koen bouwman giro d'italia 2022
fot. Giro d'Italia

W powietrzu unosi się już zapach wielkiej rywalizacji o triumf w Giro d’Italia, acz warto pamiętać, że kolarze walczą nie tylko o klasyfikację generalną, ale i poboczne zestawienia. Jednym z najbardziej prestiżowych trofeów do zdobycia jest trykot górala, a zatem warto przyjrzeć się potencjalnym faworytom tejże klasyfikacji.

Rywalizacja o niebieską koszulkę bywa bardzo specyficzna. Mamy tu bowiem do czynienia z próbą zdobycia tego trykotu przez uciekinierów, którzy próbują ubiec faworytów klasyfikacji generalnej zdobywających kolejne oczka często mimowolnie – bo te po prostu czekają w końcówkach czy na metach etapów. Często zdarza się też, że nagle koszulką zainteresowany staje się zawodnik, który znalazł się w dobrym miejscu i w dobrym czasie – dzięki dość nieoczekiwanej wygranej etapowej w 2022 roku koszulkę górala założył nagle Koen Bouwman, a potem dowiózł ją aż do samego końca. Jaki będzie scenariusz walki o maglia azurra w tym roku? Przeanalizujmy potencjalnych faworytów do jej wygrania.

Zasady punktacji

Zanim przyjrzymy się nazwiskom warto zwrócić uwagę na to jak rozkładają się punkty na poszczególne premie. Tu bowiem dysproporcje między najważniejszymi podjazdami a drobnymi hopkami są na tyle duże, że jasno widać, iż bez nogi w wysokich górach zdobycie niebieskiej koszulki będzie po prostu niemożliwe. Wszystkie górskie premie 107. Giro d’Italia wraz z ich punktacją prezentują się następująco:

Cima Coppi
Passo dello Stelvio (etap 16.)

  • 50 – 30 – 20 – 14 – 10 – 6 – 4 – 2 – 1 punkt dla pierwszych dziewięciu zawodników

I kategoria
Santuario di Oropa (2. etap), Prati di Tivo (8), Bocca della Selva (10), Passo del Mortirolo (15), Passo di Foscagno (15), Mottolino (15), Passo Pinei (16), Passo Rolle (17), Passo Brocon #2 (17), Monte Grappa #1 (20), Monte Grappa #2 (20)

  • 40 – 18 – 12 – 9 – 6 – 4 – 2 – 1 punkty dla pierwszych ośmiu zawodników

II kategoria
Colle Maddalena (1. etap), Oasi Zegna (2), Nelva (2), Forca Capistrello (8), Camposauro (10), Colle San Zeno (15), Monte Pana (16), Passo Sella (17), Passo Brocon #1 (17), Passo Duron (19), Cima Sappada (19)

  • 18 – 8 – 6 – 4 – 2 – 1 punkt dla pierwszych sześciu zawodników

III kategoria
Superga (1. etap), Colle del Melogno (4), Passo del Bracco (5), Croce Abbio (8), Pietracatella (11), Lodrino (15), Passo Gobbera (17), Sella Valcalda (19)

  • 9 – 4 – 2 – 1 punkt dla pierwszych czterech zawodników

IV kategoria
Berzano Di San Pietro (1. etap), Lu (3), Montemagno (5), Vidritta (6), Grotti (6), Perugia (7), Monte di Procida (9), Osimo (12), Monsano (12), Ostra (12), La Croce (12), Lamon (18)

  • 3 – 2 – 1 punkt dla pierwszych trzech zawodników
Faworyci generalki

O kolarzach walczących o klasyfikację generalną wszystko zostało już napisane w osobnym tekście dotyczącym wyłącznie ich rywalizacji, acz warto przyjrzeć im się także w kontekście koszulki górala. Teoretycznie bowiem istnieje możliwość, że Tadej Pogačar (UAE Team Emirates) zgarniający etap za etapem może po prostu mimowolnie wygrać także tę klasyfikację, choć są przeciwko temu 2 przesłanki. Po pierwsze Słoweniec zapowiada dość spokojną jazdę i traktuje nieco Giro d’Italia jako przetarcie przed Tour de France, a nie jako cel sam w sobie, a po drugie wydaje się, że jego zespół może nie być zainteresowany kontrolowaniem całego wyścigu przez pełne 3 tygodnie, w obliczu czego wiele etapów może kończyć się skutecznymi odjazdami. Trudno bowiem wyobrazić sobie by rywale specjalnie narzucali tempo i zaginali się goniąc ucieczki gdy na końcu Słoweniec i tak może wystawić im koło i zgarnąć nie tylko etap, ale i bonifikatę.

Prędzej wydaje się zatem, że jeśli jakiś faworyt klasyfikacji generalnej miałby powalczyć o trykot górala to będzie wynikało to z jego strat na jednym z odcinków i końca nadziei na podium w Rzymie. Wówczas taki Ben O’Connor (Decathlon AG2R La Mondiale Team) czy bardzo lubujący się w zgarnianiu górskich premii Romain Bardet (Team dsm-firmenich PostNL) spokojnie są w stanie po zmianie swoich celów pokusić się o niebieski trykot.

