Erviti
fot. Movistar Team/Bettini Photo

W wielu sportach przywiązanie do barw klubowych jest czymś niemalże świętym. Kolarstwo do tej materii podchodzi raczej delikatnie, acz w peletonie wkraczającym w sezon 2022 wciąż znajdziemy kilkunastu zawodników ze stażem co najmniej 11 lat w swoich ekipach. Rekordziści zaczną już 17 rok w tym samym zespole!

Nie ukrywam, że pomysł na ten artykuł wynika z faktu, że nasz Czarek Benedetti został właśnie samodzielnie największym weteranem w Borze. Tak – to sympatyczny Tyrolczyk jest ostatnim, który może pamiętać założenie formacji w 2010 roku. Reprezentował on wówczas kontynentalny Team NetApp, szybko awansował z nim do drugiej dywizji, w 2012 roku stanął na starcie Giro d’Italia z dziką kartą, a później już pod nazwą BORA – hansgrohe wylądował w sezonie 2017 w World Tourze.

Od sezonu 2010
Cesare Benedetti został już wymieniony, ale nie jest jedynym mającym kontrakt w jednym zespole od 11 lat i ważny na sezon 2022. Podobną legendą jest bowiem Thibaut Pinot, który swoją karierę zaczynał od razu jako kolarz Francaise des Jeux, jedynym pamiętającym początki Sky Procycling jest Geraint Thomas. W 2010 roku do Quickstep – Innergetic dołączył Iljo Keisse, acz Belg kończy karierę po zbliżającym się sezonie, więc nie będzie już kontynuował tej serii. Ostatnim z takim stażem jest Diego Ulissi, który pamięta złote czasy Lampre – Farnese Vini i nigdy nie zmienił zespołu, choć ten przeniósł się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

2009? Pamiętam!
W 2009 roku powstała w Belgii mała ekipa Willems Verandas. Zatrudniła ona 17 zawodników i z licencją kontynentalną rozpoczęła swoje zmagania na światowych szosach. Przykład bliźniaczy do Czarka Benedettiego – od pierwszego roku znalazł się w niej Kévin Van Melsen, który awansując przez kolejne szczeble trafił wreszcie do World Touru wraz z wraz z sponsorowaną obecnie przez Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux ekipą. Pisaliśmy o tym więcej przy okazji La Vuelta ciclista a España TUTAJ.

Casus kolarzy Team Jumbo-Visma
Nie wiem jak liczyć staż zawodnikom powyższej formacji. Teoretycznie bowiem taki Steven Kruijswijk dołączył do Rabobank ProTeam dopiero w 2010 roku, acz od 2007 roku był zawodnikiem młodzieżówki holenderskiego zespołu. To samo tyczy się Josa van Emdena, który teoretycznie w WT jest od połowy 2008 roku, acz z pomarańczowymi był związany już 2 lata wcześniej. Robert Gesink był w głównej formacji w 2007, a w CT także debiutował już w 2006. Tak czy siak lat w jednych barwach panowie mają już kilkanaście.

Dwie ekipy, które cenią sobie wierność
Tak, wiem, ciężko być wiernym jednym barwom kilkanaście lat gdy wiele zespołów nie sięga swoją historią przed 2010 rok. Tak się jednak składa, że dwie ekipy mają w swoim zespole po kilku weteranów, a mowa o formacjach Groupama – FDJ i Movistar Team. W tej pierwszej w 2007 roku, jeszcze pod nazwą Française des Jeux, debiutował Anthony Roux. Rok dłużej, a zatem 15 lat temu, trafił tam Matthieu Ladagnous. 36-latek byłby rekordzistą świata pod tym względem gdyby nie kolarze z Hiszpanii…

José Joaquín Rojas dołączył w 2007 roku do Caisse d’Epargne i ledwo domyka podium weteranów swojej ekipy. Wszystko za sprawą pięknego duetu wielkich przyjaciół – w sezonie 2005 do Illes Balears – Caisse d’Epargne dołączyli mający już nieco zawodowego doświadczenia Alejandro Valverde i debiutujący w tym światku Imanol Erviti. Przed nimi 18 sezon w barwach Movistaru! O ile 41-letni El Bala zapowiedział już koniec kariery, to jego 38-letni gregario nie zapowiedział jeszcze pożegnania. Dociągnie do 20 lat w jednej formacji? Tego mu życzę.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł

Acz