W sobotę przed uczestnikami 108. edycji Tour de France nieznane przełęcze, niezbadane szosy i mnóstwo taktycznych szachów na drodze do triumfu w Quillan. To idealny dzień dla specjalizujących się w wyścigach jednodniowych uciekinierów, ale intryg nie zabraknie również na drugim planie, bo pagórkowaty teren przysporzy mnóstwa okazji do podjęcia próby złamania ekipy lidera.

Peleton Wielkiej Pętli wystartuje dziś z pięknego Carcassonne, aby po krótkiej podróży na południe otrzeć się o niższe partie Pirenejów Wschodnich, a następnie rozegrać finisz po zjeździe do małego Quillan. W ciągu dnia kolarze pokonają 183,7 kilometra, 2901 metrów przewyższenia i pięć premiowanych podjazdów, spośród których ostatni ok. 17 kilometrów od linii mety. Zapowiada się więc szybkie i dynamiczne widowisko o charakterze małego klasyku.

Odcinek, na którym najprawdopodobniej rozegra się batalia o udział w odjeździe dnia, wygląda bardziej na mocno zradykalizowany false flat niż konkretny podjazd, dlatego spodziewać się w nim należy licznej reprezentacji nie tyle filigranowych górali, co cięższych zawodników z lubością katujących twarde przełożenia.

W pierwszej części sobotniego etapu pokonane zostaną również Col du Bac (3,1 km, śr. 5,3%) i Col de Montsegur (4,2 km, śr. 8,7%), jednak dopiero po ich minięciu przed peletonem 108. edycji Tour de France otworzą się wrota Pirenejów.

Wówczas, czyli tuż za półmetkiem, peleton czeka wspinaczka na Col de la Croix de les Morts (6,8 km, śr. 5,7%), którego nazwa nie wymaga dodatkowego komentarza, ale nietypowa konfiguracja trasy, już tak. Oddziela go bowiem od kolejnego podjazdu pod Col de la Serre / Cote de Galinaugues (2,2 km, śr. 9%) nie klasyczny zjazd, ale płaskowyż, co zazwyczaj stanowi idealne miejsce na podzielenie prowadzącej grupy mocnym podkręceniem tempa. Warto też zwrócić uwagę poprzedzające drugie ze wzniesień zwężenie drogi, ciasny zakręt i mostek.

Finałowym podjazdem dnia będzie w sobotę Col de Saint-Louis (4,7 km, śr. 7,4%), który posiada bardzo stromą środkową sekcję. Prowadzący z niego w kierunku mety blisko 17-kilometrowy zjazd należy do tych niewystarczająco technicznych czy szybkich, aby móc wypracować na nim przewagę, dlatego kluczowa będzie dziś różnica na szczycie wspomnianego wzniesienia.

Oto, co na temat 14. etapu 108. edycji Tour de France napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 14, Carcassonne > Quillan (183,7 km)

Etap zdecydowanie zbyt trudny dla typowych sprinterów, ale za prosty dla kolarzy walczących w generalce. O zwycięstwo najprawdopodobniej powalczą tu uciekinierzy. W odjazd dnia mogą zabrać się silniejsi sprinterzy, jak na przykład Sonny Colbrelli, którzy będą liczyli na dużą zdobycz punktową.

Pogoda

Upał, co nie pozostanie bez wpływu na samopoczucie i możliwości konkretnych kolarzy.

Faworyci

To idealny etap dla ucieczki, choć zapewnia też wystarczająco dużo miejsc, w których na drugim planie możliwe będzie podjęcie próby osłabienia UAE-Team Emirates.

Kandydatami do walki o etapowy triumf z odjazdu będą dziś Matej Mohoric (Bahrain-Victorious), Wout van Aert (Jumbo-Visma), Julian Alaphilippe, Kasper Asgreen (Deceuninck-Quick Step), Magnus Cort Nielsen, Michael Valgren, Sergio Higuita (EF Education-Nippo), Alex Aranburu, Omar Fraile (Astana-Premier Tech), Jasper Stuyven (Trek-Segafredo), Valentin Madouas (Groupama-FDJ) czy Anthony Perez (Cofidis).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments