fot. ASO / Fabien Boukla

Marianne Vos wygrała swój drugi etap w tegorocznym Tour de France Femmes 2022. Oczywiście Holenderka utrzymała koszulkę liderki wyścigu.

Do 6. etapu kobiecego Tour de France przystąpiło o pięć zawodniczek mniej, niż dzień wcześniej. Przez olbrzymią kraksę z wyścigu wycofały się m.in. Emma Norsgaard i Marta Lach. Pozostałe zawodniczki miały do pokonania 128 kilometrów trasy, na której znalazły się cztery górskie premie 4. i 3. kategorii.

Część zawodniczek uznała, że taki układ dobrze pasuje uciekinierkom. W efekcie, na około 80 kilometrów przed metą, z przodu znalazła się bardzo mocna grupka, której skład przedstawiał się następująco:

obr. ProCyclingStats

Jak widać, znalazło się w niej kilka znakomitości z Christine Majerus, Audrey Cordon-Ragot oraz Anną Henderson na czele. Do tego niemal każda spośród czołowych grup miała z przodu swoją przedstawicielkę. Z kolei tym, co mogło utrudnić życie uciekającym była natomiast stosunkowo nieduża strata Tamary Dronowej-Balabolinej, Sandry Alonso oraz Ruby Roseman-Gannon w klasyfikacji generalnej.

Jeszcze na 24 kilometry przed metą wydawało się, że, być może ze względu na ostatni z wymienionych czynników, dogonienie przez peleton uciekinierek będzie formalnością – ich przewaga wynosiła już tylko pół minuty. Tyle że właśnie wtedy w głównej grupie, po raz kolejny w tym wyścigu pojawił się nieproszony gość: kraksa. Tym razem nie była ona bardzo duża – ucierpiały w niej trzy zawodniczki. Za to jakie: właścicielka zielonej koszulki – Lorena Wiebes, trzecia na 4. etapie Alena Amaliusik oraz genialna w tym sezonie Lotte Kopecky. To w naturalny sposób nieco spowolniło peleton i dało na moment nieco nadziei uciekinierkom.

Szansę postanowiły chwycić Joscelin Lowden, Marie Le Net oraz Anna Henderson – to właśnie one oderwały się od pozostałych uciekinierek, próbując przechytrzyć osłabiony peleton. Gdy ten wciąż zbliżał się do harcowniczek, na samotny odjazd zdecydowała się Le Net.

Jednak ani to, ani ataki z grupy, m.in. ten przeprowadzony przez Liene Lippert, nie pokrzyżowało szyków najszybszym zawodniczkom. Le Net została doścignięta na 5 kilometrów przed metą, a kwestię zwycięstwa rozstrzygnął finisz z grupy. Jako pierwsza na metę wjechała Marianne Vos. Słowa uznania należą się nie tylko jej, ale także Lotte Kopecky, która pomimo wydarzeń, które miały miejsce niespełna godzinę wcześniej, zdołała zakończyć etap na 3. miejscu. Mniej zadowolona mogła być z kolei Elisa Balsamo, która, pomimo świetnego rozprowadzenia ze strony Elisy Longo Borghini oraz Ellen Van Dijk nie zdołała nawet załapać się na podium.

Wyniki 6. etapu Tour de France Femmes 2022:

Results powered by FirstCycling.com

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments