Marta Jaskulska (Human Powered Health) ma za sobą bardzo dobry wyścig. Polska zawodniczka zajęła 7. pozycję na trasie Samyn Ladies i do końca walczyła o zwycięstwo, choć na końcowych metrach była już bardzo zmęczona. Polka znalazła się jednak w decydującej akcji i zachwyciła kibiców swoją aktywną jazdą oraz dzielną postawą.
Na początkowych kilometrach belgijskiego wyścigu trudno było zawiązać jakąś większą ucieczkę, chociaż nie brakowało tam kraks. W końcu do przodu ruszyło 10 zawodniczek, w tym m.in. Marta Jaskulska. Jedna z nich nie wytrzymała trudów poniedziałkowej rywalizacji i o zwycięstwo walczyło finalnie dziewięć pań. Faworytką do końcowego triumfu była Lara Gillespie (UAE Team ADQ), która doskonale wywiązała się z tej roli, choć jej towarzyszki z decydującej akcji starały się ze wszystkich sił, aby po drodze ją zgubić. Ta misja nie zakończyła się powodzeniem. Marta przez cały czas była bardzo aktywna, lecz w końcowej fazie wyścigu była już mocno zmęczona. Dzięki swojej ambitnej postawie zakończyła zmagania na wysokiej 7. lokacie. Ten wynik reprezentantka Polski skomentowała za pośrednictwem strony internetowej Human Powered Health.
Marzyłam o podium, ale miło jest zdobyć miejsce w czołowej dziesiątce. Zaryzykowałam atak i straciłam energię, ale jestem zadowolona, że próbowałam. Dziewczyny w grupie były szybkie, więc musiałam spróbować czegoś innego. Nie do końca się udało, ale takie są wyścigi. Cieszę się, że byłam w grupie walczącej o zwycięstwo
– mówi Marta Jaskulska.
Końcowa faza wyścigu była bardzo dynamiczna. Panie próbowały ataków, aby rozerwać czołową grupę, nie zabrakło przy tym wiatru, a jednocześnie kolarki zmagały się z trudnymi brukowanymi sektorami. Marta kilka razy miała problem, aby utrzymać się w czołówce, a powrót do niej kosztował ją sporo sił, lecz Polka przyznaje, że mocno motywowała ją cała ekipa.
Moi dyrektorzy sportowi motywowali mnie, abym wróciła do gry. Wierzyłam, że mam na to siłę. Naprawdę chciałam wykończyć cały ten wysiłek […] Naciskałam, wracałam i robiłam wszystko, by znów zaatakować
– kontynuuje Polka.
W tym miejscu warto wspomnieć, że reprezentantka Polski startowała również w Omloop Nieuwsblad, gdzie uczestniczyła w jednej z kraks. Nie spowodowało to jednak, iż Polka zrezygnowała z Samyn Ladies. Wręcz przeciwnie – dało jej to motywację przed kolejnym startem.
Ostatni wypadek dał mi dużo pewności siebie, bo było to coś, na co nie miałam wpływu. Byłam zamieszana w wypadek. Nie miałam kontroli nad tym, czy upadnę, czy też nie, gdy ktoś upadł tuż przede mną. Mogłam jednak kontrolować nastawienie, z jakim zacznę kolejny wyścig. Dziś [podczas Samyn Ladies – przyp. red.] naprawdę się to opłaciło
– zakończyła Marta Jaskulska.
Marcie jeszcze raz gratulujemy bardzo dobrego wyniku i ambitnej walki, życząc jednocześnie kolejnych wspaniałych startów oraz wielkich rezultatów. Trzymamy kciuki!






![Tour de Pologne Women 2026: Marta Jaskulska i Wiktoria Pikulik podekscytowane [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/03/Marta-Jaskulska-Samyn-2026-1-218x150.jpg)


