fot. Trek-Segafredo

Świętujący w najbliższą niedzielę 37-rocznicę swoich urodzin Vincenzo Nibali ze sporym entuzjazmem spogląda na trasę Giro d’Italia 2022.

Doświadczony „Rekin z Mesyny” niebawem rozpocznie kolejny sezon w zawodowym peletonie, w barwach zespołu Astana Qazaqstan Team. Sam Nibali nie wie jeszcze, w którym z wyścigów trzytygodniowych wystartuje w zbliżającym się sezonie.

Między innymi, o to był pytany Włoch w programie Radiocorsa we włoskiej stacji telewizyjnej RaiSport. Vincenzo Nibali nie zdecydował się zadeklarować swojej obecności na starcie Grande Partenza w Budapeszcie, ale przyznał, że 105. edycja Giro d’Italia powinna być kapitalnym widowiskiem.

To będzie piękne Giro d’Italia. Trudne, ale jednocześnie zbalansowane. Na trasie znajdzie się wiele podjazdów, ale jest także sporo odcinków dedykowanych sprinterom. Niektóre etapy na papierze wyglądają na łatwe, ale w praktyce może być zupełnie inaczej

– stwierdził dwukrotny zwycięzca wyścigu „dookoła Włoch”.

Ze swoją nową (starą) drużyną Vincenzo Nibali podpisał tylko roczny kontrakt. Stąd też wielu obserwatorów i kibiców zastanawia się, czy zbliżający się sezon, w którym pochodzący z Sycylii kolarz chce wziąć udział we wszystkich monumentach, będzie jego ostatnim w roli zawodnika w zawodowym peletonie. „Rekin z Mesyny” na ten moment nie składa wiążących deklaracji.

Czy będzie, to mój ostatni sezon? Nie podjąłem jeszcze decyzji w tej sprawie. Na ten moment nie wyznaczam sobie konkretnych celów. Podpisałem kontrakt na rok i chcę cieszyć się w pełni nadchodzącym sezonem. Co będzie potem? Zobaczymy

– zakończył Nibali.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments