Fot. Jan Rozmarynowski/naszosie.pl

Ryszard Szurkowski – kolarz wszechczasów, trzykrotny mistrz świata amatorów, medalista mistrzostw świata nie żyje. Miał 75 lat.

Pierwszym seniorskim zespołem urodzonego w Świebodowie kolarza był LZS Milicz, ale największe sukcesy odnosił w Dolmelu Wrocław, w którym spędził aż 11 lat (1968-78). W tamtym czasie dominował wśród amatorów niemal tak samo, jak urodzony rok wcześniej Eddy Merckx wśród zawodowców.

Aż czterokrotnie wygrywał Wyścig Pokoju (1970, 1971, 1973, 1975) i przez wiele lat był pod tym względem bezwzględnym rekordzistą (pobił go dopiero Stefan Wassemann, który swoje ostatnie zwycięstwo odniósł w 2003 roku, gdy wyścig stracił na znaczeniu). Do dziś należy do niego za to rekord wygranych etapów Tour de Pologne i to wszystko pomimo tego, że nigdy nie triumfował w klasyfikacji generalnej tego wyścigu.

Świetnie szło mu także na mistrzostwach świata – tu największy sukces odniósł w 1973 roku w Barcelonie. W stolicy Katalonii zdobył aż dwa złote medale – jeden ze startu wspólnego, a drugi w jeździe drużynowej na czas (razem z Lucjanem Lisem, Stanisławem Szozdą i Tadeuszem Mytnikiem). Kolejne złoto dorzucił w Ivoir, również wraz z drużyną (z Mieczysławem Nowickim, Stanisławem Szozdą i Tadeuszem Mytnikiem). Nigdy natomiast nie wygrał wyścigu olimpijskiego – zarówno w Monachium, jak i w Montrealu jadąca z nim w składzie Reprezentacja Polski zajmowała drugie miejsce.

Dzięki swoim sukcesom stał się idolem całej, nie tylko kolarskiej Polski, o czym najlepiej świadczy fakt, że pomimo bardzo dużej konkurencji aż dwukrotnie wygrywał Plebiscyt Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca Polski, natomiast w Plebiscycie na najlepszego sportowca XX w. przegrał tylko z Ireną Szewińską.

Ostatnim zespołem “Króla Ryszarda” było francuskie VC Auxerre, w którym spędził trzy lata (1981-83), jednak po zakończeniu kolarskiej kariery pozostał aktywny. W 1988 roku wykorzystał doświadczenie zdobyte we Francji i założył pierwszą polską grupę zawodową – Exbud. W latach 1985-89 był, jako bezpartyjny, posłem na Sejm PRL

Wciąż brał także udział w wyścigach amatorskich. Niestety w czerwcu 2018 podczas zawodów rozgrywanych w Kolonii miał wypadek, po którym długo toczył walkę o powrót do pełnej sprawności.