Kilka dni temu jasne stało się, że Passo dello Stelvio nie znajdzie się na trasie tegorocznego Giro d’Italia. Pozostało jednak pytanie jak organizatorzy włoskiej trzytygodniówki zastąpią Cima Coppi tegorocznej edycji. Wybór padł na przejazd przez Umbrailpass.
4 kilometry jazdy więcej oraz najwyższy punkt etapu ulokowany prawie 300 metrów nad poziomem morza niżej – oto zmiany na trasie 16. etapu Giro d’Italia opisane w telegraficznym skrócie. Włoski wyścig zamiast przejazdu przez Passo dello Stelvio (19,6 km; 7,5%) pojedzie przez inną, sąsiednią przełęcz Umbrailpass (16,7 km; 7,1%). Ta tylko nieznacznie ustępuje trudnością legendzie Giro d’Italia, acz co najważniejsze dla organizatorów jest w pełni przejezdna. Poniżej oryginalny profil oraz nowy przebieg 16. etapu.


Kolarze nadal wystartują w Livigno, zaś zamienione góry w obu przypadkach znajdowały się w pierwszej ćwierci trasy. Następnie na kolarzy tak czy siak czeka długi i stosunkowo prosty przejazd w kierunku Santa Cristina Valgardena, po którym do pokonania będzie Passo Pinei (23,3 km; 4,7%) i Monte Pana (7,6 km; 6,1%).
Szczyt kolarskiej wspinaczki na Umbrailpass zlokalizowany jest na niemal 2500 metrów nad poziomem morza i w związku z tym to właśnie ta przełęcz po raz pierwszy w historii będzie Cima Coppi Giro d’Italia. To nadal najwyżej położony przejazd z jakim przyjdzie się zmierzyć zawodnikom od 4 lat i edycji z 2020 roku, kiedy to Rohan Dennis jako pierwszy przejechał przez premię na Passo dello Stelvio.










Jeśli dobrze kojarzę to podjazd jest ten sam, tylko wcześniej skręca się w lewo, i przejeżdża się przez Szwajcarię.
😛
Kompletnie bez znaczenia i historii w przypadku zorganizowania tych podjazdów w pierwszej części etapu.