fot. Zesdaagse Gent

Mark Cavendish i Lasse Norman Hansen mieli kraksę we wczesnej fazie ostatniego wyścigu prestiżowej torowej sześciodniówki w Gandawie. Kolarz Deceuninck-Quick Step został zniesiony z toru na noszach, ale na szczęście chwilę później stanął na własnych nogach.  

Kraksa wydarzyła się podczas wyścigu madison. Rywalizacja została wstrzymana na 40 minut, ponieważ trzeba było naprawić tor. Jasper De Buyst, który o włos uniknął kraksy, powiedział później, że okrążenie przed wypadkiem widział na torze mokrą plamę.

– To kraksa z głupiego powodu. Okrążenie wcześniej zauważyłem mokrą plamę i kolejny raz przejechałem przez to miejsce wolniej, ale wszystko potoczyło się nie tak jak trzeba

– mówił De Buyst telewizji Sporza.

Pierwszym, którego mokra plama wyprowadziła z równowagi był Kenny De Ketele i to on spowodował, że przewrócił się Hansen. Wówczas na torze znalazł się także Cavendish, który nie miał szans uniknąć duńskiego kolarza. Iljo Keisse, który w Gent Six Day jechał w parze z „Manxmanem”, kontynuował wyścig samotnie.

Mark Cavendish pojechał na badania kontrolne do szpitala. Drużyna Deceuninck-Quick Step poinformowała, że jak tylko będzie miała informacje na temat stanu zdrowia swojego kolarza, to je przekaże. Na poniższym filmiku można zobaczyć, jak publiczność oklaskuje Brytyjczyka, który wstał o własnych siłach z noszy.

Tegoroczna edycja sześciodniówki w Gandawie padła łupem Kenny’ego De Ketele i Robbe Ghysa, którzy dzięki występowi w finałowym madisonie zepchnęli na drugie miejsce Rogera Kluge i Jaspera De Buysta. Obecni mistrzowie świata w tej torowej konkurencji – Michael Mørkøv i Lasse Norman Hansen zajęli trzecie miejsce.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments