fot. Imola 2020

Filippo Ganna najszybciej pokonał 43-kilometrową trasę z Knokke-Heist do Brugii i został mistrzem świata w indywidualnej jeździe na czas mężczyzn! Podium uzupełnili Wout van Aert i Remco Evenepoel. Michał Kwiatkowski uplasował się na 24. pozycji.

Indywidualną jazdą na czas mężczyzn rozpoczęły się tegoroczne mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym, rozgrywane we Flandrii. Zawodnicy rywalizowali na płaskiej, niezbyt technicznej trasie z Knokke-Heist do Brugii, o długości 43,3 kilometra. Na tym dystansie organizatorzy ulokowali dwa pomiary czasu.

Jako pierwszy z rampy startowej w Knokke-Heist zjechał Panamczyk Christofer Robin Jurado, ale, zgodnie z przewidywaniami, to nie on dojechał do mety w Brugii jako pierwszy. Zrobił to aktualny mistrz Włoch, Matteo Sobrero, który wyprzedził Panamczyka na 25 kilometrów do kreski. Zanim jednak Włoch dojechał do mety, lepsze czasy na pierwszym pomiarze (czas Sobrero to 16:25) uzyskało kilku zawodników, w tym Stefan Bissegger (Szwajcaria), Mikkel Bjerg (Dania; obaj 16:00), Max Walscheid (Niemcy; 15:59), Edoardo Affini (Włochy; 15:55) czy niesiony dopingiem swoich rodaków Remco Evenepoel (Belgia; 15:47).

Matteo Sobrero przeciął linię mety z czasem 50:53 i przez kilkanaście minut siedział na „gorącym krześle”. O ponad 50 sekund wyprzedził go Brytyjczyk Daniel Bigham, który został nowym liderem, którego chwilę później pokonał Max Walscheid (49:41). W międzyczasie dużo działo się na drugim pomiarze, gdzie z ponad 35-sekundową przewagą prowadził Remco Evenepoel. Kolejne lokaty zajmowali między innymi Stefan Bissegger i Edoardo Affini.

To właśnie Stefan Bissegger zepchnął z prowadzenia Walscheida (49:13), jednak nie miał on wiele czasu, by nacieszyć się „gorącym krzesłem”. Tuż za nim na metę wpadł rozpędzony Remco Evenepoel, który utrzymał wysokie tempo i wyprzedził Szwajcara o 42 sekundy (48:31)! Niedługo po nim swoją próbę ukończył Edoardo Affini, który uzyskał czas 49:37 – dawało mu to wtedy trzecią pozycję.

W międzyczasie z rampy startowej zjeżdżali zawodnicy z ostatniej dziesiątki, w tym Michał Kwiatkowski.

Zmiany na pierwszym pomiarze

Od dłuższego czasu na pierwszym pomiarze prowadził Remco Evenepoel (15:47) i żaden z zawodników nie był w stanie go wyprzedzić. Drugiego Edoardo Affiniego (15:54) na pomiarze czasu pokonał dopiero Brytyjczyk Ethan Hayter (15:51). Dobre wyniki uzyskiwali też między innymi Tony Martin (Niemcy; 15:53) i Remi Cavagna (Francja; 15:54).

Kilkanaście minut później, o kilka sekund, czas Evenepoela poprawił Kasper Asgreen (Dania; 15:41), a następnie na prowadzenie wysunął się Stefan Kueng, aktualny mistrz Europy (Szwajcaria; 15:37). Rywali na pierwszym pomiarze zdeklasował natomiast Belg Wout van Aert, który przejechał pierwszą część trasy w czasie 15:19. Jadący jako ostatni Filippo Ganna (Włochy) plasował się na drugiej pozycji (15:26).

Wyniki pierwszego pomiaru:

  1. Wout van Aert – 15:19
  2. Filippo Ganna – 15:26
  3. Stefan Kueng – 15:37
  4. Kasper Asgreen – 15:41
  5. Remco Evenepoel – 15:47

25. Michał Kwiatkowski – 16:25

W pogoni za czasem Evenepoela

Na kolejnym pomiarze oraz na mecie wciąż prowadził Remco Evenepoel (37:17 / 48:31), przed Stefanem Bisseggerem (37:54 / 49:13) i Edoardo Affinim (37:57 / 49:36). Układ czołowej trójki na drugim pomiarze czasu zmienił się dopiero po przejeździe Tony’ego Martina, jadącego swoją ostatnią indywidualną czasówkę w karierze. Panzerwagen uzyskał czas 37:42 i wskoczył na drugą pozycję na pomiarze. W międzyczasie zmianie uległo też wirtualne podium, ponieważ na trzecie miejsce na kresce w Brugii wskoczył Ethan Hayter (49:14), przegrywając ze Stefanem Bisseggerem o zaledwie sekundę. Szwajcara wyprzedził natomiast Tony Martin, dzięki pokonaniu 43-kilometrowej trasy w 49:05.

Lepszy czas od Martina, lecz gorszy od Evenepoela, na pomiarze czasu uzyskali Kasper Asgreen (37:24) i Stefan Kueng (37:31). Belga wyprzedził jego rodak, Wout van Aert, który, podobnie jak na pierwszym pomiarze, wyprzedził go o około 30 sekund (36:45). Zaledwie sekundę do kolarza Team Jumbo-Visma na pomiarze tracił broniący tytułu mistrza świata Filippo Ganna.

Wyniki drugiego pomiaru czasu:

  1. Wout van Aert – 36:45
  2. Filippo Ganna – 36:46
  3. Remco Evenepoel – 37:17
  4. Kasper Asgreen – 37:24
  5. Stefan Kueng – 37:31

24. Michał Kwiatkowski – 39:08

Kolejni kolarzy kończyli swoje próby, a czołowa trójka pozostawała bez zmian – pierwsze miejsce zajmował Remco Evenepoel (48:31), drugi był Tony Martin (49:05), a trzeci Stefan Bissegger (49:13). Belga i Niemca rozdzielił Kasper Asgreen, który na mecie zameldował się z czasem 48:33. Chwilę później za Duńczyka wskoczył Stefan Kueng, który pokonał trasę czasówki w 48:54.

Szwajcara z miejsca medalowego szybko zepchnął jednak Wout van Aert, który zdeklasował rywali i objął prowadzenie z czasem 47:53. Finałową część czasówki lepiej pojechał jednak Filippo Ganna i z czasem 47:48 obronił tytuł mistrza świata.

Podium uzupełnili Belgowie – Wout van Aert i Remco Evenepoel.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Tito
Tito

Kwiato… Pora kończyć.

Tajfun
Tajfun

Evenepoel super wynik jak na wiek. Życzę mu wielu sukcesów, szczególnie po wicemistrzostwie Europy za widowiskową i ciekawą jazdę.