fot. Getty Images Sport

Czwarty etap wyścigu Volta Ciclista a Catalunya padł łupem Estebana Chavesa. Kolumbijczyk w świetnym stylu odjechał z grupy liderów prowadzonej przez ekipę INEOS Grenadiers i triumfował “na solo” na szczycie podjazdu Port Ainé.

Kolarz australijskiej ekipy Team BikeExchange na, jak się okazało zwycięski atak zdecydował się na niecałe 7-kilometrów przed metą królewskiego etapu 100. edycji wyścigu “Dookoła Katalonii”. Esteban Chaves nie dał się dogonić swoim rywalom i zwyciężył na wysokości 1955 metrów n.p.m. na stokach wzniesienia Port Ainé. Było to dla niego pierwsze zwycięstwo od 31 maja 2019 roku. To wtedy Kolumbijczyk triumfował na etapie 102. edycji wyścigu Giro d’Italia. Na kolejny triumf Chaves czekał aż 664 dni.

Jestem naprawdę szczęśliwy. Nigdy nie czułem się tak dobrze na początku sezonu, wygrywając w ten sposób. To pierwsze zwycięstwo zespołu na poziomie WorldTour jako BikeExchange, więc jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Pracowaliśmy bardzo mocno. Mam za sobą trudne miesiące i lata, ale zespół bardzo mi pomagał, podobnie jak moja rodzina, moja dziewczyna. To wielka satysfakcja. Chciałem dziś czegoś spróbować. Nie miałem nic do stracenia, a wiele do zyskania. Było to ryzykowne, ponieważ wiatr był niesprzyjający, ale w końcu wszystko potoczyło się dobrze. Miałem dzisiaj świetne nogi, czułem się dobrze, i pokazałem to tym wspaniałym zwycięstwem

– mówił Chaves dziennikarzom po przekroczeniu linii mety.

Dzięki swojej szarży Esteban Chaves awansował z dziewiątej na szóstą lokatę w klasyfikacji generalnej wyścigu. Do zakończenia ścigania w Katalonii zostały trzy etapy, a lider ekipy Team BikeExchange traci do zajmującego obecnie trzecie miejsce w “generalce” Gerainta Thomasa (INEOS Grenadiers) dokładnie 15 sekund. Na etapie piątkowym i niedzielnym powinniśmy spodziewać się aktywnej jazdy Kolumbijczyka.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments