fot. Alpecin-Deceuninck

Czyżby demony poprzedniego sezonu powracały do Mathieu van der Poela? Z jednej strony Holender mówi, że tegoroczny ból pleców jest zupełnie inny niż ten sprzed roku, z drugiej jednak nie sposób nie szukać analogi między takowymi…

Mathieu van der Poel po praktycznie każdym z ostatnich wyścigów w wywiadach podkreśla, że w trakcie rywalizacji odczuwał już nie dyskomfort, a po prostu ból pleców. Regularnie to właśnie ten ma sprawiać, że 27-latek z Alpecin-Deceuninck ma problem z nawiązaniem walki z Woutem van Aertem, a zanosi się, że może być tylko gorzej.

Nie poszło dobrze. Mogę o tym mówić krótko – nie idzie mi tak, jak bym chciał. Znowu bolą mnie plecy, to frustrujące. Bardzo trudno jest się skupić, myślę tylko o bólu w plecach. Musisz być w 100 procentach skoncentrowany na wyścigu, ale nie mogę tego teraz zrobić. Może uda mi się jechać w takim tempie, jakie chcę przez pół okrążenia, ale potem muszę się powstrzymywać z powodu bólu. To bardzo frustrujące

— krótko podsumowywał wyścig Pucharu Świata w Zonhoven drugi na mecie Mathieu van der Poel.

Holender, choć wyraźnie zmagający się z problemem zdrowotnym, nie przestaje jednak startować i co rusz oglądamy go na błotach, piaskach i przeszkodach kolejnych imprez. W jego programie znajdziemy nadal m.in. Puchar Świata w hiszpańskim Benidormie czy odbywające się już za miesiąc Mistrzostwa Świata w holenderskim Hoogerheide.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Canyonrider85
Canyonrider85

Mając topowych fizjoterapeutów w swoim teamie i opiekę medyczną nie osiągalną dla zwykłego zjadacza „chleba”, aż trudno uwierzyć w to że dalej jest problem. Mnie plecy rwą czasami , ale mam 38 lat i sam sobie jestem trenerem , zawodnikiem i fizjo 😉

Satanas Luxphoros
Satanas Luxphoros

Starość nie radość, panie van der Poel 😁 może czas wziąć się za enduro, plecy bolą mniej nawet podczas „dzwona”, ochraniacze robią swoje 🤪