fot. UCI Cyclocross

Lucinda Brand mistrzynią świata w kolarstwie przełajowym w kategorii elity kobiet! Reprezentantka Holandii po pięknym wyścigu sięgnęła po zwycięstwo w rodzimym Hulst, a na podium wraz z nią stanęły jej rodaczki Ceylin del Carmen Alvarado oraz Puck Pieterse. Zuzanna Krzystała zajęła 23. miejsce.

Organizatorzy Mistrzostw Świata w kolarstwie przełajowym, które w tym roku odbywają się w holenderskim Hulst, przygotowali długą na 3350 metrów rundę, którą określano jako całkiem szybką, aczkolwiek przy tym wymagającą niejednokrotnego schodzenia z roweru. Wszystko za sprawą kilku trawiastych podbiegów, które stanowiły główną trudność. Ponadto trzeba przyznać, że runda była naprawdę malownicza, a zawodniczki wielokrotnie przekraczały rzekę poprzez postawione specjalnie na potrzeby tego czempionatu mosty pontonowe. Trasę poznaliśmy już wcześniej – podczas wczorajszych sztafet, a także dzisiejszych zmagań juniorek oraz orlików.

Mapa trasy dla etapu

Zdjęcie profilowe Etappe

30 zawodniczek rozpoczęło swoje zmagania punktualnie o 15:10, a wśród nich znalazła się 1 Polka – aktualna mistrzyni naszego kraju Zuzanna Krzystała (na co dzień Pho3nix Cycling Team). To nie biało-czerwona była jednak pierwszoplanową postacią, a przede wszystkim Holenderki – po starcie prowadzenie objęły Puck Pieterse i Ceylin del Carmen Alvarado, za którymi podążała Blanka Vas (Węgry). W czołówce kręciły także Lucinda Brand (Holandia), Kristýna Zemanová (Czechy) i Jolanda Neff (Szwajcaria), za którymi zaczęła tworzyć się pewna luka. Prowadząca szóstka po 1. rundzie miała 7 sekund przewagi nad Amandine Fouquenet (Francja), tuż za nią kręciła z kolei kolejna grupa z kilkoma Holenderkami czy Zoe Bäckstedt (Wielka Brytania) w składzie.

2. okrążenie przyniosło nam dość spodziewane rozstrzygnięcia – od rywalek odjechały 3 Holenderki i zanosiło się, że gospodynie między sobą podzielą się medalami. Puck Pieterse, Lucinda Brand i Ceylin del Carmen Alvarado szybko zaczęły powiększać swoją przewagę.

Na kolejnej rundzie prowadzenie objęła Lucinda Brand, a to okazało się być bardzo dobrym ruchem. 36-latka wywarła w ten sposób presję na swoje rywalki, a wówczas błąd popełniła Puck Pieterse. Najmłodsza z odjeżdżających Holenderek upadła na zjeździe, a na skutek tego zdarzenia straciła około 20 sekund do liderki. Lucinda Brand tymczasem powoli zaczęła odjeżdżać od Ceylin del Carmen Alvarado i na półmetku, tj. po 3. z 6 okrążeń, jej przewaga wynosiła 6 sekund.

Aż 40 sekund na tym etapie rywalizacji traciły za to kolejne kolarki – z Puck Pieterse kręciły Blanka Vas, Kristýna Zemanová, Jolanda Neff i Amandine Fouquenet. Zanosiło się, że te stoczą pojedynek o brąz, albowiem ich strata do najlepszej dwójki była już naprawdę spora.

Na 4. okrążeniu upadek zaliczyła Lucinda Brand, co sprawiło, że dołączyła do niej Ceylin del Carmen Alvarado. Mistrzynie świata z odpowiednio 2021 i 2020 roku miały zatem stoczyć między sobą pojedynek o swoją drugą tęczową koszulkę w kategorii elity. Na zakończeniu tej pętli, która nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć, holenderski duet miał nadal ponad pół minuty zapasu nad pogonią, która rozrosła się do aż 8 zawodniczek. Walka o brąz zapowiadała się przez to naprawdę pasjonująco.

Niestety pojedynek o najniższy stopień podium miał też przykry akcent. W pewnym momencie na ziemi znalazły się Kristýna Zemanová i Marion Norbert Riberolle, a ta druga w nerwach postanowiła uderzyć Czeszkę, za co została zdyskwalifikowana.

Na 5. pętli Lucinda Brand ponownie zaatakowała i udało jej się zyskać całkiem sporą przewagę nad Ceylin del Carmen Alvarado. Przy wjeździe na finałowe okrążenie różnica wynosiła już 10 sekund, zaś niemal minutę traciły walczące o brąz Amandine Fouquenet, Blanka Vas, Puck Pieterse i Jolanda Neff, które gonić próbowała jeszcze Zoe Bäckstedt.

Lucinda Brand (Holandia) była już nie do zatrzymania i tym samym udało jej się zwieńczyć piękny sezon zdobyciem drugiej w karierze tęczowej koszulki. Bardzo zmęczona Ceylin del Carmen Alvarado (Holandia) dowiozła do mety srebrny medal, z tyłu zaś odrodziła się Puck Pieterse (Holandia), która wraz z Blanką Vas (Węgry) odjechały od rywalek. Górą była jednak gospodyni i tym samym kolarki w pomarańczowych koszulkach po raz 4. z rzędu zameldowały się w komplecie na podium wyścigu o mistrzostwo świata. Zuzanna Krzystała zajęła 23. miejsce.

Wyniki wyścigu elity kobiet:

Poprzedni artykułAlUla Tour 2026: Jan Christen bierze wszystko
Następny artykułTrofeo Andratx – Pollença 2026: Dominacja Evenepoela trwa w najlepsze!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze