fot. Challenge Mallorca

Za nami pierwszy z pięciu wyścigów jednodniowych wchodzących w skład Challenge Mallorca. W Trofeo Calvia najsilniejszym okazał się być debiutujący w barwach Intermarché – Circus – Wanty 36-letni Rui Costa, a podium uzupełnili Louis Vervaeke oraz Ben Healy.

Trasa dzisiejszego wyścigu liczyła 150km, na które składało się 3154m przewyższenia. Do pokonania było sporo podjazdów, a organizatorzy przygotowali kilka premii na kolejno Coll des Tords (2,1km; 4,1%), Coll den Claret (5,1km; 4,7%), Coll de Soller (6,1km; 4,9%), Coll den Bleda (4km; 5,2%) i Coll de Sa Gramola (4,1km; 4%). Ostatni z podjazdów nie był na profilu nazwany, ale 16,5km przed metą kolarze osiągali szczyt wzniesienia długiego na 2600 metrów o średnim gradiencie 5,1%, a później czekały już na nich głównie zjazdy prowadzące do miasta Palmanova.

Na starcie w tym roku nie stanęli Polacy – Alan Banaszek i Stanisław Aniołkowski (obaj Human Powered Health) są na Majorce, ale zespół wybrał im inne wyścig, z kolei Kiwi Atlántico – Cabo de Peñas (Antoni Kida, Patryk Gieracki, Antoni Gańko) przez kwestie licencyjne na ostatnią chwilę wypadło z list startowych. Do rywalizacji przystąpiło jednak 147 kolarzy, z czego spora część z najlepszych ekip świata, a to gwarantowało emocje.

Po starcie do przodu ruszyli Ben Healy (EF Education-EasyPost), Mirco Maestri (EOLO-Kometa), Matt Zimmer (Project Echelon Racing) i Pascal Eenkhoorn (Lotto-Dstny). Czwórka wypracowała maksymalnie niemalże 5 minut przewagi.

Na około 80km przed metą zaczęło padać, a to przyczyniło się do kilku kraks oraz powstania kontrataku w składzie Louis Vervaeke, Julian Alaphilippe, Ilan Van Wilder, Casper Pedersen i Andrea Bagioli (Soudal Quick-Step), Carlos Canal (Euskaltel-Euskadi), Kobe Goossens, Rui Costa (Intermarché-Circus-Wanty), Axel Zingle (Cofidis), Ben Zwiehoff (BORA-hansgrohe) i Tim Wellens (UAE Team Emirates).

Niestety w czołowej grupie szybko zabrakło Van Wildera i Wellensa, którzy również zaliczyli upadki. Z tego samego powodu z wyścigu wypadli również m.in. Brandon McNulty (UAE), Patrick Konrad czy Lennard Kämna (BORA). Z przodu nikt jednak nie przejmował się odpadającymi kolarzami, a tempo rywalizacji było naprawdę mocne. Czołowa czwórka podzieliła się na pół – odskoczyli Eenkhoorn i Healy, a pozostała dwójka została złapana przez 9-osobową pogoń.

20km przed metą skuteczny przeskok do czołowej dwójki wykonali Rui Costa i Louis Vervaeke, a po ataku tego drugiego z pierwszej grupy odpadł mistrz Holandii Pascal Eenkhoorn. Jak się okazało pozostała trójka mocno pracowała i nie dała się dopaść pogoni, a finisz na swoją korzyść obrócił Rui Costa, dla którego to pierwsze zwycięstwo w nowym zespole. Drugie miejsce dla Louisa Vervaeke, a trzeci był dziś obecny w odjeździe od prawie samego początku rywalizacji Ben Healy z EF.

Wyniki 22. Trofeo Calvia:

Poprzedni artykułTajniki rozprowadzania okiem Alana Banaszka [wywiad]
Następny artykułLa Tropicale Amissa Bongo 2023: Jason Tesson po raz drugi
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Kibic
Kibic

Ben Healy był dzisiaj naprawdę niesamowity. Rui Costa zawdzięcza mu zwycięstwo, bo Irlandczyk wiedząc, że kilka sekund za nimi kręci grupka z Bagiolim, Zingle i innymi zdecydował, że lepsze pewne podium niż ryzyko finiszu, w którym prawdopodobnie byłby bez szans.

Dziwną taktykę zaprezentowała drużyna Soudal Quickstep, którzy w końcówce bardzo chcieli dogonić uciekającą trójkę, pomimo tego, że był tam ich kolarz. Jak na 4 zawodników w czołowej grupie trzeba przyznać, że wynik mocno niezadowalający.