fot. Israel Start-Up Nation

Po swoich bardzo poważnych perturbacjach zdrowotnych Chris Froome nadal stara się nawiązać do swoich dawnych sukcesów. Mimo swojej pozycji w drużynie Israel Start-Up Nation, Brytyjczyk nie ma zagwarantowanego miejsca w ośmioosobowej ekipie na Tour de France.

Dyrektor sportowy zespołu Israel Start-Up Nation, Rik Verbrugghe zasugerował w wywiadzie dla portalu Cycling Weekly, że Chris Froome będzie musiał się bardzo solidnie postarać, aby znaleźć się w kadrze izraelskiej ekipy na start „Wielkiej Pętli”.

Chcemy zobaczyć wyniki Chrisa w przyszłym roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to będzie miał on normalny kalendarz startów przed Tourem. Jeśli jednak tak się nie stanie i nie zobaczymy rezultatów, które chcielibyśmy zobaczyć, to wtedy będzie on miał inny, o wiele łatwiejszy harmonogram startów

– przyznał Rik Verbrugghe.

Trudno sobie wyobrazić sobie, że czterokrotny zwycięzca „Wielkiej Pętli” będzie w stanie nawiązać równą walkę z Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates), Primožem Rogličem (Jumbo-Visma), czy też z Eganem Bernalem (INEOS Grenadiers) w najważniejszym wyścigu etapowym. Mimo wszystko, miejmy nadzieję, że Chris Froome zapracuje swoją formą na miejsce w zespole Israel Start-Up Nation w przyszłorocznej „Wielkiej Pętli”, która rozpocznie się 1 lipca w Kopenhadze.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments