Fot.: Szymon Gruchalski / Tour de Pologne Women

Na zakończenie tematyki UCI Women’s World Touru przyjrzymy się zbiorczo trzem zespołom, które nie dysponują obecnie zbyt mocnymi składami. Na co będzie stać kolarki Liv AlUla Jayco, Team Picnic PostNL oraz Uno-X Mobility?

Na początek małe przeprosiny – niestety mimo moich wielkich starań lekka choroba pokonała mnie i nie udało się dowieźć codzienności cyklu, a ten tekst jest „zaległą” zapowiedzią z niedzieli. Mam jednak nadzieję, że wybaczą mi to Państwo po niemal 3 miesiącach codziennych publikacji, tymczasem spójrzmy w stronę bohaterek kolejnej zapowiedzi, a będą nimi zawodniczki Liv AlUla Jayco, Team Picnic PostNL oraz Uno-X Mobility. W stosunku do poprzednich lat, mocno rozszerzony został zakres opisywania kobiecego kolarstwa w ramach naszego cyklu, ale nadal są w kobiecym peletonie zespoły, o których, przynajmniej z perspektywy polskiego widza, ciężko napisać za wiele, toteż właśnie te 3 formacje zdecydowałem się potraktować zbiorczo. Mówimy tu o zespołach z dolnej połowy rankingu, aczkolwiek będących stałą częścią najwyższej dywizji – Liv AlUla Jayco i Team Picnic PostNL debiutowały w UCI Women’s World Tourze w 2020 roku, Uno-X Mobility zaś trafiło na ten poziom 2 lata później.

Transfery? Liv AlUla Jayco opuściły tej zimy 3 zawodniczki – Mavi García, Anna Trevisi i Amber van der Hulst, a w ich miejsce przyszły Nadia Gontova oraz pozyskane z developmentu Noä Jansen, Matilde Vitillo i Mackenzie Coupland. O swoistym transferowym dramacie można za to mówić w przypadku Team Picnic PostNL – odeszła tam większość gwiazd, a konkretnie z zespołem pożegnały się Marta Cavalli, Charlotte Kool, Franziska Koch, Megan Jastrab, Nienke Vinke, Francesca Barale, Esmée Peperkamp, Abi Smith i Silje Bader, a w ich miejsce przyszły dużo mniej utytułowane zawodniczki – Dilyxine Miermont, Mia Griffin, Gaia Masetti, Lucie Fityus, Audrey De Keersmaeker, Robyn Clay oraz przechodzące z juniorskiego peletonu Megan Arens i Daniela Hezinová. Z tej trójki wydaje się, że najspokojniejsze okienko miało Uno-X Mobility, gdzie odeszły 3 kolarki – Maria Giulia Confalonieri, Simone Boilard i Solbjørk Minke Anderson, a w ich miejsce przyszły Jelena Erić, Laura Tomasi, Alessia Vigilia, Sigrid Ytterhus Haugset i Francesca Pellegrini.

Główne gwiazdy Liv AlUla Jayco, Team Picnic PostNL i Uno-X Mobility na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Ekipy będę każdorazowo omawiał jedna po drugiej, poświęcając każdej po akapicie. Jeśli chodzi o Liv AlUla Jayco, to tu znajdziemy kilka kolarek zdolnych o plasowanie się gdzieś na przełomie 1. i 2. „10” worldtourowych wyścigów – w tych trudniejszych powalczą zapewne Monica Trinca Colonel i Ella Wyllie, zaś w tych nieco prostszych liczyć mogą się Silke Smulders, Caroline Andersson, Quinty Ton czy młoda Mackenzie Coupland.

Jeśli chodzi o Team Picnic PostNL, to tu próżno szukać wielkich nazwisk. Być może będziemy świadkami rozwoju 21-letniej Eleonora Ciabocco, zaś w prostszych etapówkach groźna będzie Pfeiffer Georgi, ale to w zasadzie tyle.

Niewiele lepiej wygląda to w przypadku Uno-X Mobility – norweski zespół pełen jest kolarek jeżdżących równo, solidnie, ale nie wybitnie. Takimi dwiema najjaśniejszymi postaciami tej formacji wydają się być Mie Bjørndal Ottestad oraz Katrine Aalerud, które potrafią kończyć największe wyścigi w czołowej „10” czy walczyć o wygrane w mniejszych etapówkach.

b) na sprinty:

Liv AlUla Jayco ma w swoich szeregach 2 zawodniczki, które warto rozważać w kontekście finiszów z grupy. Tą najszybszą wydaje się być Georgia Baker, aczkolwiek gdy trzeba, to dobrze zafiniszować potrafi także Letizia Paternoster.

Nieco więcej opcji ma Team Picnic PostNL. Tu szybkimi kolarkami można by w sumie nazwać połowę składu, aczkolwiek takim nr 1 na sprinty powinna być Rachele Barbieri. Kilka niezłych wyników w ostatnim czasie zanotowały też Josie Nelson i Mia Griffin, a być może finiszować będzie także skupiająca się na klasykach Pfeiffer Georgi.

Dla Uno-X Mobility z kolei o dobre wyniki w sprinterskich bataliach pokusić mogą się Susanne Andersen, Francesca Pellegrini bądź preferująca nieco trudniejsze końcówki Linda Zanetti – tą ostatnią polscy kibice mogą kojarzyć z wygranej etapowej podczas zeszłorocznego Tour de Pologne Women.

c) na klasyki:

Jeśli chodzi o jednodniówki, to największą gwiazdą Liv AlUla Jayco jest bez wątpienia Letizia Paternoster. W co prostszych jednodniówkach co nieco do puli sukcesów ekipy dołożyć mogą Georgia Baker i Caroline Andersson, zaś w tych nieco trudniejszych wysoko zakręcić się mogą Silke Smulders, Ruby Roseman-Gannon oraz Quinty Ton.

Team Picnic PostNL ma przede wszystkim jedną zdecydowaną liderkę – na brukach, tam gdzie liczy się dynamika, a i w wyścigach z pagórkami do walki o najwyższe cele stanie bez wątpienia Pfeiffer Georgi. 25-letnia Brytyjka była dotychczas nieco w cieniu niektórych swoich koleżanek, ale po tym jak niemal wszystkie mocne zawodniczki odeszły, to właśnie na jej barki spadnie ciężar dowożenia wyników. Być może coś od siebie dołoży też 21-letnia Mara Roldan, która w zeszłym roku była m.in. 10. w Amstel Gold Race Ladies.

Jeśli zaś chodzi o Uno-X Mobility, to w co prostszych jednodniówkach o zwycięstwa walczyć powinna Linda Zanetti, zaś tam, gdzie pojawi się nieco więcej podjazdów, groźne mogą być Katrine Aalerud, Mie Bjørndal Ottestad bądź Ingvild Gåskjenn – ta ostatnia musiałaby jednak przypomnieć sobie formę z 2024 roku, kiedy była m.in. 3. w Amstel Gold Race Ladies czy 5. w Mistrzostwach Europy.

d) na czasówki:

Liv AlUla Jayco może liczyć przede wszystkim na dobre wyniki 11. kolarki zeszłorocznych Mistrzostw Świata, a tą była wówczas Monica Trinca Colonel. 26-latka bywa solidna, aczkolwiek w ogólności nie spodziewałbym się, że australijska grupa będzie odnosiła zwycięstwa w tej materii.

Wielkich nadziei nie mam też związanych z wynikami Team Picnic PostNL. Tu najbardziej ciekawi mnie co osiągać będzie 18-letnia Megan Arens – mistrzyni świata juniorek z Kigali stanie teraz przed trudnym wyzwaniem odnalezienia się w elicie.

Zdecydowanie najwięcej w temacie samotnej walki z czasem mogą mieć za to do powiedzenia kolarki Uno-X Mobility. Katrine Aalerud podczas Mistrzostw Świata była 5. w tej specjalności, a chwilę później zajęła 4. miejsce w ramach Mistrzostw Europy. Podczas tych drugich srebrną medalistką w elicie została Mie Bjørndal Ottestad, zaś taki sam medal wśród orliczek wywalczyła Anniina Ahtosalo. Warto też wspomnieć, że Alessia Vigilia na zakończenie poprzedniego sezonu była 2. w Chrono des Nations, gdzie o zaledwie sekundę pokonała ją genialna Ellen van Dijk. Do tego w szeregach norweskiej ekipy znajdziemy 12. w Mistrzostwach Świata Sigrid Ytterhus Haugset czy mistrzynię Danii Rebeccę Koerner.

Skład drużyny Liv AlUla Jayco na sezon 2026:

🇦🇺 – Georgia Baker, Ruby Roseman-Gannon, Josie Talbot, Mackenzie Coupland, Amber Pate
🇳🇱 – Silke Smulders, Quinty Ton, Noä Jansen, Jeanne Korevaar
🇮🇹 – Letizia Paternoster, Monica Trinca Colonel, Matilde Vitillo
🇳🇿 – Ella Wyllie
🇨🇦 – Nadia Gontova
🇸🇪 – Caroline Andersson

Skład Team Picnic PostNL na sezon 2026:

🇬🇧 – Pfeiffer Georgi, Josie Nelson, Becky Storrie, Robyn Clay
🇮🇹 – Rachele Barbieri, Eleonora Ciabocco, Gaia Masetti
🇳🇱 – Megan Arens, Elise Uijen
🇧🇪 – Audrey De Keersmaeker, Ella Heremans
🇮🇪 – Mia Griffin
🇨🇦 – Mara Roldan
🇫🇷 – Dilyxine Miermont
🇨🇴 – Juliana Londoño
🇦🇺 – Lucie Fityus
🇨🇿 – Daniela Hezinová

Skład drużyny Uno-X Mobility na sezon 2026:

🇳🇴 – Katrine Aalerud, Mie Bjørndal Ottestad, Susanne Andersen, Ingvild Gåskjenn, Sigrid Ytterhus Haugset, Anne Dorthe Ysland, Marte Berg Edseth, Mia Gjertsen, Kamilla Aasebø
🇮🇹 – Francesca Pellegrini, Alessia Vigilia, Laura Tomasi
🇳🇱 – Anouska Koster, Teuntje Beekhuis
🇩🇰 – Rebecca Koerner, Alberte Greve
🇨🇭 – Linda Zanetti
🇷🇸 – Jelena Erić
🇫🇮 – Anniina Ahtosalo
🇬🇧 – Elinor Barker

Podsumowanie

Czy Liv AlUla Jayco, Team Picnic PostNL i Uno-X Mobility podbiją peleton na poziomie UCI Women’s World Tour w sezonie 2026? Moim zdaniem nie, aczkolwiek w każdej z tych formacji można znaleźć kilka kolarek, które powinny zaznaczać swoja obecność na najwyższym poziomie, a i nie wykluczam, że każda z tych formacji zakończy rok z jakimś zwycięstwem w najważniejszych imprezach świata. Kolarki z tych zespołów nie będą głównymi faworytkami, ale czasem z takiej pozycji łatwiej się atakuje – można wykorzystać wówczas pewną bierność rywalek, a ostatni rok pokazał nam, że kobiece kolarstwo cały czas lubi przynosić niespodzianki.

Poprzedni artykułMedia: Zawrotna kwota wykupu Oscara Onleya?
Następny artykułBieganów gospodarzem Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym w 2027 roku
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze