fot. Ineos Grenadiers/ Getty Images Sports

Zawodnik zespołu INEOS Grenadiers Michał Kwiatkowski, zarówno przed dzisiejszym etapem wyścigu Etoile de Bessèges, jak i po jego zakończeniu zaapelował do władz Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), aby zajęła się prawdziwymi problemami dotyczącymi kwestii bezpieczeństwa wyścigów.

W celu “poprawy bezpieczeństwa” w czasie wyścigów Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) zdecydowała się od 1 kwietnia bieżącego roku zakazać jazdy “na górnej rurze”, bądź też nazywanej przez niektórych jazdą “na ramie”. Złamanie tego zakazu może nieść za sobą duże konsekwencje, włącznie z wykluczeniem z wyścigu.

Jeśli słowa czasem nie są w stanie opisać pewnych rzeczy najlepiej sięgnąć po materiał wideo. W 2016 roku na ósmym etapie Tour de France Chris Froome po raz kolejny zadziwił świat. Ówczesny zawodnik zespołu Sky odjechał Nairo Quintanie i innym swoim rywalom na zjeździe z Col de Peyresourde w stylu, który według ostatniego rozporządzenia UCI ma być od kwietnia zakazany.

Oczywiście tę pozycję zjazdową w swojej karierze nie prezentował, tylko Brytyjczyk. Znacznie częściej w tak aerodynamicznym stylu na zjeździe mogliśmy podziwiać na przestrzeni lat, takich zawodników jak Peter Sagan, Vincenzo Nibali, Samuel Sanchez, Matej Mohorič, Michał Kwiatkowski i wielu innych zawodników.

To właśnie Polak ścigający się w barwach zespołu INEOS Grenadiers przed trzecim etapem rywalizacji w Etoile de Bessèges, który skończył na dziesiątej pozycji wypowiedział się krytycznie w wywiadzie dla Cyclingnews na temat nowych regulacji, które mają zacząć obowiązywać już od kwietnia.

To tylko sposób na zrzucenie odpowiedzialności za wypadki na kolarzy. Jest wiele innych rzeczy, które (UCI) mogłoby zrobić najpierw, jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa na drodze, czy też jeśli chodzi o barierki. Ale jazda na górnej rurze? Przepraszam, ale nie zgadzam się z tym, ponieważ w końcu jesteśmy zawodowcami. Jeśli teraz wprowadzą zakaz jazdy “na górnej rurze”, to w przyszłym roku nie będzie można wznosić rąk w geście triumfu. Zaczną wprowadzać ograniczenia prędkości i tego typu rozwiązania. Myślę, że powinni bardziej skupić się na organizacyjnej stronie wyścigów

– powiedział 30-letni zawodnik.

Po zakończeniu etapu francuskiego wyścigu Michał Kwiatkowski za pośrednictwem mediów społecznościowych ponownie zwrócił uwagę z jakimi niebezpieczeństwami mierzą się każdego dnia kolarze, wywołał w kolarskim świecie ogromną dyskusję i wezwał Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) do refleksji.

Dosłownie tuż przed etapem byłem pytany o jazdę “na ramie”. Proszę Międzynarodową Unię Kolarską (UCI), aby pomyślała o prawdziwych zagrożeniach, takich jak olej na drodze dzisiejszego etapu. Nie wińcie nas za powodowanie kraks. Jest tak wiele do zrobienia w kwestii bezpieczeństwa oraz w organizacji kolarskich wyścigów 

– napisał na Twitterze “Kwiato”.