fot. Giro d'Italia

Po wygraną w słonecznej Scalei sięgnął Arnaud Démare (Groupama-FDJ). Francuz minimalnie wyprzedził Caleba Ewana i Marka Cavendisha. Liderem 105. edycji Giro d’Italia pozostaje Juan Pedro López z Trek – Segafredo.

Dzisiejsze zmagania we włoskiej trzytygodniówce można było opisać ledwie dwoma słowami – sprinterski transfer. Na płaskim, prowadzącym zachodnim wybrzeżem Italii etapie nie można się było bowiem spodziewać wielkich emocji, a wszyscy wyczekiwali walki między najszybszymi kolarzami po 192km rywalizacji.

Start / Partenza Tappa 6 Stage 6 Giro d'Italia 2022

Po starcie oglądaliśmy radosne wygłupy przy kamerach, odskoki by uśmiechnąć się do widzów czy inne żarty, natomiast nie znalazł się nawet jeden kolarz zainteresowany zawiązaniem ucieczki dnia.

Ostatecznie, po przeszło 20km jazdy, do przodu ruszył jedynie Diego Rosa (EOLO-Kometa). Nie sprawiło to jednak znaczącego przyspieszenia, a wyścig dalej sennie zmierzał na północ Włoch. Uciekinier wygrał jedyną górską premię, dwa oczka zdobył na niej liderujący w tej klasyfikacji Lennard Kämna (BORA-hansgrohe), Niemiec przystąpi do jutrzejszego etapu w niebieskiej koszulce.

Przed lotną premią do przodu wyskoczyła trójka kolarzy Drone Hopper – Androni Giocattoli – za plecami Diego Rosy w Vibo Valentia zameldowali się Filippo Tagliani, Eduardo Sepúlveda i Simone Ravanelli. 4 punkty w walce o cyklamenową koszulkę zdobył Biniam Girmay, jeden mniej padł łupem lidera tego zestawienia, którym obecnie jest Arnaud Démare.

Najtrafniej podsumowała dzisiejszy dzień ekipa Quick-Step Alpha Vinyl – trwające 53 dni oblężenie Konstantynopola ciągnęło się mniej niż 6. etap 105. Giro d’Italia. Samotny uciekinier jadący z przewagą około 4 minut, średnia prędkość na poziomie 37km/h i absolutny brak jakichkolwiek wydarzeń były skuteczną antyreklamą kolarskich transmisji od startu do mety.

Na drugiej lotnej premii obejrzeliśmy walkę dwójki kolarzy Drone Hopper z Lennardem Kämną – Filippo Tagliani sięgnął po punkty do klasyfikacji TV Generale (więcej o wszystkich zestawieniach w naszym serwisie), zaś Niemiec zgarnął jedną sekundę bonifikaty. Wszystko to działo się jednak za plecami samotnego Diego Rosy – Włoch skapitulował dopiero na 28km przed metą.

Przyspieszenie nastąpiło na około 10km przed metą – wówczas zaczęła się walka pociągów sprinterskich. Każdy kolejny kilometr był coraz szybszy, a końcówkę na swoją korzyść obrócił Arnaud Démare i to właśnie Francuz sięgnął po wygraną na mecie. Kolarz Groupama-FDJ odnosi tym samym swój siódmy sukces we włoskiej trzytygodniówce, co czyni go najskuteczniejszym zawodnikiem z kraju ze stolicą w Paryżu w historii tej imprezy.

Wyniki 6. etapu 105. Giro d’Italia:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments