fot. UAE Team Emirates - XRG

Jeszcze przed startem 113. edycji Tour de France do Międzynarodowej Unii Kolarskiej trafił apel organizacji zajmujących się prawami człowieka, w którym te wzywają do zawieszenia UAE Team Emirates-XRG. Miałaby to być forma wywierania presji na Zjednoczone Emiraty Arabskie, które wspierają siły zbrojne dopuszczające się od dawna ludobójstwa na terenie Sudanu.

FairSquare, Sudan Unlimited, Christian Solidarity Worldwide oraz Bahrain Institute for Rights and Democracy wystosowały list otwarty do Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), w którym apelują o zawieszenie zespołu UAE Team Emirates-XRG. Jest to związane z tym, że ekipa ta jest sponsorowana przez wiele spółek ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a zatem państwa, które na arenie międzynarodowej jest coraz mocniej krytykowane za zaangażowanie finansowe w ludobójstwo prowadzone na terenie Sudanu. Zdaniem tychże organizacji działających na rzecz praw człowieka, UCI powinno zdecydować się na kroki podobne, jakie kilka lat temu zostały zastosowane wobec Rosji czy Białorusi.

Jak wskazano w liście, UAE Team Emirates-XRG znajduje się pod finansową i polityczną kontrolą Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Obecnie istnieje niezbity dowód na to, że kraj ten jest głównym sponsorem finansowym i dostawcą broni dla Sił Szybkiego Wsparcia (RSF), które dopuszczają się ludobójstwa w Sudanie. Głównymi sponsorami zespołu są 2 spółki państwowe, czyli linie lotnicze Emirates Airlines, które należą do rządu emiratu Dubaj, a także XRG jest oddziałem inwestycyjnym Abu Dhabi National Oil Company, należącej do rządu emiratu Abu Zabi. 2 instytucje państwowe są również znaczącymi sponsorami zespołu – First Abu Dhabi Bank i E& – firma telekomunikacyjna z właśnie tego państwa

— napisano na stronie FairSquare.

W Sudanie od lat toczy się krwawa wojna domowa między armią rządową a Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF), sudańską organizacją paramilitarną, która wspierana jest przez zewnętrzne państwa, w tym najgłośniej mówi się o tym, że właśnie przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Konflikt ten charakteryzuje się czystkami etnicznymi i masowymi mordami. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) określa tę sytuację jako aktualnie największy kryzys humanitarny na świecie – ponad 150 000 osób uznaje się za zaginione, a niemal 15 milionów cywilów zostało przesiedlonych na skutek działań zbrojnych.

Choć ciężko wyobrazić sobie, by Międzynarodowa Unia Kolarska podjęła jakiekolwiek realne działania w trakcie trwania Tour de France, to takie apele mogą mieć jednak realny wpływ na przebieg wyścigu. Pamiętając zeszłoroczne protesty przeciwko obecności Israel-Premier Tech w peletonie Vuelta a España, nietrudno wyobrazić sobie, że teraz za takim listem otwartym pójdą kolejne osoby, które tym razem będą próbowały w nie zawsze legalny sposób zatrzymać Tadeja Pogačara i jego klubowych kolegów.

Cały list otwarty od FairSquare do Międzynarodowej Unii Kolarskiej można znaleźć pod tym linkiem.

Poprzedni artykułTour de France 2026: Klasyfikacja generalna po 2. etapie
Następny artykułTour de France 2026: Del Toro wdzięczny, Vingegaard z rozwagą, Evenepoel z optymizmem [wypowiedzi]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Robert
Robert

Te organizacje równie aktywnie wzywały do zawieszenia drużyny sponsorowanej przez Izrael? W Palestynie trwa kryzys na conajmniej identyczną skalę…

Konrad
Konrad

@Robert: bo są równi i równiejsi. Dlatego właśnie powinien być kategoryczny zakaz tzw.drużyn państwowych, typu UAE, Bahrain, Izrael, Katusha, itp.

Arnaud
Arnaud

Robert, z choinki się urwałeś? Przecież w pewnym momencie już prawie wszyscy mieli dość drużyny promującej ludobójców z państwa położonego, tam gdzie chce, co poskutkowało ostatecznie wycofaniem sponsora i zmianą licencji.

Różowa Landryna
Różowa Landryna

Jak słyszę o takich organizacjach to rzygać się chce i nawet wiadomo kto nimi steruje. Ale co szkodzi robić ludziom wodę z mózgu i odwracać uwagę od istotnych spraw.

bleblek
bleblek

Zjednoczone Emiraty Arabskie to zbrodniczy, quasi-mafijny, szariacki reżim. Dla ich brudnych, splamionych krwią pieniędzy, nie powinno być miejsca w kolarstwie. Z tym tworem należałoby zrobić to samo, co z drużyną z Izraela. Powinna wylądować na śmietniku kolarskiej historii razem z US Postal, Festiną, Phonakiem, ONCE, Saunier-Duval i tym podobnych. Wszystkie sukcesy kolarzy UAE Team Emirates będą splamione krwią ofiar reżimu ZEA oraz dopingową przeszłością Gianettiego oraz nie mniej wątpliwą przeszłością trenera „Matxina” – doświadczonego pracą w Saunier Duval (oraz jego kontynuatorami jak np. Geox) gdzie doping stosowano na pełną skalę. Jakkolwiek imponująca nie byłaby jazda Pogacara oraz innych zawodników UAE, nigdy nie będę miał zaufania do tego, że są one osiągane bez zorganizowanego programu uwzględniającego stosowanie środków zabronionych bądź takich, na których wykrycie istnieją sposoby. Nie będę miał też zaufania co do tego, że UCI jak w znanych nam przypadkach w przeszłości, poprzez wpływy i pieniądze ZEA, będzie tuszowała ewentualne wykrycie dopingu u zawodników tej grupy. W piłce nożnej mamy przypadek Manchesteru City, który latami oszukiwał regulaminy finansowe Premier League, ciąży na nim 115 zarzutów, ale do dziś nie został za to ukarany. Klub jest w posiadaniu państwowego funduszu Abu Dhabi Group z ZEA. Organa śledcze angielskiej federacji piłkarskiej nie są w stanie wydać wyroku między innymi poprzez naciski polityczne i ważne powiązania biznesowe Anglii z ZEA, a Abu Dhabi Group wynajęło tysiące prawników z całego świata, do kontestowania każdego zarzutu. Jednocześnie inne kluby za takie przewinienia ponoszą kary, odbierane są im punkty, nakładane zakazy transferowe, lecz Manchester City należący do Abu Dhabi Group jest bezkarny. Piłka nożna jest już stracona, ale kolarstwo przed arabskim sportwashingiem można byłoby jeszcze uratować.

Arnaud
Arnaud

Trochę przykro się patrzy na komentarze ludzi, którzy gotowi są bronić ZEA i działań tamtejszej satrapii (która ma naprawdę niemało na sumieniu), tylko dlatego, że jeździ tam ich „globalny idol”…

fan_armstronga
fan_armstronga

@Arnaud
on właśnie dlatego tam jeździ. Wkalkulowany koszt sportwashingu… wybulić kilkadziesiąt milionów rocznie żeby Pogacar i spółka robili pozytywny PR. Jak widać działa… 🙂

Wyczeslaw
Wyczeslaw

No to lidla treka tez trzeba zawiesic za ludobujstwa usa w Itanie czy Wenezuali

Jonas V.
Jonas V.

Generalnie nie lubię krwawych reżimów itd., ale tutaj mamy sytuację skomplikowaną, bo lubimy Rosję i organizacje skrajnych islamistów wspierające organizacje terrorystyczne? Jeśli tak to sprawa jest faktycznie zero jedynkowa. Jeśli nie to tutaj mamy prawdziwy bigos, rząd Sudanu, wojskowy rząd Sudanu to sojusznik m.in. Iranu (terroryści islamscy) i Rosji. Tak więc, oni mają ręce czyste, czy tak? Rację mają organizacje niezależne broniące prawa człowieka zwłaszcza gdy otrzymują środki finansowe z Rosji.

Arnaud
Arnaud

@Wyczeslaw
Masz rację :).

@Jonas V.
Ahh, a więc i tutaj sięga ta niewidzialna łapa Putina…