fot. Focus Photo Agency
fot. Focus Photo Agency

Paweł Bernas, kolarz ekipy Mazowsze Serce Polski Cycling Team wypowiedział się na temat nowych przepisów, wedle których zakazana ma być pozycja zjazdowa na górnej rurze ramy.

Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) poinformowała wczoraj o zatwierdzeniu nowych przepisów, które mają poprawić bezpieczeństwo zawodników podczas wyścigów. Jednym z nich jest zakazanie zjazdów na górnej rurze ramy w tak zwanej pozycji „super tuck”. Regulacja ta ma wejść w życie za niespełna dwa miesiące – 1 kwietnia 2021 roku. Na początku łamanie nowych zasad ma być kwalifikowane jako wykroczenie, ponieważ zawodnicy muszą przyzwyczaić się do zmian, lecz w przyszłości za przyjmowanie niebezpiecznej pozycji na rowerze kolarzowi może grozić nawet wykluczenie z wyścigu.

Decyzję otwarcie skrytykowało wielu przedstawicieli środowiska kolarskiego, w tym sami zawodnicy – między innymi Tom Pidcock i Michał Kwiatkowski, który przed startem trzeciego etapu Etoile de Besseges powiedział, że UCI powinna zająć się ważniejszymi sprawami. Podobne zdanie ma Paweł Bernas – kapitan drużyny Mazowsze Serce Polski Cycling Team, którego zapytaliśmy o opinię na temat nowych środków bezpieczeństwa, które wprowadziła UCI.

– Można dyskutować, czy powinno się tego zabraniać, czy nie, ale pewne jest, że są rzeczy ważniejsze do zmiany niż pozycja zjazdowa, która pewnie w jakimś stopniu ograniczy ryzyko, ale zabierzmy się za ostatnie kilometry wyścigów, zabierzmy się za sprawienie, żeby trasy były bezpieczniejsze. Nie wszystko można przewidzieć, ale wielu sytuacji na ostatnich metrach można było uniknąć. Niedaleko patrząc, wczorajszy finisz Etoile de Besseges, gdzie tuż za metą stali fotoreporterzy. Nie rozumiem dlaczego to nie jest jeszcze zabronione…

– mówił nam kolarz Mazowsze Serce Polski Cycling Team.

Nie wiadomo, czy ze względu na sprzeciw kolarzy i ich prośby, by UCI zajęła się ważniejszymi sprawami, dojdzie do zmiany decyzji, ponieważ należy pamiętać, że pozycja ta jest niebezpieczna i choć rzadko zdarzają się kraksy, gdy kolarze zjeżdżają w ten sposób, mogą mieć one opłakane skutki.

– Bez dwóch zdań jest to niebezpieczna pozycja i jadąc w niej ma się bardzo małą kontrolę nad rowerem i na pewno łatwiej o kraksę w razie jakichś nagłych sytuacji podczas zjazdu i osobiście nie lubię w niej zjeżdżać, nie czuję się w niej komfortowo. Z drugiej strony jeśli popatrzymy na to, jak zjeżdża na przykład Julian Alaphilippe, to wygląda to, jakby przychodziło mu to naturalnie

– dodał.