fot. UCI

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Również przełajowy Kerstperiode, rozpieszczający nas emocjonującą rywalizacją mężczyzn i kobiet w błocie oraz piasku. Tego drugiego na koniec okresu świąteczno-noworocznego nie zabraknie – zmagania przeniosły się dziś do Zonhoven, znanego z widowiskowego krateru De Kuil.

W Układzie Słonecznym wszystko kręci się wokół słońca – w układzie trasy Pucharu Świata w Zonhoven wszystko orbituje natomiast wokół, swoją drogą okrągłego, piaszczystego krateru De Kuil, mimo że pierwszy rzut oka na mapę trasy wcale na to nie wskazuje. Specyficzny obiekt przyrodniczy jest bowiem ulokowany w północnej części rundy, ale kolarki i kolarze będą odwiedzali to miejsce dwukrotnie, a wizyty będą przedzielane niewspółmiernie łatwiejszymi fragmentami, poprowadzonymi po grząskiej nawierzchni.

Krótko po starcie i pokonaniu kilku zakrętów, kolarze i kolarki znajdą się na obrzeżach De Kuil, a następnie zjadą po piasku do centrum krateru. Podobnie jak przed rokiem, w pierwszej części wyścigu nie spędzą tam wiele czasu – zawodniczki i zawodnicy szybko opuszczą De Kuil, ale tylko na kilku minut. Okrzyki kibiców licznie zgromadzonych w jednym z najbardziej kultowych miejsc na przełajowej mapie świata będą przyciągały kolarzy i kolarki niczym magnes.

Gdy wrócą do piaszczystego zagłębienia, czeka ich wymagający zjazd, a następnie przeprawa przez trawers, kolejny zjazd oraz podbieg. Następnie skierują się w stronę mety – po drodze również przejadą przez trudne techniczne, piaszczyste i błotniste odcinki, które w ostatnich latach sprawiały zawodnikom i zawodniczkom sporo problemów. Czujność trzeba będzie zachować do końca rundy, bo wyścig w Zonhoven można będzie przegrać wszędzie, nie tylko w wyróżniającym się De Kuil.

Rywalizacja w Zonhoven miała być perfekcyjnym zwieńczeniem Kerstperiode, w którym wezmą udział Mathieu van der Poel, Wout van Aert i Tom Pidcock. Ostatecznie na starcie stanie tylko mistrz świata – Belg już wcześniej wykreślił niedzielny wyścig ze swojego programu, natomiast Brytyjczyk zrezygnował z udziału z powodu choroby. Wszystko wskazuje więc na to, że Mathieu van der Poel ponownie nie będzie miał konkurencji. Holender w tym sezonie jeszcze nie przegrał i bynajmniej nie jest to spowodowane małą liczbą startów w słabo obsadzonych wyścigów.

Koszulka mistrza świata zobowiązuje – zawodnik Alpecin-Deceuninck jest w tym sezonie przynajmniej o klasę lepszy od pozostałych rywali, co potwierdza w każdym terenie i w każdych warunkach. Podobnie powinno być dziś w Zonhoven.

Po problemach zdrowotnych do ścigania wraca dziś Eli Iserbyt (Pauwels Sauzen-Bingoal), lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Do kryzysu podczas grudniowego wyścigu w Hulst, Belg zdecydowanie wyróżniał się na tle swoich rywali, również specjalizujących się głównie w kolarstwie przełajowym. Dyspozycja podopiecznego Jurgena Mettepenningena jest jednak wielką niewiadomą.

W piaszczystym Zonhoven dobrze powinni sobie poradzić zawodnicy Baloise Trek Lions – Joris Nieuwenhuis, Lars van der Haar i Pim Ronhaar, który niedawno uplasował się na trzeciej pozycji w Duinencross w Koksijde. Warto zwrócić również uwagę na: Michaela Vanthourenhouta (Pauwels Sauzen-Bingoal), Laurensa Sweecka (Crelan-Fristads) czy Nielsa Vandeputte (Alpecin-Deceuninck).

W wyścigu elity kobiet również zabraknie wielkich zawodniczek – ze startu zrezygnowały mistrzyni świata Fem van Empel oraz Ceylin del Carmen Alvarado, prowadząca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Pod ich nieobecność główną faworytką zmagań będzie Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck), która w ostatnim czasie imponuje formą, a wymagająca technicznie i fizycznie trasa w Zonhoven doskonale odpowiada jej charakterystyce. Przed rokiem mistrzyni Holandii zajęła drugie miejsce, ulegając Shirin van Anrooij, która dziś również nie stanie na starcie.

Największą rywalką Puck Pieterse będzie najprawdopodobniej Lucinda Brand, ścigająca się w Baloise Trek Lions. Doświadczona zawodniczka w tym roku kończyła obydwa wyścigi na drugiej pozycji – uplasowała się na tym miejscu zarówno w Baal, jak i w Koksijde.

Grono zawodniczek, mogących pokusić się o zajęcie wysokiej pozycji, jest bardzo szerokie. Są w nim między innymi: Inge van der Heijden, Manon Bakker (Crelan-Corendon), Clara Honsinger (Team S&M CX), Zoe Backstedt (Canyon//SRAM Racing), Denise Betsema (Pauwels Sauzen-Bingoal), Annemarie Worst (Cyclocross Reds) czy Laura Verdonschot (Deschacht-Hens-Maes).

Listy zgłoszeń: kobiety, mężczyźni

Wyścigi w Zonhoven będą transmitowane od 13.30 (kobiety) i 15.00 (mężczyźni) w Playerze.

Poprzedni artykułDominacja Team Jayco AlUla w mistrzostwach Australii. Luke Plapp obronił tytuł
Następny artykułMostostal Puławy zaprezentował skład na nadchodzący sezon
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze