fot. Decuninck - Quick Step / Sigfrid Eggers

Opery mydlanej z szefem ekipy Deceuninck – Quick Step Patrickiem Lefevere oraz irlandzkim sprinterem Samem Bennettem w rolach głównych, ciąg dalszy. Tym razem kością niezgody stał się udział Bennetta w mistrzostwach Europy w Trydencie, których 30-latek nie ukończył.

Irlandczyk ma powrócić do startów w barwach belgijskiej formacji podczas jutrzejszego wyścigu jednodniowego Kampioenschap van Vlaanderen. Według oficjalnej wersji wydarzeń, przez ostatnie miesiące walczył on z kontuzjami, a także wpadł konflikt z głównym menadżerem drużyny, Patrickiem Lefevere. Tym większe zaskoczenie wywołał niespodziewany powrót i start Sama w mistrzostwach kontynentu.

Lefevere, przed wyścigiem w Trentino, informował, że Deceuninck – Quick-Step chce zmniejszyć pensję Bennetta o połowę. Zgodnie z przepisami UCI, jest to dozwolone, jeśli kolarz przez trzy miesiące jest nieaktywny, czyli nie bierze udziału w żadnych wyścigach.

Każdy kto mnie zna, wie że nigdy tego nie robię, ale tutaj zawodnik działa w złej wierze.

– powiedział wtedy dla Het Nieuwsblad Belg

Zaskakujący start Bennetta we Włoszech przyniósł nieoczekiwany zwrot w tej sprawie. Dzięki udziałowi w tej imprezie, jego pensja nie może zostać obcięta, ale jest też druga strona medalu, zgodnie z zapisami w kontrakcie, jeśli kolarz jest zdrowy, nie może odmówić swojemu pracodawcy startu w ich barwach, wtedy dałby powód do zerwania umowy z jego winy. Teraz wykorzystać zamierza to Lefevere.

Od teraz będzie brał udział w każdym wyścigu, w którym będziemy mogli go wystawić. Zaczniemy od mistrzostw Flandrii w piątek, następnie Gooikse Pijl oraz wszystko co później. Sam tego chciał. Teraz nagle mi przykro, że odwołano Tour of Guangxi w Chinach.

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Michal
Michal

Męczący ten Lefevere. Z niewolnika nie ma pracownika.

Darek
Darek

Serio? Męczący?Może jest twardy i wymagający ale dzięki temu że nie cacka się z nikim jego drużyna jest spójna i wygrywa masę wyścigów.
I jakiego niewolnika? Niewolnik nie dostaje za swoją pracę wynagrodzenia a tu jest odwrotnie Michale.

Gt
Gt

No to na zlosc zrobil Lefevere dzieciakowi. Obaj siebie warci. Jaka prawda? Pewnie sie nie dowiemy. Ah te pieniadze……

Marek
Marek

Akurat takie zachowanie Lefevera jest ze szkodą dla drużyny. Zazwyczaj ma dużo racji w tym co mówi i jak zarządza drużyną, ale tutaj zachowuje się dość dziecinnie i istnieje szansa, że w przyszłości jakiś kolarz może nie chcieć podpisać z nim kontraktu, właśnie przez takie zachowanie.
Tak czy inaczej Deceuninck mają szanse wygrać 3 razy z rzędu zieloną koszulkę na TdF – trzema różnymi kolarzami.