fot. CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team

Women’s World Teamy z dwoma Polkami w składzie zostały już omówione, pora zatem na te zatrudniających po jednej biało-czerwonej. Na pierwszy ogień trafi CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team, czyli drużyna Marty Jaskulskiej. Z niemiecką formacją mam jeden problem – mimo że mamy styczeń ta wydaje się, że wciąż nie zamknęła składu. Przyjrzyjmy się zatem tym kolarkom, o których już wiemy.

CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team po latach bycia bardzo mocną drużyną zadebiutowało w 2024 roku na poziomie Women’s World Tour i premierowy rok był dla niemieckiej ekipy niezwykle udany – 20 zwycięstw UCI czyniło ten zespół drugim najskuteczniejszym na świecie, o czym więcej można było przeczytać w naszym podsumowaniu. Czy oznacza to, że ta drużyna na stałe zagości w światowej czołówce? Otóż nic bardziej mylnego – podczas tegorocznego okienka przez skład CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team przeszło istne tornado i wymienione zostało większość kolarek. Tak jak przed sezonem 2024 jedynym transferem do ekipy była Marta Jaskulska, tak teraz aż 8 z 13 kolarek ogłoszonych na ten moment na 2025 rok stanowią nowe zawodniczki, a pożegnano aż 10 pań, w tym największe gwiazdy niemieckiej formacji. Z punktującej do rankingów ósemki odeszły panie z miejsc 1-3 i 7-8, a zatem to może mieć ogromny wpływ na zestawienie UCI.

Z CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team pożegnała się nasza Marta Lach, która była liderką niemieckiej ekipy przez 4 ostatnie lata. Odeszły także bardzo utalentowana Cédrine Kerbaol, szybkie Kathrin Schweinberger, Arianna Fidanza i Martina Fidanza oraz Alice Maria Arzuffi, Laura Asencio, Lea Lin Teutenberg, Katie Archibald i Nina Berton, a w ich miejsce przychodzą kolarki z sporo uboższym dorobkiem – konkretnie Kristýna Burlová, Sara Fiorin, Dilyxine Miermont, Petra Zsankó, Sarah Van Dam, Célia Le Mouel, Daniek Hengeveld i Fariba Hashimi. Dziwne, wręcz bardzo dziwne okienko transferowe w wykonaniu niemieckiej ekipy.

Główne gwiazdy CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team na sezon 2025:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Wiem, że żartowanie sobie z nazwisk to najniższy poziom humoru i nie przystoi, ale nie mogę się powstrzymać – albowiem fakt, że liderką niemieckiej ekipy na wyścigi wieloetapowe została Dilyxine Miermont brutalnie pokazuje jak miernym zespołem stało się CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team. Mianowałem 24-letnią Francuzkę „liderką” ze względu na to, że ta była w tym roku 11. w UAE Tour Women i 16. w Tour of Britain Women – są to solidne występy, ale jednak po Women’s World Teamach oczekuje się nieco więcej niż kręcenie w drugiej dziesiątce.

W obliczu mocnego osłabienia składu szans jazdy na własne konto poszukać mogą inne kolarki. Tak, zerkam tu w stronę Marty Jaskulskiej, która dotychczas jeśli już miała wolną rękę to raczej w wyścigach jednodniowych, ale kto wie jak się teraz poukłada sezon dla 24-letniej Polki. Dobrze spisywać mogą się także 23-letnia Sarah Van Dam oraz 21-letnia Fariba Hashimi, ale podkreślę to jeszcze raz – dobrze nie oznacza wystarczająco jak na najwyższą kobiecą dywizję. Mam wrażenie, że w największych wyścigach świata CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team skupi się wyłącznie na sprintach oraz ucieczkach, albo co gorsza stanie się po prostu tłem do rywalizacji najlepszych.

b) na sprinty:

Choć ostro krytykuję przebieg tegorocznego okienka transferowego w niemieckim zespole to nie pod każdym względem musi być słabo. Ekipa ta zachowała bowiem swoją podstawową sprinterkę, którą jest Mylène de Zoete. 26-letnia Holenderka w swojej karierze dwukrotnie wygrywała na poziomie Women’s World Tour i wydaje się, że to ona będzie największą nadzieją CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team na kolejny tego typu sukces.

