Maxim Van Gils
fot. Lotto Soudal

Niesamowity to dzień dla 22-letniego Maxima Van Gilsa. Nie dość, że odniósł pierwsze zawodowe zwycięstwo, to jeszcze został liderem wyścigu w przeddzień zakończenia Saudi Tour 2022. Nie ma co się zatem dziwić, że Belg jest w siódmym niebie.

Maxim Van Gils świetnie poradził sobie w walce z wiatrem podczas czwartego etapu Saudi Tour, a następnie okazał się być zdecydowanie najlepszym spośród kilkunastoosobowej grupy walczącej o wygraną. 22-latek sprostał presji faworyta, pewnie zostawił podczas podjazdu prowadzącego do Skyviews of Harrat Uwayrid swojego rywala Andreę Bagiolego i odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze.

Co za uczucie, niesamowicie wyjątkowe. Nie wygrywałem zbyt często, nawet jako orlik. To dla mnie bardzo szczególne, że teraz się udało. Miałem naprawdę dobry dzień, zespół pracował bardzo dobrze, aby utrzymać mnie w pierwszej grupie, a później po prostu musiałem się tam utrzymać. Bardzo się cieszę, że udało mi się wykończyć dzieło kolegów

— opowiadał na mecie przeszczęśliwy Maxim Van Gils.

Przed startem ostatniego etapu 22-letni Belg jest liderem Saudi Tour i ma 36 sekund przewagi nad drugim Santiago Buitrago. Tym samym formalnością wydaje się być dowiezienie tego prowadzenia do końca, choć wiatry w Arabii Saudyjskiej mogą być małą przeszkodą. Dodatkowo należy pamiętać, że Lotto Soudal zapoluje jeszcze na drugą wygraną etapową dla Caleba Ewana. Australijczyk po pierwszym triumfie obiecał młodemu Belgowi parę butów za osiągnięcie podium w klasyfikacji generalnej. Teraz będzie musiał się wywiązać.

Zespół motywował mnie przez cały tydzień. Jutro jest kolejny dzień, w którym Caleb powalczy o wygranie etapu, ale ja teraz muszę pilnować mojego prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Te trampki, które mam dostać, zaczęły się jako żart Caleba, ale teraz mam nadzieję, że jutro dostanę tą nową parę

— żartobliwie zakończył Maxim Van Gils podkreślając dobrą atmosferę panującą wewnątrz ekipy.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments