fot. Ineos - Grenadiers.

Przedwczesne zerwanie kontraktu przez zawodnika niemal zawsze wiąże się z koniecznością wypłaty zadośćuczynienia dotychczasowej drużynie ze strony nowego pracodawcy. Zdaniem serwisu Velo, ekipa INEOS Grenadiers musiała sięgnąć głęboko do kieszeni by pozyskać Oscara Onleya z Team Picnic PostNL.

Choć od dawna mówiło się o transferze Brytyjczyka do rodzimej ekipy, to dopiero w przededniu Świąt Bożego Narodzenia otrzymaliśmy potwierdzenie dokonania operacji, co świadczy o długich negocjacjach. Czy tak w rzeczywistości było? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że holenderska ekipa robiła co w jej mocy by zatrzymać 23-latka w swoich szeregach, dlatego też jej szefowie postawili twarde warunki finansowe odnośnie wykupu kolarza z Londynu.

Jak donosi serwis Velo, wykup Onleya miał być najwyższym w historii kolarstwa i miał wynosić ponad dwukrotność kwoty potrzebnej do pozyskania Remco Evenepoela z Soudal – Quick Step. Sam wykup Belga z rodzimej ekipy miał kosztować Red Bull – BORA – hansgrohe 2 miliony euro, więc w przypadku Onleya chodzi o koszt rzędu 4-5 milionów euro.

Działaniom ekipy trudno było się dziwić, zwłaszcza, że mowa tu o 4. kolarzu ubiegłorocznego Tour de France, do którego dołożył podium Tour de Suisse i 9. lokatę w Itzulia Basque Country. Tym bardziej trzeba zrozumieć determinację włodarzy zespołu, którzy mogli upatrywać w Onleyu czołowej gwiazdy na lata.

Poprzedni artykułTejay van Garderen: „Vingegaard powinien unikać Pogačara”
Następny artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2026: Liv AlUla Jayco, Team Picnic PostNL i Uno-X Mobility
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Kuba
Kuba

Ciekawe pytanie, czy się opłaci. Remco to jednak zawodnik o ugruntowanej renomie. Oscar miał na razie jeden sezon na wysokim poziomie.