Całkiem szybkimi zawodniczkami są także młode nabytki niemieckiej ekipy, które czeka debiut w najwyższej dywizji – 22-letnia Kristýna Burlová, 21-letnia Sara Fiorin i 23-letnia Petra Zsankó.

c) na klasyki:

Women’s World Team z Niemiec nigdy nie słynął z walki w jednodniówkach, a teraz wygląda na to, że może być jeszcze gorzej. Na północy na liderkę wyrosnąć może Marta Jaskulska, która w swojej karierze była m.in. dwukrotnie 15. w Dwars door Vlaanderen, 12. w Classic Brugge-De Panne czy 11. w Scheldeprijs. W tych nieco prostszych wyścigach, gdzie ważniejsza od zdolności do przejeżdżania podjazdów jest szybkość, powalczyć powinny wymienione już Petra Zsankó, Kristýna Burlová czy Sara Fiorin. W solowych akcjach lubuje się za to Sandra Alonso, która potrafi dobrze przeczytać wyścig i odnieść cenne sukcesy – w tym roku była najlepsza np. w worldtourowej jednodniówce Tour of Guangxi.

d) na „czasówki”:

Polscy kibice zapewne będą trzymali kciuki za CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team, bo to właśnie ten zespół reprezentuje aktualna mistrzyni naszego kraju w jeździe indywidualnej na czas, czyli Marta Jaskulska. Jak się jednak okazuje niemiecki zespół akurat pod tym kątem pochwalić może się naprawdę świetną kadrą, albowiem sukcesy w tej konkurencji mają w swoim dorobku także Franziska Brauße, Sandra Alonso, Célia Le Mouel, Sarah Van Dam, Petra Zsankó czy Daniek Hengeveld. Wiadomo, nie mówimy tu o poziomie walki o medale imprez mistrzowskich, ale wyścigi z czasówkami będą mocną stroną niemieckiego zespołu.

Skład CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team na sezon 2025 (stan na 03.01.2025):

🇳🇱 – Mylène de Zoete, Daniek Hengeveld
🇩🇪 – Franziska Brauße, Lana Eberle
🇫🇷 – Dilyxine Miermont, Célia Le Mouel
🇵🇱 – Marta Jaskulska
🇪🇸 – Sandra Alonso
🇨🇿 – Kristýna Burlová
🇭🇺 – Petra Zsankó
🇮🇹 – Sara Fiorin
🇨🇦 – Sarah Van Dam
🇦🇫 – Fariba Hashimi

Podsumowanie

Po dokładnej analizie składu CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team zadałem sobie 2 pytania – czy to już na pewno cała kadra niemieckiej ekipy na sezon 2025, a także czy zespół ten nie ma jakichś problemów, które mogłyby skutkować jego rychłym upadkiem. Na pierwsze zapytanie nie znam odpowiedzi, co do drugiego zaś to nie znalazłem żadnych negatywnych informacji w mediach, zatem wydaje się, że po prostu CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team w ramach swojego budżetu został zmuszony do wypuszczenia gwiazd w świat i zastąpienia ich młodszymi, utalentowanymi kolarkami. Z jednej strony obawiam się, że to może zepchnąć niemiecką ekipę na samo dno rankingu Women’s World Teamów, z drugiej może w tym szaleństwie jednak jest metoda? Jako polski kibic nie mogę się z kolei doczekać by zobaczyć występy Marty Jaskulskiej, która wyrasta tu na taką naturalną liderkę i mimo zaledwie 24 lat jedną z najbardziej doświadczonych kolarek w ekipie.

Poprzedni artykułHaoyu Su oficjalnie w XDS Astana Team
Następny artykułChristoph Roodhooft o kontuzji Mathieu van der Poela
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze