pikulik zna już smak zwycięstw na poziomie UCI Women’s World Tour i chyba żaden biało-czerwony kibic by się nie obraził gdyby 27-latka odniosła kolejne takie sukcesy. Wówczas amerykańska formacja może spokojnie wskoczyć do czołowej „10” tabel.




![Tour de Pologne Women 2026: Marta Jaskulska i Wiktoria Pikulik podekscytowane [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/03/Marta-Jaskulska-Samyn-2026-1-218x150.jpg)



