fot. Tour de France

Jasper Philipsen skompletował etapowego hat tricka w Tour de France, wygrywając 16. etap. Na finiszu nie walczył lider klasyfikacji punktowej, Biniam Girmay, który ucierpiał w kraksie.

Najłatwiejszy etap w trzecim tygodniu Tour de France został zaplanowany na wtorek – dzień po zasłużonych kilkudziesięciu godzinach przerwy od ścigania. Kolarze rywalizowali dziś na lekko pagórkowatej trasie z Gruissan do Nimes, a na 190-kilometrowej trasie ulokowano po jednej lotnej i górskiej premii.

Podobnie jak na początku drugiego tygodnia, na etapie rozpoczynający kolejną część rywalizacji w Tour de France zawodnicy potraktowali siebie ulgowo i z respektem podeszli do finałowego tygodnia ścigania. Dość powiedzieć, że najciekawszymi wydarzeniami przez pierwsze 160 kilometrów było bliskie spotkanie uciekającego Thomasa Gachignarda (TotalEnergies) z pieszą przechodzącą przez jezdnię, a także błąd dyrektora sportowego Uno-X Mobility, który mógł doprowadzić do wypadku i zderzenia… dwóch samochodów drużyny.

Na szczęście w obu przypadkach skończyło się na strachu i w spokoju można było śledzić dalszą rywalizację.

Jeśli chodzi o aspekty sportowe, to najwięcej emocji kibicom dostarczyła lotna premia, wygrana przez Bryana Coquarda (Cofidis), który na kresce wyprzedził Jaspera Philipsena (Alpecin-Deceuninck). Mający na swoim koncie 2 zwycięstwa etapowe Belg odrobił 4 punkty do Biniama Girmaya (Intermarche – Wanty), prowadzącego w klasyfikacji punktowej.

Krótko po lotnym finiszu na czoło wysforował się Thomas Gachinard, który utrzymywał się na czele przez kilkadziesiąt kilometrów, wygrał jedyną górską premię, ale ani przez moment nie stanowił zagrożenia dla peletonu, zmierzającego w stronę Nimes, gdzie o wygranej miał rozstrzygnąć finisz z peletonu.

Na ostatnich 30 kilometrach zawodników postraszyły podmuchy wiatru, jednak ostatecznie grupa utrzymała się w jednym kawałku. Tempo peletonu podkręciły sprinterskie ekipy, walczące o jak najlepszą pozycję.

W chaotycznej końcówce, około 1,5 kilometra przed metą, doszło do kraksy, w której poszkodowany był między innymi Biniam Girmay, lider klasyfikacji punktowej. Czoło peletonu nie zamierzało jednak zwalniać i finiszowała o zwycięstwo. W końcówce główne role odgrywali kolarze Uno-X Mobility i Alpecin-Deceuninck.

Triumfowała druga z ekip, a konkretnie Jasper Philipsen, który wjechał na metę ze sporą przewagą nad rywalami. Na kolejnych pozycjach finiszowali Phil Bauhaus (Bahrain Victorious) oraz Alexander Kristoff (Uno-X Mobility).

Liderem wyścigu pozostał Tadej Pogačar. Po dzisiejszym etapie Biniam Girmay ma 32 punkty przewagi nad Jasperem Philipsenem w walce o zieloną koszulkę. Ze względu na brak płaskich etapów do końca wyścigu, można spodziewać się, że o tym, kto zdobędzie prestiżowy trykot, zadecydują lotne premie.

Wyniki 16. etapu Tour de France 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułParyż 2024: Marlen Reusser nie wystartuje na igrzyskach
Następny artykułWłodzimierz Rezner – złotousty sobowtór Merckxa cz. 2 [wywiad]
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze