Foto: Tommaso Pelagalli/SprintCyclingAgency

Drugi, prawdopodobnie najłatwiejszy pod kątem trudności terenowych etap zakończył się zwycięstwem Jonathana Milana. Włoch pozostał tym samym liderem klasyfikacji generalnej.

Trasa dzisiejszego, 163-kilometrowego etapu była w dużej mierze jest pozbawiona przeszkód terenowych – największą z nich był podjazd pod Prezid (4,5 km; 4,6%) ulokowany nieco za półmetkiem zmagań. Końcówka teoretycznie wyglądała na czysto sprinterską, ale jednocześnie było niesamowicie kręto, co zwiększało rolę pociągów i rozprowadzenia.

Z wyścigu z powodu choroby wypadł już drugi z kolarzy Trek-Segafredo – Markus Hoelgaard. Wczoraj do mety nie dotarł jego kolega klubowy, a mianowicie kontuzji doznał w wyniku upadku Antonio Tiberi. Tym samym w stawce pozostało 136 kolarzy, w tym aż 9 Polaków.

W odjazd dnia niemalże od kilometra 0 ruszyła 7 kolarzy, a byli to Tobiasz Pawlak (HRE Mazowsze Serce Polski), Nik Čemažar (Adria Mobil), Lukas Meiler (Team Vorarlberg), Álex Jaime (Equipo Kern Pharma), Žiga Horvat (Hrinkow Advarics Cycleang), a także ku uciesze lokalnej publiczności dwaj Chorwaci – Viktor Potočki (Ljubljana Gusto Santic) i Antonio Barać (Meridiana Kamen Team).

Jedyną dziś górską premię wygrał Tobiasz Pawlak i to Polak założy jutro koszulkę najlepszego górala 7. CRO Race. Uciekinierzy musieli się jednak zadowolić walką na lotnych finiszach czy tymże podjeździe, bowiem peleton prowadzony przez Filipa Maciejuka (Bahrain Victorious) trzymał ich na bardzo krótkiej smyczy przez cały dzień.

Odjazd złapano już w Zadarze, na 8km przed metą. Niedługo później zaczęły się finałowe zakręty, na których chyba wszyscy byli wdzięczni niebiosom, że dziś w Chorwacji nie popadało. Gdyby tam było mokro moglibyśmy być bowiem świadkami bardzo niebezpiecznych zdarzeń.

Zdjęcie

Lotną premię na 4800 metrów przed metą, przy okazji pierwszego przecięcia finałowej kreski, wygrał Jacopo Mosca (Trek-Segafredo). Dwie sekundy zdobył trzeci wczoraj Mirco Maestri (EOLO-Kometa), jedną zaś Victor Koretzky (B&B Hotels – KTM). To właśnie ekipa tego ostatniego dość długo była najlepiej ustawiona na czele peletonu. W samym finale Michał Kwiatkowski wyprowadził jednak na czoło Elię Vivianiego (INEOS Grenadiers) i zaczął się finisz. Bardzo długo na czele utrzymywał się jadący w koszulce lidera klasyfikacji generalnej Jonathan Milan (Bahrain – Victorious), ale to Pierre Barbier (B&B Hotels – KTM) cieszył się na mecie. Jak się jednak okazało po obejrzeniu fotofiniszu Francuz czynił to za wcześnie, a dosłownie o włos lepszy okazał się być od niego Włoch, dla którego to drugi sukces na chorwackich szosach.

Wyniki 2. etapu CRO Race 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments