fot. Lotto Soudal

Belg Tim Wellens w fantastycznym stylu triumfował “na solo” na trzecim etapie wyścigu Etoile de Bessèges. Zawodnik zespołu Lotto Soudal jest na najlepszej drodze do odniesienia zwycięstwa w klasyfikacji generalnej francuskiej imprezy.

Tim Wellens po chaotycznym początku trzeciego etapu zdołał załapać się do siedemnastoosobowej ucieczki dnia wraz ze swoimi kolegami z ekipy Philippem Gilbertem oraz Stefano Oldanim. Jak przyznał sam Belg w rozmowie z biurem prasowym zespołu Lotto Soudal pomysł próby ucieczki zawiązał się tuż przed etapem w klubowym autobusie.

Nie mogłem sobie wyobrazić lepszego początku sezonu. Jeszcze przed etapem zdecydowałem, aby zabrać się w odjazd. Wcześniej w autobusie, gdy oglądaliśmy trasę etapu zauważyliśmy, że początek etapu prowadzi po pagórkowatym terenie, gdzie było kilka technicznych i mokrych zjazdów. Wielu zawodników było zainteresowanych zabraniem się do ucieczki. Byłem, więc bardzo uważny, aby tam się znaleźć. Jednak minęło sporo czasu, zanim powstał ten właściwy odjazd. Było w nim wielu dobrych kolarzy, więc od razu było jasne, że będziemy walczyć o zwycięstwo etapowe

– przyznał Belg.

Tim Wellens kilkanaście kilometrów przed metą wczorajszego etapu skutecznie odjechał od swoich współtowarzyszy ucieczki i z 37 sekundową przewagą na swoimi rywalami triumfował na mecie w Bessèges. Ponadto kolarz grupy Lotto Soudal objął prowadzenie w “generalce”. Na dzisiejszym etapie prawdopodobnie nie powinno dojść do dużych zmian w klasyfikacji generalnej. Jednakże w niedzielę na finałowym odcinku jazdy na czas liczącym sobie 11-kilometrów może dojść do pewnych roszad w klasyfikacji generalnej. Mimo tego Wellens jest pewny siebie przed końcówką wyścigu Etoile de Bessèges.

W klasyfikacji generalnej mam 48 sekund przewagi nad Kwiatkowskim. W sobotę trudno będzie mi dalej powiększyć przewagę. Ale będę szczęśliwy, jeśli utrzymam tę różnicę podczas niedzielnej jazdy na czas. Jeśli będę czuć się dobrze, to wiem, że trudno będzie mi odebrać zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Zrobiliśmy już rekonesans “czasówki” i trasa mi odpowiada

– zakończył 29-letni zawodnik.