fot. Getty Images Sport

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło dziś na finiszu czwartego odcinka wyścigu Tour de Romandie. Geraint Thomas stracił panowanie nad rowerem, mocno uderzył w asfalt i stracił szansę na zwycięstwo na szczycie Thyon 2000.

Kolarz zespołu INEOS Grenadiers wspólnie z Michaelem Woodsem (Israel Start-Up Nation) pokonywali końcowe kilometry królewskiego etapu wyścigu Tour de Romandie. Na około 50 metrów przed metą Geraint Thomas chciał rozpocząć sprint, ale niestety gdy wstał z siodełka fatalnie upadł na śliski asfalt.

Cóż za szokujące finałowe 100 metrów. Nie miałem czucia w dłoniach, więc gdy próbowałem zmienić przełożenie straciłem panowanie nad kierownicą. Mam się dobrze, dziękuje za wiadomości 

– napisał na Twitterze popularny „G”.

Miejmy nadzieję, że Walijczyk dojdzie do siebie przed jutrzejszym etapem jazdy na czas, który zakończy rywalizację w wyścigu Tour de Romandie. W klasyfikacji generalnej Thomas jest drugi i traci do liderującego Michaela Woodsa 11 sekund.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments