fot. Trek-Segafredo

Po tym, jak na czwartym etapie tegorocznej edycji wyścigu Giro d’Italia prowadzenie objął 24-letni Hiszpan Juanpe López (Trek-Segafredo), włoskie i hiszpańskie media opisują jego kolarską historię oraz drogę do maglia rosa.

Tak naprawdę nazywa się Juan Pedro López, ale dla większości jest to po prostu Juanpe. Jako dziecko uwielbiał piłkę nożną – zarówno oglądać, jak i w nią grać. Stał na bramce, ponieważ nie lubił biegać. Pewnego razu, gdy znudzony wracał z treningu zobaczył rower swojego ojca oparty o ścianę i postanowił spróbować. Jazda na rowerze tak mu się spodobała, że już w kolejnym roku uzyskał licencję swojego lokalnego klubu Peña Ciclista Trebujena. Bo López urodził się w miejscowości Lebrija, w Andaluzji, co słychać po jego południowym akcencie, gdy udziela wywiadów.

– Pracowałem bardzo ciężko, żeby założyć różową koszulkę. Zaatakowałem na najbardziej stromej części podjazdu. Kämna doścignął mnie 2-3 kilometry przed metą. Próbowałem walczyć o zwycięstwo, ale było to trudne. Jestem tak bardzo szczęśliwy, że zostałem liderem wyścigu. Nie wiem, jak długą będę nosił tę koszulkę, ale zamierzam cieszyć się każdym dniem

– mówił rozemocjonowany López.

Hiszpanie i Włosi podkreślają fakt, że Juanpe López jest pierwszym Hiszpanem od czasu Alberto Contadora, który założył różową koszulkę lidera Giro d’Italia. Od tamtego czasu, czyli 31 maja 2015 roku, kiedy to Contador wygrał Corsa Rosa minęło 2536 dni. Dla mediów jest dziedzicem spuścizny „El Pistolero” – tak potrzebnym aktualnie Hiszpanom. Zresztą obaj panowie mają ze sobą jeszcze więcej wspólnego.

Contador najpierw był jego sportowym idolem, a później przez pięć lat López ścigał się w jego różnych młodzieżowych drużynach funkcjonujących pod auspicjami Fundación Contador. Wygrywał na tym poziomie wiele wyścigów. W 2019 roku miał świetny sezon w barwach Kometa Cycling. Wygrał między innymi etap na młodzieżowym wyścigu Giro d’Italia. W sierpniu wystąpił w Tour of Utah jako stażysta Trek-Segafredo, po czym otrzymał kontrakt. W ten sposób wypełniła się misja drużyny braci Contadorów, której głównym celem było przygotowywanie kolarzy do kariery na poziomie World Tour.

– Contador był moim idolem i oglądałem go w telewizji. Widziałem wszystkie video z jego zwycięstw na Giro. A jeśli chodzi o mój dzisiejszy atak, to dyrektorzy powiedzieli mi, żebym spróbował pojechać do przodu i to zrobiłem. Gdy zaatakowałem czułem się mocny, pewny siebie, ale nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Próbowałem cieszyć się każdą chwilą, każdym kilometrem. Nie mogłem uwierzyć w to, co się wydarzyło aż minęło dziesięć minut po przekroczeniu linii mety

– mówił Juanpe López na mecie czwartego etapu.

Uważni kibice wiedzą, że López już kilkakrotnie pukał do drzwi kolarstwa na najwyższym poziomie i robił to już nawet w barwach Trek-Segafrefo. Na ubiegłorocznej hiszpańskiej Vuelcie Juanpe został przez drużynę obdarzony rolą lidera po tym, jak kraksę miał Giulio Ciccone. Zajął trzynaste miejsce w klasyfikacji generalnej, potwierdzając swój talent do jazdy w górach.

Jak na górala posiada idealne warunki fizyczne, ponieważ mierzy 1,70 cm i waży około 60 kg. Zawsze powtarza, że lubi podjazdy, które łamią nogi. Lubi w takich miejscach atakować, zaskakiwać – zupełnie jak jego idol Contador. Zatem jeśli w piłce nożnej wolał być częścią defensywy, to w kolarstwie zdecydowanie preferuje grać w ataku. Do tegorocznego Giro, w którym debiutuje, przygotowywał się na wysokości w Sierra Nevada. Jak widać wykonana praca zbiera teraz swoje owoce. Hiszpańskie gazety piszą: El futuro es suyo – przyszłość jest jego.

Jeśli ktoś śledzi media społecznościowe dwóch andaluzyjskich kolarzy – Juana Jose Lobato i Luisa Ángela Maté, to wie, że López często z nimi trenuje. Obaj są dla niego przyjaciółmi, którym ze wszystkiego się zwierza. Maté, który jest aktywny w mediach społecznościowych i w internecie, nie raz mówił, że Juanpe López jest wielkim talentem, przed którym maluje się świetlana przyszłość. Po wczorajszym etapie na Etnie napisał na Twitterze: „Andaluzyjczyk liderem Giro d’Italia. Jesteś bestią, Juanpe! W różowej koszulce będziesz wyglądał bardzo przystojnie”.

W momencie, w którym kończymy pisać ten artykuł, Juanpe López jest już po podpisaniu listy startowej w maglia rosa. Nad drugim w „generalce” Lennardem Kämną (BORA-hansgrohe) ma 39 sekund przewagi, zaś nad trzecim Reinem Taaramae (Intermarche-Wanty-Gobert) 58. Dziś sprinterski etap do Mesyny, zatem jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, powinien utrzymać pozycję lidera.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments