fot. Getty Images

Amy Pieters (SD Worx), która podczas zimowego zgrupowania w Hiszpanii doznała poważnego urazu głowy, robi kolejne postępy w procesie dochodzenia do sprawności. Może już między innymi spędzać weekendy w domu z rodziną.  

Przypomnijmy, że mistrzyni Holandii miała kraksę podczas grudniowego zgrupowania z reprezentacją kolarek torowych. Doznała bardzo poważnego urazu do głowy, a lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki, w którym znajdowała się do kwietnia. Od tamtego czasu jest świadoma, rozpoznaje najbliższych, teraz nawet coraz więcej rozumie, jednak wciąż nie może samodzielnie się komunikować.

Najnowsze informacje dotyczące stanu zdrowia Pieters przekazał za pośrednictwem holenderskich mediów jej ojciec.

– Wybudziła się w niewielkim stopniu. Bardzo mało reaguje na to, co się dzieje w jej otoczeniu. Przez ostatnie miesiące w niewielkim stopniu jej stan zdrowia się poprawił. Najpierw musiała nauczyć się oddychać, potem jeść, a teraz musi nauczyć się mówić

– powiedział Peter Pieters.

Razem z córką ogląda wyścigi. Holenderka jest w stanie wyrazić zgodę lub sprzeciw za pomocą kiwnięcia głową. Jej ojciec uważa, że coraz bardziej można w niej dostrzec Amy sprzed wypadku.

– To jest stopniowy proces. Przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym w Dordrecht, ale weekendy spędza z nami. Pracownicy tego miejsca przywożą ją w piątkowe wieczory i odwożą dwa dni później. Podchodzi do tego wszystkiego bardzo optymistycznie. Nie możemy nic z tym zrobić. Lekarze powiedzieli nam, że dziesięć osób po takim samym urazie dochodziło do siebie na dziesięć różnych sposobów

– dodaje Peter Pieters i upatruje nadziei w przypadku Stiga Broeckxa, który w 2016 roku podczas wyścigu Tour of Belgium doznał urazu mózgu. Lekarze prognozowali, że do końca życia pozostanie w stanie wegetatywnym, ale ostatecznie chodzi i mówi, a nawet jest w stanie jeździć na rowerze w sposób rekreacyjny.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments