pidcock tour de france 2022
Pauline Ballet / ASO

W czwartek Thomas Pidcock (INEOS Grenadiers) dokonał kolejnego ważnego kroku w swojej kolarskiej karierze na szosie, wygrywając 12. etap 109. edycji Tour de France z metą na ikonicznym L’Alpe d’Huez. 22-letni Brytyjczyk podkreślał unikalne doświadczenie, jakim była samotna jazda pośród dzikich tłumów, które zalały prowadzącą na szczyt drogę.

Już podczas swojego pierwszego udziału w Wielkiej Pętli zawodnik drużyny INEOS Grenadiers dokonał tego, o czym wielu kolarzy marzy całymi latami: zwyciężył na jednym z najbardziej wielbionych przez kibiców podjazdów w Dzień Bastylii.

Etapowe zwycięstwo podczas mojego pierwszego Touru, jest nie najgorzej. To chyba zrobiło mi Tour de France, nawet jeśli każdego innego dnia będę już zostawał za peletonem,

– powiedział po zakończeniu 12. etapu 109. edycji Tour de France Thomas Pidcock (INEOS Grenadiers).

Aby tego dokonać, wszechstronny Brytyjczyk wykorzystał szerokie spektrum swoich umiejętności, doskakując do pierwotnej ucieczki dnia na długim zjeździe z Col du Galibier.

Od początku był pomysł, żeby znaleźć się w ucieczce. Wczoraj straciłem dostatecznie dużo czasu, żeby liczyć na tego typu wolność. Gdybym spróbował podczas podjazdu pod Galibier, mogłoby się nie udać, ale Jumbo chyba nie chciało ryzykować pogoni za mną na zjeździe. Również przewaga [ucieczki] była na tyle mała, że możliwy był przeskok, więc wszystko zadziałało perfekcyjnie,

– relacjonował 22-letni Brytyjczyk.

Młody zawodnik INEOS Grenadiers, który z ogromnymi sukcesami rywalizuje również w kolarstwie górskim i przełajach, był pod ogromnym wrażeniem unikalnej atmosfery, jaka panowała na zboczach L’Alpe d’Huez.

To bez wątpienia było jedno z moich najlepszych doświadczeń w kolarstwie. To było nierealne. Dosłownie jechałem slalomem pomiędzy trzymanymi przez ludzi flagami, ich pięściami i bóg raczy wiedzieć, czym jeszcze! Nie sposób doświadczyć tego gdziekolwiek indziej, niż na Alpe d’Huez podczas Tour de France,

– zakończył.

Za sprawą czwartkowego odjazdu, Thomas Pidcock (INEOS Grenadiers) ponownie awansował do czołowej dziesiątki klasyfikacji generalnej 109. edycji Tour de France. Najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem ekipy INEOS pozostaje Geraint Thomas, który zajmuje 3. miejsce ze stratą 2:26 do Jonasa Vingegaarda (Jumbo-Visma).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments