fot. Jumbo-Visma

Tegoroczny Tour de Pologne najczęściej chadza własnymi ścieżkami, ale robi pewien wyjątek dla Rzeszowa, który w przeszłości bardzo często pojawiał się na mapie wyścigu. W minionych edycjach klasyczne sprinterskie finisze wygrywali w stolicy Podkarpacia Fernando Gaviria, Danny van Poppel, Theo Bos czy Thor Hushovd, ale końcówkę 5. odcinka poprzedzi walka w nieco bardziej selektywnym niż zwykle terenie.

Piątego dnia rozgrywania 79. edycji Tour de Pologne peleton pokona trasę z Łańcuta do Rzeszowa, która liczy 178,1 kilometra i 2179 metrów przewyższenia. Jest więc znacznie krótsza niż tradycyjne transferowe odcinki prowadzące do stolicy Podkarpacia, a jednocześnie zawiera od nich nieco większą porcję wspinaczki. Czy to oznacza, że końcówka okaże się na tyle selektywna, by doszło do walki pomiędzy najlepszymi zawodnikami klasyfikacji generalnej? Nie, proszę nie pozwolić sobie tego wmówić.

Wskazuje natomiast, że na decydujących kilometrach, podobnie jak we wtorek, powinno dojść do prób solowych ataków specjalizujących się w tego rodzaju akcjach kolarzy, a ewentualny sprint może zostać rozegrany z umiarkowanie zredukowanego peletonu.

W ramach 5. etapu Tour de Pologne rozegrane zostaną jedna lotna i dwie górskie premie – ostatnia 30 kilometrów od linii mety. Można jednak podejrzewać, że większy wpływ na losy środowej rywalizacji będzie miał niekategoryzowany podjazd, z którym uczestnicy wyścigu zmierzą się na finałowej rundzie w Rzeszowie (jedno okrążenie liczące 19,1 km). Jego szczyt oddalony jest o około 10 kilometrów od linii mety, co czyni to wzniesienie idealnym miejscem do zainicjowania prawdopodobnie daremnych, ale pozytywnie wpływających na jakość widowiska akcji ofensywnych.

Oto, co na temat 5. etapu 79. edycji Tour de Pologne napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 5, 3 sierpnia: Łańcut > Rzeszów (178,1 km)

Kolejny dzień wyścigu będzie ostatnim przeprowadzonym na Podkarpaciu etapem tej edycji. Do pokonania ponad 170 kilometrów z Łańcuta, słynącego z pięknego barokowego zamku do nowoczesnego i prężnie rozwijającego się Rzeszowa. W Dynowie będą do zdobycia dwie premie: Premia Lotna LOTTO i Premia Górska PZU III kat. Przed wjazdem na 19 kilometrową rundę w Rzeszowie będzie do zdobycia jeszcze ostatnia Premia Górska III kat.

Pogoda

Przed kolarzami słoneczny i gorący dzień, z temperaturą sięgającą 27 stopni Celsjusza. Ich przeprawie przez Podkarpacie towarzyszyć będzie boczny wiatr, jednak zbyt słaby, by wpłynąć na wyniki środowej rywalizacji.

Faworyci
Powstrzymanie rozpędzonego peletonu będzie dziś trudne, ale kilka ekip powinno wykazać zainteresowanie maksymalnym utrudnieniem życia typowym sprinterom. Jako pierwsza na myśl przychodzi drużyna Bahrain Victorious, której Phil Bauhaus i Jonathan Milan błysnęli już podczas tegorocznego Tour de Pologne formą, ale pierwszym krokiem do ich ewentualnego sukcesu jest wyeliminowanie Arnaud Demare (Groupama-FDJ), Marka Cavendisha (Quick-Step Alpha Vinyl) i im podobnych.
Znacznie trudniejsze będzie wykluczenie z końcowej rywalizacji Pascala Ackermanna (UAE Team Emirates), Olava Kooij (Jumbo-Visma) i Jordiego Meeusa (Bora-hansgrohe), którzy na rozegranych już etapach dowiedli swojej szybkości i świetnej formy wspinaczkowej. Każdy z nich jest prawdopodobnym zwycięzcą środowego odcinka.
Tour de Pologne 2022

Zapowiedź całego wyścigu >>> TUTAJ
Oficjalna lista startowa >>> TUTAJ
Plan transmisji telewizyjnych >>> TUTAJ

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments