fot. Tour de Pologne Women / Magdalena Sobczak

W ramach naszego cyklu omawiamy wszystkie Women’s World Teamy, których częścią są Polki, a w związku z tym przed sezonem 2025 przyjrzymy się szwajcarskiej formacji Roland, której nowym nabytkiem została Kaja Rysz. Jaki to będzie rok dla tej ekipy?

Roland to prawdopodobnie najrzadziej wspominany w naszym portalu spośród Women’s World Teamów i nie ma co się temu dziwić. Obecnie zarejestrowana w Szwajcarii drużyna w najwyższej dywizji znalazła się w 2022 roku, a od tamtej pory jej kolarki na poziomie Women’s World Touru bądź nawet imprez ProSeries odniosły okrągłe 0 zwycięstw. Roland to obecnie 17. drużyna rankingu UCI i zarazem najniżej sklasyfikowany WWT, zatem włodarzom szwajcarskiej formacji zagląda w oczy widmo spadku na skutek słabych sportowych wyników, aczkolwiek ci szukają kreatywnych obejść. Wystarczy powiedzieć, że np. w 2024 roku osoby potencjalnie powiązane z ekipą zorganizowały w Salwadorze szereg imprez, gdzie kolarki Rolanda odniosły 7 zwycięstw i zarobiły ponad 1200 punktów – niemal 40% całego swojego rocznego dorobku, dzięki czemu strata do innych drużyn wcale nie jest taka duża. Czy sezon 2025 będzie pełen kolejnych tego typu kreatywnych zagrywek, czy też może włodarzom ekipy udało się przeprowadzić na tyle dobre transfery, że doczekają się też sukcesów w większych wyścigach? Osobiście obawiam się, że prędzej będziemy świadkami tej pierwszej opcji, aczkolwiek po kolei.

Do Rolanda dołączyła wraz z rozpoczęciem nowego roku Kaja Rysz, dla której będzie to debiut na poziomie Women’s World Touru, a także Morgane Coston, Petra Stiasny, Mia Griffin, Giulia Giuliani i Vittoria Ruffilli. Na moment publikacji tekstu odchodzą za to mistrzyni olimpijska z Tokio Anna Kiesenhofer, a także Thị Thật Nguyễn, Elena Hartmann, Maggie Coles-Lyster, Nathalie Eklund, Natalie Grinczer i Sofia Collinelli. Kadra szwajcarskiej ekipy liczy jednak obecnie zaledwie 11 zawodniczek, zatem może się jeszcze okazać, że zespół ten ogłosi kolejne kolarki nim na dobre rozkręci się ściganie w nowym roku.

Główne gwiazdy Roland na sezon 2025:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Przez moment wahałem się czy pierwszy raz w historii cyklu nie zmienić zwrotu „Główne gwiazdy” z nagłówka na coś w stylu „Skład”, ale uznałem, że byłaby to przesadna złośliwość dla szwajcarskiej formacji. Nie zmienia to jednak faktu, że ta wciąż odstaje od konkurencji, a kolarki Rolanda wyników będą szukały głównie w mniejszych imprezach, w najważniejszych zaś mogą pokazać aktywną jazdę i walczyć o możliwie jak najwyższe lokaty, klasyfikacje poboczne czy etapowe skalpy.

Czy w takich okolicznościach odnajdzie się Kaja Rysz? 25-letnia Polka potrafiła już być 16. w klasyfikacji generalnej worldtourowego RideLondon Classique w 2023 roku, zatem widać, że biało-czerwona z Rolanda ma umiejętności by powalczyć z najlepszymi na świecie. Ogólnie jednak więcej po Kai Rysz spodziewałbym się w wyścigach jednodniowych czy na etapach, a o generalki najprędzej powalczy 31-letnia Tamara Dronova-Balabolina, która od 3 lat co roku kończy jakiś wyścig Women’s World Tour w czołowej „10”. Rosjanka była 4. w Tour of Scandinavia 2022, 7. w Vuelta a Burgos Feminas 2023 oraz 8. w Tour of Chongming Island 2024, zatem widać, że to na jej barkach może spoczywać ciężar zdobywania punktów do rankingu dla Rolanda.

W drugich dziesiątkach wyścigów Women’s World Tour plasować potrafiła się z kolei Petra Stiasny. 23-letnia Szwajcarka wciąż się rozwija i jeździ coraz lepiej po górach. Całkiem nieźle w takowych radzą sobie także Giulia Giuliani i Giorgia Vettorello, a w nieco prostszych etapówkach powalczyć mogą Elena Pirrone czy Morgane Coston

b) na sprinty:

Najszybszą kolarką w Rolandzie wydaje się być 26-letnia Mia Griffin, która w karierze potrafiła być 3. w Tour of Guangxi 2023 – wyprzedziły ją wówczas tylko Daria Pikulik i Chiara Consonni. Irlandka mimo wieku nie jest jednak objeżdżona w międzynarodowym gronie, czego nie można napisać o Kai Rysz. Polka pokazała swoją szybkość chociażby na finałowym etapie Tour de Pologne Women, który ukończyła na 3. miejscu. Kto wie, może w nowych barwach 25-latka będzie częściej włączała się do walki w tego typu końcówkach?

c) na klasyki:

Tak, ten tekst powstał wyłącznie ze względu na Kaję Rysz i nie będę ukrywał, że gdyby nie Polka to o Rolandzie nie wspomniałbym zapewne nie tylko w formie osobnego tekstu, ale i nawet słowem w jutrzejszym tekście na temat pozostałych Women’s World Teamów, w szeregach których nie znajdziemy żadnej biało-czerwonej. W związku z tym i w kontekście klasyków przede wszystkim przeanalizuję sytuację 25-letniej Polki w skali reszty ekipy.

Na pozór mogłoby się wydawać, że gwiazdą zespołu będzie tu np. 32-letnia Antri Christoforou. Cypryjka wygrała w karierze La Classique Morbihan we Francji, w sumie ma aż 25 triumfów UCI, ale… 15 z nich to mistrzostwa krajowe, a poza tym wyjątkowym sukcesem we Francji pozostałe zwycięstwa były odnoszone w łagodnie mówiąc mało prestiżowych imprezach. W jedynie nieco lepszym tonie opisana mogłaby zostać Tamara Dronova-Balabolina czy Włoszki – Giorgia Vettorello i swojego czasu bardzo solidna Elena Pirrone.

Co zatem w barwach takiego zespołu pokazać może Kaja Rysz? Polka zapewne będzie mogła liczyć na wolną rękę, a w tym roku była chociażby 8. w Argenta Classic, 11. w Scheldeprijs czy 14. w Le Samyn. Jestem daleki od pisania, że 25-latka nagle podbije zawodowy peleton, ale możliwość ścigania się na najwyższym poziomie może przyczynić się do jej dalszego progresu, a jak widać Polka nie boi się bruków i potrafi w końcówce spróbować finiszu.

d) na „czasówki”:

Antri Christoforou to nie tylko wielokrotna mistrzyni Cypru, ale i zwyciężczyni kilku jednodniówek rozgrywanych w formie jazdy indywidualnej na czas. Czy zatem jest wybitną specjalistą w tej kwestii? Przytoczę jej miejsca z czasówek w ramach Tour de France Femmes, Giro d’Italia Women i La Vuelty – 82., 36., 70., 121., 109. i 128. Mistrzostwa Świata? 28., 35. i 39. Nie chcę się tu pastwić nad 32-letnią Cypryjką, ale ta jest idealnym symbolem całego Rolanda – to zespół dobry na małe wyścigi, ale nie pasujący obecnie do Women’s World Touru. Oby jego kolarki, w tym przede wszystkim nasza Kaja Rysz, wyciągnęły z pobytu na najwyższym poziomie jak najwięcej cennego doświadczenia, po czym znalazły lepszego pracodawcę gdy szwajcarska ekipa zniknie już z worldtourowej mapy świata.

e) kolarki, na które warto zwrócić uwagę:

Kaja Rysz. Tylko i wyłącznie Kaja Rysz. Gdyby nie Polka to byłby to zespół całkowicie do pominięcia i na tym zakończmy.

Skład drużyny Roland na sezon 2025:

🇮🇹 – Elena Pirrone, Giulia Giuliani, Giorgia Vettorello, Vittoria Ruffilli
🇵🇱 – Kaja Rysz
🇨🇭 – Petra Stiasny
🇷🇺 – Tamara Dronova-Balabolina
🇨🇾 – Antri Christoforou
🇳🇱 – Sylvie Swinkels
🇮🇪 – Mia Griffin
🇫🇷 – Morgane Coston

Podsumowanie

W ramach cyklu staram się opisywać wszystkie te zespoły, które mogą być interesujące z punktu widzenia polskiego czytelnika, ale nie ukrywam, że przy szukaniu pozytywów na temat Rolanda miałem naprawdę duży kłopot. Nieco wręcz przeraża mnie fakt, że szwajcarska formacja potrafi tak kombinować by mieć szanse na utrzymanie się w Women’s World Tourze, do którego absolutnie nie pasuje. Jednocześnie gdzieś oczami wyobraźni widzę, że dla Kai Rysz, a być może także całkiem zdolnych Włoszek jazda dla tej ekipy może być trampoliną do jakiegoś lepszego zespołu w przyszłości, a doświadczenie zdobyte w największych imprezach świata będzie procentowało. Oby tak było.

Poprzedni artykułPrzełajowy Puchar Świata 2024/25: Klasyfikacja generalna na 3 rundy przed końcem
Następny artykułPoznaliśmy plany startowe Wouta van Aerta na sezon 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze