Niespełna 17- letni Duńczyk w pięknym stylu udowodnił swój nieprzeciętny talent i został mistrzem świata juniorów w Glasgow.
W tym roku Albert Withen Philipsen został podwójnym mistrzem Danii (wyścig ze startu wspólnego i jazda indywidualna na czas) juniorów. Wygrał także klasyfikację punktową i zajął czwarte miejsce w „generalce” Wyścigu Pokoju Juniorów. Dobrze radzi sobie także na trasach przełajowych i MTB. Nic więc dziwnego, że był jednym z faworytów do zwycięstwa.
Naszym planem na ten wyścig wraz z kolegami z reprezentacji była ofensywna jazda. Staraliśmy się, aby było dość trudno. Zabrałem się w mocny odjazd, a wraz ze mną pojechał także Theodor Storm
– relacjonował tuż po wyścigu nowy mistrz świata juniorów.
Philipsen zaatakował na ostatniej rundzie, ale wcześniej „sprawdził” konkurentów:
Współpraca w odjeździe była bardzo dobra. Na przedostatnim okrążeniu podkręciłem tempo i zrobiła się luka. Wiedziałem, że przy decydującym przyspieszeniu mam szansę odjechać. Czekałem cierpliwie na swoją szansę i zaatakowałem. Pracowałem na ten dzień i marzyłem o nim od dawna. To istne szaleństwo, że w końcu się udało.








