patrick bevin tour de romandie 2022
Israel-Premier Tech / Facebook

Skład ekipy Israel-Premier Tech na sezon 2022 oczywiście nie należy do najmłodszych, ale nie brak w nim zawodników zdolnych rywalizować o zwycięstwa w znaczących wyścigach kolarskich. Może więc zaskakiwać, że ich nieliczne jak dotąd sukcesy są dziełem nie Giacomo Nizzolo, Jakoba Fuglsanga czy Sepa Vanmarcke, ale niepozornego Patricka Bevina, który okazał się najlepszy na finiszu 3. etapu Tour de Romandie.

Dla zachowania porządku, do skromnej listy dopisać trzeba również zwycięstwo Michaela Woodsa na jednym z etapów hiszpańskiego Gran Camiño. A jednak piątkowy triumf Nowozelandczyka na szwajcarskich szosach był dla Israel-Premier Tech dopiero pierwszym tegorocznym skalpem w imprezach poziomu World Tour.

Bevin, który w połowie kwietnia wygrał również przedostatni odcinek i klasyfikację generalną Presidential Cycling Tour of Türkiye, doskonale zdaje sobie sprawę, że początek sezonu był bardzo trudny zarówno dla niego, jak i całego zespołu.

Budujemy coraz lepszą atmosferę w teamie. Oczywiście początek sezonu był dla nas bardzo trudny, nie mieliśmy wielu powodów do dumy. A jednak walczyliśmy, w każdym kolejnym wyścigu robiliśmy postępy, nie przestawaliśmy wierzyć… aż w końcu przebudziliśmy się jako drużyna. Od początku tygodnia znajdowaliśmy się w pozycji umożliwiającej walkę o zwycięstwo, co nie zawsze przynosi spodziewane rezultaty, ale tym razem tak się stało. Jeśli puka się do drzwi wystarczająco mocno, w końcu każde się otworzą,

– powiedział po zakończeniu piątkowej rywalizacji Paddy Bevin.

Wiesz, wszystkie zwycięstwa są ważne, obecnie poziom [sportowy] jest niezwykle wysoki… A jednak to nasz pierwszy triumf sezonu na poziomie World Tour, to wielka sprawa!

– dodał.

Jednocześnie wszechstronny Nowozelandczyk przyznał, że pagórkowate etapy Tour de Romandie miał na oku od dłuższego czasu.

Myślałem o tym etapie od początku tygodnia. Trudne podjazdy w końcówce idealnie mi odpowiadały. Wczoraj zostałem zablokowany w sprincie, więc wiedziałem, że dziś muszę zapewnić sobie lepszą pozycję, aby mieć szansę w walce z szybszymi kolarzami,

– wyjaśnił kolarz ekipy Israel-Premier Tech.

Wygrana etapowa w tym wyścigu była moim celem. Początek sezonu nie był dla mnie łatwy, wracałem po kontuzji. Udało mi się jednak przeobrazić to w coś bardzo pozytywnego i już zaczynam myśleć o kolejnych pięknych wyścigach, w których wystartuję w najbliższej przyszłości,

– zakończył.

Po rozegraniu trzech etapów, liderem klasyfikacji generalnej Tour de Romandie pozostaje Rohan Dennis (Jumbo-Visma).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments