Już w środę (18 marca) do peletonu powróci Sam Bennett. Irlandczyk kilka miesięcy temu przeszedł ablację serca, ale dostał teraz zielone światło na powrót do startów i zobaczymy go na trasie Danilith Nokere Koerse 2026.
Jakiś czas temu informowaliśmy Was, że Sam Bennett powrócił do treningów po ablacji serca, ale w napięciu wyczekiwaliśmy kolejnej informacji na temat Irlandczyka, a konkretniej tej, która powie nam, kiedy Bennett pojawi się na starcie jakiegoś wyścigu.
Na szczęście teraz wszystko już wiemy. Reprezentant Irlandii powróci do peletonu podczas tegorocznej edycji Danilith Nokere Koerse (18 marca). Ta informacja pojawiła się na stronie internetowej szwajcarskiej formacji. Liderem Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team będzie jednak Matteo Moschetti, a na starcie ma się też pojawić Kamil Małecki. Dla Bennetta będzie to debiut w nowych barwach, gdyż w sezonie 2025 ścigał się w zespole Decathlon AG2R La Mondiale Team. Ostatnim wyścigiem z udziałem Irlandczyka była francuska jednodniówka Tour de Vendée, której Bennett nie ukończył.
Przypomnijmy, że Irlandczyk przeszedł ablację serca w listopadzie 2025 roku. Później skupił się na rehabilitacji oraz treningach. Zabieg był konieczny, ponieważ u Bennetta wykryto arytmię serca. Na stronie internetowej Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team możemy znaleźć jego przedstartowy komentarz.
Gdy już trochę popracowałem nad regeneracją serca, sprawność fizyczna naprawdę szybko się poprawiła. Zauważyłem, że przypomina to trening zranionego mięśnia na nowo […] To było jak stopniowe przeprogramowanie serca. Moja ogólna kondycja jest bardzo dobra. Praca w strefie bazowej i drugiej strefie znów jest normalna. To, co wciąż wymaga czasu, to powtarzający się wysiłek i czas spędzony na VO2Max. To coś, czego nie da się przyspieszyć. Ten wyścig będzie ekscytujący, bo to szansa, aby zobaczyć, gdzie jestem. To nauka – zobaczę, co jest dobre, a nad czym muszę jeszcze popracować […] Naprawdę nie mogę się doczekać ponownych startów. Zazwyczaj pierwsze wyścigi odbywają się dalej na południe, ale Belga to ofensywne wyścigi z wieloma przyspieszeniami. To inny styl, ale jestem tym podekscytowany. Będzie miło ścigać się z chłopakami i być częścią tego zespołu. Wszyscy byli niesamowicie wspierający […] Matteo osiągnął fantastyczny wynik w zeszłym roku [Matteo Moschetti był 2. przed rokiem – przyp. red.] i był bardzo mocny na początku sezonu, więc zasługuje na wsparcie zespołu na tym wyścigu. Dla mnie to bardziej dzika karta – sprawdzić, co się dzieje i gdzie jestem
– mówi Sam Bennett.










Mialem tez ablacje I lekarz zabronil mi jazde rowerem na wysokim poziomie I na wysokim tetnie, w obawie przed powrotem choroby. Bardziej powiedzial abym szedl w strone biegania bo zbyt dluga pochylona sylwetka na rowerze bardziej uciska komory serca, ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze u Beneta.