fot. Le Tour de France

Zwycięzca tegorocznej edycji wyścigu Jonas Vingegaard (Jumbo-Visma) Tour de France stwierdził w wywiadzie dla holenderskich mediów, że trasa przyszłorocznej edycji lepiej pasuje jemu niż jego największemu rywalowi Tadejowi Pogačarowi. 

Od momentu ogłoszenia oficjalnej trasy Wielkiej Pętli, Vingegaard spogląda analitycznym okiem na profile etapów. Twierdzi, że za każdym razem coraz lepiej przekonuje się o tym, że bardzo mu odpowiada, nawet lepiej niż Tadejowi Pogačarowi (UAE Team Emirates), który jest jego najgroźniejszym rywalem w walce o obronę tytułu.

– Wydaje się, że to ponownie będzie bardzo trudna trasa. Gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy, to pomyślałem sobie, że bardziej pasuje [Tadejowi] Pogačarowi. Ale gdy przyjrzałem się lepiej i lepiej ją przeanalizowałem, to doszedłem do wniosku, że jest bardzo dobra dla mnie. W ostatniej edycji było więcej krótkich podjazdów, a teraz organizatorzy zaplanowali więcej takich liczących około 10 kilometrów, które są naprawdę trudne

– powiedział Duńczyk w wywiadzie dla portalu WielerFlits oraz magazynu „Ride”.

Tym samym lider Jumbo-Visma potwierdził, że przystąpi do przyszłorocznej edycji wyścigu. Dziennikarze pytali go, czy rozważał start w Giro, ale tymczasem włoski wielki tour musi na Vingegaarda poczekać.

– Na razie chcę wrócić na Tour. Myślę, że jazda z numerem jeden na plecach będzie czymś wyjątkowym. Wiem, że w Giro d’Italia będzie dużo czasówek, które mogłyby działać na moją korzyść, ale poza tym nie znam trasy

– dodał Jonas Vingegaard.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments