fot. Intermarché - Wanty - Gobert Matériaux

Ilu kolarzy – tyle historii, ale jedna z piękniejszych pisze się dla jednego z dyrektorów sportowych oraz kolarza belgijskiej ekipy Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux. Ta Vuelta a España jest dla nich szczególna, bowiem prowadziła do niej niesamowita droga.

Intermarché – Wanty – Gobert to najmłodsza ekipa na szczeblu World Tour spośród wszystkich mogących się szczycić tą licencją. Przejęli ją bowiem z początkiem 2021 roku po upadku CCC Team, tym samym w trzynastym roku swojej zawodowej historii stając na najwyższym poziomie kolarskiej hierarchii. Historia ekipy sięga jeszcze głębiej – zaczynali działanie w 1997 roku. Jednym z założycieli tej amatorskiej wówczas formacji był jej dzisiejszy dyrektor sportowy Jean-Marc Rossignon.

Zintegrowałem lokalny klub VC Ath z Yves Lessens. W tym czasie mieliśmy około piętnastu kolarzy. Gdy Jean-François Bourlart dołączył do nas w 2001 roku nasz budżet wynosił 300000 franków belgijskich (około 7500 euro). Dostęp do ważnych zawodów był już dla nas dużym krokiem, ale nigdy bym sobie nie wyobrażał zdobycia szczytu kolarskiej piramidy, czyli szczebla WT

– wspomina rzeczony Jean-Marc Rossignon.

Ekipa w 2009 roku została zarejestrowana w UCI i przez pierwsze dwa sezony funkcjonowała na szczeblu kontynentalnym. Jednym z kolarzy będącym w składzie tej formacji znanej wówczas jako Willems Verandas był młody Kévin Van Melsen. Jak czas pokazał dla Belga był to (póki co) ostatni transfer w karierze, bowiem nieprzerwanie przez te lata trwa ze swoim zespołem, wraz z nim wszedł najpierw do drugiej dywizji, a teraz do World Touru.

To był najlepiej zorganizowany projekt w Walonii. VC Ath był już znaną marką wśród klubów w Top Competition [nazwa belgijskiego cyklu]. Wiedziałem, że Jean-François Bourlart chce rozwinąć projekt na poziom zawodowy, więc był to miły krok w mojej karierze. Pamiętam, że od razu wystartowałem w Etoile de Bessèges ze sprinterem Stefanem van Dijkiem. Od tego czasu zespół nigdy nie przestał się rozwijać. Osobiście zawsze czułem się dobrze w drużynie, która zawsze była wdzięczna za moją pracę. Cieszę się, że towarzyszyłem projektowi na tym poziomie. Jestem dumny, że osiągnąłem wszystkie te kamienie milowe z zespołem, od przejścia na poziom Pro Continental w 2011 roku po jazdę na licznych klasykach i Tour de France w 2019 roku, z magicznym startem w Brukseli

– opowiada o swojej drodze Kévin Van Melsen.

Dla obu panów udział w Vuelta a España 2021 jest więc spełnieniem pewnego marzenia, genialnym zakończeniem pewnej drogi, którą razem przeszli wraz z tym zespołem. W sumie licząc mają oni 40 lat doświadczenia jako członkowie znanej kolejno jako Willems Verandas, Accent.jobs – Willems Veranda’s, Wanty – Groupe Gobert czy wreszcie teraz Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux ekipy.

Niektórzy zapominają, skąd pochodzimy, a zaczynaliśmy prawie z niczego. Pamiętam pierwsze wyścigi, ze starą czerwoną ciężarówką i wiekowym kamperem prowadzonym przez wolontariuszy… Teraz mamy dwa autobusy, dużo samochodów, sześć rowerów na zawodnika… Jean-François Bourlart zdołał rozbudować ten projekt do nieoczekiwanego poziomu

– kontynuował Van Melsen.

To kontynuacja pracy, którą rozpoczęliśmy w kategoriach młodzieżowych i U23. Wiedziałem, że Kévin ma możliwości, aby stać się dobrym zawodowym kolarzem, ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że będziemy razem na starcie Vuelty dziesięć lat później. Już podczas Tour de France pokazał, że jest kimś więcej niż tylko kolarzem od klasyków, więc oczekuję, że dołączy do ucieczek i będzie asystował swoim liderom

– opowiadał Rossignon.

Skoro już panowie są na wyścigu to nie mogło też zabraknąć wątku planów na tą Vueltę. Kévina Van Melsena to dopiero drugi wyścig trzytygodniowy w karierze pomimo 34 lat na karku, więc trzeba korzystać z każdej chwili.

Nie chcę się już ograniczać jak w Tourze 2019. Wtedy nie wiedziałem, jak zareaguje moje ciało po trzech tygodniach wysiłku i chciałem dotrzeć do Paryża. Tym razem zaoszczędzę mniej energii i wykorzystam okazje do dołączania do ucieczek, nie zapominając o ochronie moich liderów, gdy jestem w peletonie. W każdym razie nie mogę się doczekać rozpoczęcia mojego drugiego Grand Tour w mojej karierze, ponieważ moje przygotowania były perfekcyjne podczas lipcowego obozu wysokościowego w La Toussuire, a następnie Tour de Wallonie i Clasica San Sebastian

– zakończył Kévin Van Melsen.

Celem całej ekipy jest przede wszystkim wygrana etapowa, a wolnym elektronem mogącym próbować swoich sił w klasyfikacji generalnej jest Louis Meintjes. Na płaskich finiszach z dobrej strony zaprezentować się może Riccardo Minali.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments