fot. Soudal Quick-Step Pro Cycling Team

Patrick Lefevere w swojej rubryce w Het Nieuwsblad wypowiedział się bardzo wyraziście na temat tegorocznego Tour de France, a przede wszystkim postawy swojego podopiecznego Remco Evenepoela. Zdaniem szefa Soudal Quick-Step mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas zamknął usta hejterom kończąc Wielką Pętlę na podium w klasyfikacji generalnej.

Przed tegorocznym Tour de France Patrick Lefevere z jednej strony tonował nastroje, z drugiej jednak zdawał się być pewnym siebie. Doświadczony Belg sugerował bowiem, że Remco Evenepoela stać na bardzo wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej, z drugiej jednak był świadom, że na pokonanie Jonasa Vingegaarda czy Tadeja Pogačara to może być za mało. Takie proroctwa sprawdziły się idealnie – mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas kończy Wielką Pętlę na najniższym stopniu podium.

Są głupcy, którzy myśleli, że Remco wygra Tour, ale ja od pierwszego dnia powtarzałem – wszystko od piątego miejsca w górę bierzemy w ciemno, a podium będzie fantastyczne. Remco nie wykazał żadnej słabości. Był dojrzały i odpowiedzialnie dysponował siłami. Cały wyścig był obciążony dodatkowymi obowiązkami związanymi z białą koszulkę, przez co przybywał do hotelu godzinę średnio później niż pozostali. Remco odrobił lekcję. Jego postrzeganie bardzo się zmieniło. W wieku dziewiętnastu lat był, że tak powiem, „małym bachorem”, który za dużo gadał. Teraz zamknął usta wszystkim hejterom

— pisał Patrick Lefevere.

Biała koszulka, podium klasyfikacji generalnej, do tego wygrana etapowa – czego więcej przed wyścigiem mógł chcieć Remco Evenepoel? Patrząc realistycznie zapewne tylko tego by w sportowej walce pokonać Primoža Rogliča, który wypisał się z walki o podium po kraksie, choć dopóki był w wyścigu to kończył kolejne etapy tuż obok Belga. Trzeba jednak przyznać, że 2-latek z Soudal Quick-Step pokazał podczas tegorocznego Tour de France, że wygrana La Vuelta a España w 2022 roku nie była dziełem przypadku i stać go na to by powtórzyć tego typu sukces. Póki co w zawodowym peletonie wydaje się, że jest tylko dwóch lepszych od niego. To już naprawdę niewiele.


Wszystko o 111. Tour de France:

Poprzedni artykułTour de France 2024: Kolarze podkreślają „domowość” etapu z Monako do Nicei
Następny artykułTour de France 2024: Niesamowity Tadej Pogačar zamknął klamrą swój fantastyczny występ!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Adam
Adam

Za to Patrick stary a też czasem za „dużo gada” 🤭