Foto: Alpecin-Deceuninck

Mistrz świata z 2023 roku nadal odczuwa ból żeber po upadku w Loenhout. Jednak ta kontuzja nie powinna mieć wpływu na sezon szosowy.

Jeżdżący w koszulce mistrza świata w przełajach Holender świetnie rozpoczął sezon w tej odmianie kolarstwa. Wygrał we wszystkich pięciu wyścigach, w których wystartował. Jednak upadek podczas wyścigu Azencross – Loenhout spowodował, że nie zobaczyliśmy go w Trofee GP Sven Nys i nie wystartował także w dzisiejszym Vlaamse Duinencross Koksijde.

– Niestety Mathieu nadal odczuwa ból w żebrach. Na początku myśleliśmy, że to nic poważnego. Jednak przeszkadza mu to i musi dłużej odpocząć od ścigania. Decyzję podjęliśmy po jego przejażdżce po szutrze. Okazało się, że nie była ona komfortowa

– powiedział dyrektor sportowy Alpecin – Deceuninck Christoph Roodhooft w wywiadzie dla Wielerflits.

Roodhooft odniósł się także do kwestii kolarskiej wiosny Mathieu van der Poela:

– Na szczęście jazda na rowerze szosowym nie sprawia mu trudności. Dlatego wszystko wskazuje na to, że nie będzie to miało wpływu na jego wiosnę. Trzeba pamiętać, że wielu kolarzy boryka się w mniejszymi czy większymi problemami podczas zimy. 

Aktualizacja:

Mathieu van der Poel nie wystartuje także w niedzielnym wyścigu Dendermonde. W przyszłym tygodniu Holender wraz ze swoim zespołem Alpecin – Deceuninck pojawi się w Calpe na zgrupowaniu przedsezonowym.

Poprzedni artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2025: CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team
Następny artykułLennert Van Eetvelt i jego program startowy
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tomasz
Tomasz

Czyli jutro i pojutrze Wout 🙂

Maciej
Maciej

Szkoda bo pojedynki tej dwójki (mam na myśli Van Aerta) to zawsze super widowisko.