fot. BettiniPhoto

Johnny Carera, agent między innymi Tadeja Pogačara, przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii po zderzeniu z nieprawidłowo jadącą po autostradzie ciężarówką z polskimi tablicami rejestracyjnymi.

Johnny Carera, który jechał swoim porsche, zderzył się z ciężarówką na włoskiej autostradzie A4 niedaleko Mediolanu. Jak donosi dziennik „La Repubblica”, samochód ciężarowy jechał pod prąd i miał polskie tablice rejestracyjne. Uderzenie miało być bardzo mocne, a Carera został uwięziony w swoim samochodzie aż do przyjazdu służb ratunkowych.

56-letni Szwajcar przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Ma obrażenia głowy, kręgosłupa i kończyn. Kierowca ciężarówki został przewieziony do szpitala, ale nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Według medialnych doniesień znajdował się pod wpływem alkoholu.

Agencja Carery A&J All Sports, którą prowadzi jego brat – Alex wydała krótkie oświadczenie.

– Johnny Carera miał wypadek samochodowy. Został zabrany do szpitala i obecnie prognozy co do jego stanu zdrowia są niepewne. Będziemy was informować.

Agencja braci Carera reprezentuje interesy między innymi Tadeja Pogačara, Vincenzo Nibaliego, Elisy Balsamo, Niccolo Bonifazio, Pello Bilbao, Fausto Masnady, Giulio Ciccone oraz Valerio Contiego.

Co ciekawe, Alex Carera osiem lat temu również miał wypadek na włoskiej A4 i także był on spowodowany przez ciężarówkę, która jechała w złym kierunku. Był hospitalizowany i zmagał się z poważną kontuzją nogi.

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Waldi
Waldi

Zapewne gdyby nie polskie tablice rejestracyjne to zapewne ta wiadomość ominęła by ten portal, sam nie wiem jak to skomentować, a z drugiej strony od dłuższego czasu zauważyłem tendencje spadkową w szeroko pojętej jakości wiadomości na portalu

sebix
sebix

@Waldi Ta wiadomość jest na największych portalach kolarskich na świecie, więc niby dlaczego Na Szosie miało by ją pominąć. Co więcej, na Cyclingnews też podają informację, że ciężarówka miała polskie numery rejestracyjne. Oni też gdyby nie miejsce zarejestrowania ciągnika siodłowego, to pominęli by tą wiadomość?

Tomki
Tomki

Ręce opadają. Polskie tablice rejestracyjne, jazda pod prąd, alkohol…polscy bandyci drogowi, zabijający rodaków na przejściach dla pieszych szykują ofensywę w Europie? Zgroza