Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe) zwyciężył w Trofeo Andratx – Pollença 2026, kolejnym klasyku z serii Challenge Mallorca. Mistrz olimpijski okazał się najmocniejszym kolarzem na finiszu w Mirador d’Es Colomer. Tuż za nim uplasował się Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling), a podium uzupełnił Maxim van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe).
Kolejny dzień zmagań na Majorce zaoferował nam ciekawą trasę pełną podjazdów. Zawodnicy mieli do pokonania 121,5 kilometra (z uwagi na skrócenie trasy przez warunki pogodowe) po charakterystycznym, pofałdowanym hiszpańskim terenie. Kluczowym punktem dnia był znajdujący się mniej więcej po półmetku pokonanego dystansu Coll de Puig Major (14,2 km; 5,9%), gdzie można spodziewać się pierwszych ataków w wykonaniu faworytów wyścigu. Ostatnią trudnością na trasie jest finałowy Mirador d’Es Colomer (3,3 km; 5,9%), gdzie umieszczono metę klasyku.

Kolarze wystartowali spóźnieni, około 13:05. Powodem były warunki atmosferyczne i w związku z tym, skrócono również pierwotną trasę o około 26 kilometrów. Choć już od początku rywalizacji nie brakowało chętnych do ucieczki, tak jednak peleton skutecznie kontrolował zapędy harcowników. Pierwotnie z przodu powstała spora grupa, w której skład wchodzili: Raul Garcia Pierna, Jorge Arcas (Movistar), Adrien Boichis, Maxim van Gils, Gustave Blanc (Red Bull-BORA-hansgrohe), Georg Steinhauser (EF Education-EasyPost), Davide de Pretto, Felix Engelhardt (Jayco-AlUla), Ådne Holter (Uno-X Mobility), Mattia Bais (Team Polti VisitMalta), Ugo Fabries (UAE Team Emirates-XRG), Ludovico Maria Mellano (XDS Astana), Diego Uriarte (Equipo Kern Pharma), Baptiste Vadic (TotalEnergies), Eivind Brohol Fougner (Unibet Rose Rockets), Halvor Dolven (Lotto Intermarché), Jacob Eriksson, Hannes Wilksch (Tudor Pro Cycling) oraz Jaume Barcelo (Hiszpania).
Uciekinierom udało się odskoczyć, jednak ich przewaga wynosiła niewiele poniżej pół minuty. Zorganizowana praca w peletonie spowodowała, że już na 100 kilometrów przed metą udało się doścignąć ten liczny odjazd. Nieco lepiej poradziła sobie kolejna ucieczka, w której pojawili się Alexys Brunel (TotalEnergies), Txomin Juaristi (Euskaltel-Euskadi) i Jonathan Klever Caicedo (Petrolike). Trójka z przodu, mimo że nie udało się im zdobyć wystarczającej przewagi, dotrwała do podnóża Coll de Puig Major ((14,2 km; 5,9%).
Bardzo mocne w peletonie spowodowało, że szybko wchłonęli uciekających z przodu zawodników. Mocna praca Red Bull-BORA-hansgrohe nieco przerzedziła grupę, a następnie na 50 kilometrów przed metą na atak zdecydował się Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe). Belg nie posłał jednak swoich rywali na deski, a na jego kole utrzymała się grupa kilku zawodników. Po bardzo aktywnym przebiegu tego podjazdu, z przodu uformowała się grupa faworytów, w skład której wchodzili: Diego Pescador, Ivan Romeo (Movistar), Remco Evenepoel, Maxim van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe), Georg Steinhauser (EF Education-EasyPost), Johannes Kulset (Uno-X Mobility), Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling), Antonio Morgado (UAE Team Emirates-XRG) i Christian Scaroni (XDS Astana).
Czołówka szybko zyskała około półtorej minuty przewagi nad peletonem i w efekcie zamknęła losy wyścigu wokół siebie. Na 30 kilometrów przed metą zaatakował Diego Pescador (Movistar), jednak jego ambitna akcja nie trwała zbyt długo. Podczas przeprawy przez przełęcz nikt nie kwapił się do współpracy z Evenepoelem – Belg wziął więc sprawy w swoje ręce. Przyspieszył na zjeździe, a na jego kole utrzymał się jedynie Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling). Dwójka pomknęła do przodu i na 10 kilometrów przed metą miała 30 sekund przewagi nad goniącą grupą.
Gdy kolarze znaleźli się u podnóża finałowego Mirador d’Es Colomer (3,3 km; 5,9%), Evenepoel wraz z Rondelem mieli przewagę minuty, co właściwie zapewniało triumf, któregoś z nich. Właściwie na samym początku podjazdu, Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe) zaatakował i szybko zdobył parę metrów dystansu nad goniącym Francuzem. Mocne przyspieszenie wystarczyło, by ostatecznie zerwać swojego rywala z koła i tym sposobem Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe) pomknął po zwycięstwo w dzisiejszym wyścigu. Jako drugi przyjechał bardzo mocny tego dnia Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling), a najniższy stopień podium przypadł Maximowi van Gilsowi (Red Bull-BORA-hansgrohe).
Wyniki dostarcza FirstCycling.com