Faworyci z odjazdów

Na starcie 107. Giro d’Italia stanie kilka ekip, w których próżno szukać kolarza jadącego na klasyfikację generalną. Takie zespoły z pewnością będą chciały dzień po dniu zaznaczać swoją obecność w wyścigu, a to może przełożyć się nagle na zdobycie koszulki górala i próbę jej dowiezienia aż do Rzymu.

Z pewnością taką drużyną jest EF Education – EasyPost. Simon Carr niedawno został najlepszym góralem Tour of the Alps, a w składzie amerykańskiej ekipy znaleźli się także Esteban Chaves czy Jefferson Alexander Cepeda. Różowe koszulki zapewne pojawią się w każdym z odjazdów, a to może przynieść im nie tylko etapowe skalpy, ale i walkę o niebieski trykot.

Walkę o etapy i koszulkę górala zapowiedzieli wprost za to zawodnicy Movistar Team. Nairo Quintana i Einer Rubio będą czekali na najtrudniejsze odcinki, ale jeśli już na nich będą mieli odpowiednią nogę to są w stanie jednego dnia zainkasować nawet i przeszło 100 oczek. Kolumbijczycy kochają wysokie góry i to może być dla nich kluczem do zwycięstwa.

Wyraźnego lidera nie ma także Team Visma | Lease a Bike. Na ostatnią chwilę z ich składu wypadł pragnący powtórzyć sukces z 2022 roku w tej klasyfikacji Koen Bouwman, ale być może to będzie oznaczało zielone światło dla Jana Tratnika bądź Attili Valtera? Nie są to kandydaci oczywiści, wysokie góry mogą być dla nich nieco za trudne, ale z drugiej strony obu stać na regularność w odjazdach i skuteczne ciułanie oczek.

Od La Vuelta a España 2021 w każdym wielkim tourze, w którym na starcie staje Michael Storer (Tudor Pro Cycling Team) ten z automatu wymieniany jest jako faworyt klasyfikacji górskiej. Przed rokiem w Hiszpanii Australijczyk był w tym zestawieniu 3., a zatem widać, że jeśli noga będzie podawała to z pewnością stać go na walkę o ten trykot. Szwajcarska ekipa z pewnością chciałaby się pięknie zaprezentować w swoim 3-tygodniowym debiucie, a to byłaby idealna sposobność by zostać zapamiętanym przez kibiców z całego świata.

Ciekawym pytaniem jest to jaki plan na ten wyścig ma Lidl-Trek. Juan Pedro López po wygraniu Tour of the Alps wydaje się być kolarzem mającym szanse w generalce, ale równie dobrze Hiszpan może szybko stracić kilka minut i ruszyć w odjazdy. Wówczas przy wsparciu Amanuela Ghebreigzabhiera stać go na wywalczenie trykotu górala. O Erytrejczyku wspominam zresztą nieprzypadkowo – ten często towarzyszył jako pomocnik swoim kolegom w odjazdach i wydaje się, że tym razem może być podobnie.

Wielu ekspertów typuje do walki o ten trykot Michaela Woodsa (Israel-Premier Tech), acz mam wrażenie, że stawianie na Kanadyjczyka jest nieco jak nabieranie się w kółko na ten sam żart. Podobnie ciężko mi uwierzyć by Bahrain – Victorious mając jadących na generalkę Antonio Tiberiego i Damiano Caruso pozwolił na wielkie szaleństwa swoim pomocnikom – acz w gronie faworytów przewija się często Torstein Træen i Rainer Kepplinger.

Na koniec zostawiłem sobie Włochów. Teoretycznie przywiązani do swoich liderów mogą być Lorenzo Fortunato (Astana Qazaqstan Team) czy Filippo Zana (Team Jayco AlUla), ale w praktyce ciężko wierzyć by pomaganie odpowiednio Alexeyowi Lutsence i Eddiemu Dunbarowi było pracą 24/7. Zapewne obu panów zobaczymy przez to w kilku odjazdach, a to może być przepustka do walki o koszulkę górala.

Taki trykot byłby także spełnieniem marzeń dla dwóch włoskich ProTeamów startujących z dzikimi kartami. Team Polti Kometa posyła do boju m.in. Davide Piganzoliego, braci Bais czy Matteo Fabbro, VF Group – Bardiani CSF – Faizanè to z kolei rozpoczynający swoje 18. Giro d’Italia w karierze Domenico Pozzovivo czy młody i niezwykle utalentowany Giulio Pellizzari. Po cichu trzymam kciuki za to, że te zespoły uczynią walkę o ten trykot ciekawą i nie będziemy mieli sytuacji, w której ktoś go wcześnie założy i bez konkurencji będzie wiózł do samej mety.


Wszystko o 107. Giro d’Italia:

Poprzedni artykułWszyscy na jednego – faworyci klasyfikacji generalnej Giro d’Italia 2024
Następny artykułRed Bull sponsorem tytularnym BORA-hansgrohe od Tour de France 2024
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

A może Rafał Majka :)?